Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: plan maszynistów SKM Warszawa
Temat: (Wawa) Gdzie te dodatkowe pociagi??
Ale przecież nie jeżdżą ci sami...
Czy mechanik jeżdżący SKM Wejcherowo-Gdańsk ma prawo prowadzić EU 07
Gdynia-Warszawa?
Jestem przekonany, że na pewno nie...
Oczywiście znałem np. maszynistę parowozu na Średzkiej KD który miał
uprawnienia na elektrowozy, ale wolał pracować na wąskotorówce, bo miał
bliżej do domu.
Teraz pytanie - na ogół jest tak, że w przypadku awarii loka w osobowym
dopuszcza się jeżeli jest to konieczne loka towarowego, odczepiając nawet od
planowego składu - prowadzi on dalej osobowy.
Ciekawe czy w przypadku braku np. drużyn konduktorskich "przerzuca się" je w
podobny sposób?
A jak jest z mechanikami - zakładając, że mają odpowiednie uprawnienia. czy
np. pracujący na EN-57, mogący prowadzić np. EU 07 i wpisany do planu
"podmiejskiego" może nagle dostac polecenie poprowadzenia dalekobieżnego? A
co z koniecznością "znajomości szlaku" itp?
Piotr
Temat: Szybka Kolej Miejska debiutuje na torach - analiza
http://miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,2933123.html
Jarosław Osowski 24-09-2005 , ostatnia aktualizacja 24-09-2005 00:10
Początek nowej ery w komunikacji czy raczej kosztowne cacko zaserwowane na
prędce przed wyborami? W piątek na trasie z Dworca Centralnego do Grodziska
Mazowieckiego zadebiutował nowy wagon Szybkiej Kolei Miejskiej.
W środku Europa. Nic nie przypomina obskurnych wnętrz, które znamy z
podmiejskich tras. Tu działa klimatyzacja, a kamery monitorują bezpieczeństwo
podróżnych. Jest 184 wygodnych foteli i 250 miejsc stojących. Można
przechodzić z jednego końca składu na drugi, bo jego części są połączone
przegubami. W pierwszych i ostatnich drzwiach działają windy dla
niepełnosprawnych. - Komfort pracy też bez porównania - chwalił sobie
maszynista Daniel Filochowski, siedząc w przestronnej kabinie.
Przed odjazdem ratusz przygotował hurraoptymistyczną pokazówkę. - Zaczynamy
nową erę połączeń komunikacyjnych w Warszawie - oznajmił wiceprezydent
Warszawy Sławomir Skrzypek. Szybką Kolej Miejską nazwał "naziemnym metrem", a
wagon sprowadzony za 9 mln zł z nowosądeckiej fabryki
Newag "najnowocześniejszym pociągiem od 20 lat".
- Wyborcza propaganda - skwitował kolejowy ekspert i były dyrektor PKP w
latach 90. Aleksander Janiszewski. - Choć wystrój jest rzeczywiście bardzo
ładny, to tylko lifting wagonu, który ma 30 lat. Jak można mówić, że to
supernowoczesne rozwiązania! - krytykował, bo nie wyeliminowano ważnego
mankamentu. To przestarzały typ silnika (na prąd stały), który bywa zawodny i
wymaga częstych przeglądów. Sprawia też, że wagon zbyt wolno się rozpędza.
Podobne składy w zachodniej Europie mają o połowę większe przyspieszenie, co
jest szczególnie ważne na liniach podmiejskich.
Najgorsza będzie jednak trasa SKM - z Falenicy do Dworca Zachodniego. Dziś na
tych stacjach wsiadają pojedynczy pasażerowie. O wiele większy ruch panuje w
Otwocku, Ursusie i dalej w stronę Grodziska. I to właśnie do tych przystanków
powinny docierać nowe pociągi. - Inaczej będą niewykorzystane - przewiduje
Aleksander Janiszewski.
Ale poza granice Warszawy Szybka Kolej Miejska na razie jeździć nie może.
Stało się to, co było do przewidzenia, gdy rok temu ratusz powoływał spółkę:
choć na wagony wydał 54 mln zł, teraz nie ma dla nich stałego miejsca w
rozkładzie jazdy. Żeby je załatwić, już w kwietniu trzeba było mieć licencję.
Tę udało się zdobyć dopiero dwa tygodnie temu. W tych dniach załatwiane są
pozostałe umowy - ze służbami energetycznymi czy lokomotywownią na Grochowie,
gdzie pociągi będą doglądane. Dopiero w planach są remonty zapyziałych stacji
na linii otwockiej czy przebudowa rozjazdów do zawracania pociągów w
Falenicy. W piątek miejscy urzędnicy jakby się obudzili: - SKM ma duże
kłopoty, by zaistnieć jako samodzielny przewoźnik - stwierdził szef rady
nadzorczej spółki i prezes Metra Warszawskiego Krzysztof Celiński.
Dlatego miasto chce tworzyć konsorcjum z Kolejami Mazowieckimi, które mają
monopol na podmiejskich torach. Wtedy we wszystkich pociągach byłyby ważne te
same bilety, które kasujemy w tramwajach, autobusach i metrze. Państwo
refundowałoby zaś wszystkie ulgi. Rozmowy trwają jednak od wiosny i jak się
wyraził prezydent Skrzypek, "nie przebiegają wystarczająco dynamicznie".
Żeby nowe wagony (drugi będzie przekazany 10 października, a pozostałe do 10
grudnia) nie stały na bocznicy, na prędce powstaje prowizoryczny rozkład
jazdy. Pociągi SKM są w nim upychane między starymi w kursach co godzinę lub
jeszcze rzadziej. Pierwszych pasażerów zabiorą 3 października. Żeby się
przekonali do nowego, przez trzy miesiące mają jeździć za darmo.
Temat: [KM] Wydał 175 mln na złom
list CZT w tej sprawie:
http://www.czt.zm.org.pl/?a=km-07b
List do Marcina Kucharzewskiego, redaktora Superexpressu
Panie Marcinie,
Z zainteresowaniem przeczytałem artykuł 'Wydał 175 mln na złom' Pana pióra.
Niestety, całkowicie nie mogę się zgodzić z Pana tezami. Uważam, że to
bardzo dobrze, że Koleje Mazowieckie wreszcie otrzymają na własność tabor
który użytkują.
Podczas zakładania spółki Koleje Mazowieckie między PKP Przewozami
Regionalnymi a samorządem województwa mazowieckiego przyjęto zasadę, że 51%
udziałów będzie miał samorząd a 49% Przewozy Regionalne. PKP PR miało objąć
swoje udziały przez przekazanie aportu rzeczowego w postaci głównie taboru,
a samorząd przez odpowiedniej wysokości wkład finansowy na niezbędne
inwestycje. Przez prawie 3 lata PKP uchylało się od realizacji tego
zobowiązania, zamiast tego obciążało swoją spółkę olbrzymimi opłatami z
tytułu dzierżawy taboru. Jak się teraz okazuje wysokość tej opłaty wynosiła
ok. 10% wartości taboru, mimo, że dla taboru kolejowego okres amortyzacji
przyjmuje się na ponad 14 lat. Było to więc żerowanie na spółce i wspólniku,
żeby nie rzec dosadniej: działanie na niekorzyść spółki. Szkoda, że
przeciwko temu procederowi Superekspres nie kierował ostrza swojej krytyki.
Dzisiaj wreszcie cały tabor będzie należał do samorządu, co ma jeden
podstawowy walor - wreszcie samorząd będzie mógł w niego inwestować -
remontować, modernizować. Wreszcie pasażerowie nie będą jeździli odrapanymi,
brudnymi, pomazanymi pociągami z powyłamywanymi lub niezamykającymi się
drzwiami.
Pisze Pan, że zamiast starych pociągów należy kupować nowe. Na ile takich
nowych pociągów stać samorząd? Dwadzieścia, trzydzieści, czterdzieści?
Informuję Pana, że obecnie Koleje Mazowieckie dysponują 180 starymi składami
elektrycznymi i 11 starymi szynobusami. Jednocześnie w pociągach panuje
straszliwy tłok, zwłaszcza w porannym szczycie - o czym zresztą często
informują media. Nie stać nas ani na to, by w ciągu kilku lat kupić 200
nowych składów, ani na to, by ograniczyć liczbę kursów kilkukrotnie. Czy
może uważa Pan że 10% pasażerów ma jechać w luksusie, a reszta jak bydło?
Trzeba jednocześnie i kupować nowe pojazdy, i modernizować istniejące. I tak
też planuje samorząd. W 2008 r. spółka otrzyma 10 całkowicie nowych składów
typu Flirt i 11 składów dwupoziomowych typu push-pull. Do Regionalnego
Programu Operacyjnego na lata 2007-13 wpisano zakup kolejnych 20 nowych
składów. Domyślam się, że równolegle ze środków własnych będą modernizowane
stare pojazdy.
Bardzo nietrafiony jest argument pasażera jaki Pan cytuje: To tak jakbym
miał pieniądze na dobry samochód, a i tak postanowił sobie kupić dziesięć
zdezelowanych maluchów. Osoba prywatna wozi tylko siebie, ewentualnie kogoś
z rodziny. Gdyby ów pasażer miał codziennie przewieźć 50 osób, to może i
wolałby 10 maluchów.
Myli się Pan, twierdząc że za 175 mln zł (jakie zapłacono za stare składy)
można by kupić 18 supernowoczesnych pociągów. Nie wiem, dlaczego przyjmuje
Pan koszt jednego nowego składu na poniżej 10 mln zł. Pojazdy typu Flirt
produkcji Stadlera jakie zakupiły Koleje Mazowieckie kosztowały ok. 18 mln
zł za sztukę, składy Push-Pull Bombardiera, ok. 20 mln zł, składy Pesy jakie
zakupiły Przewozy Regionalne na linię Warszawa - Łódź kosztowały ok. 15 mln
zł za szt. Nowoczesny tabor zagraniczny - np. Talent Bombardiera kosztuje
powyżej 20 mln zł. 9 mln zł kosztują tylko pojazdy typu 14 WE jakimi
dysponuje warszawska SKM. Tylko, że te pojazdy trudno określić ani jako
nowe, ani jako nowoczesne. Informuję Pana, że mimo nowoczesnego wyglądu całe
podwozie, wózki i napęd pochodzą w nich z trzydziesto- i czterdziestoletnich
pojazdów EN-57 (takich samych jakimi dysponują KM), nawet grzejniki są ze
starych składów i nie da się w nich regulować temperatury, więc są na
przemian włączane i wyłączane przez maszynistę. Mimo zastosowania nowych
sprzęgów Scharfenberga, połączenie dwóch składów ze sobą trwa godzinę i jest
możliwe tylko w bazie. Przyspieszenie wynosi 0,5 m/s2, czyli jest dwukrotnie
niższe niż we współczesnych pojazdach. Wydłuża to czas jazdy w warunkach
aglomeracyjnych o 15-20%. Dlatego też SKM nie zamierza kupować więcej
pojazdów tego typu.
Tymczasem tabor kolejowy, w przeciwieństwie do drogowego, ma żywotność do 30-
40 lat i w tym czasie można go poddawać różnym modernizacjom. Na przykład za
ok. 1,8 mln zł można uzyskać efekt jak poniżej:
www.pr.pkp.pl/code/glowna.php?ID=1000&wersja=pol&TSID=129&nav=B
Przyzna Pan, że rezultat jak na kwotę około 10% ceny nowego pojazdu jest
interesujący i będzie doceniany przez pasażerów?
Dlatego uważam, że plany taborowe Kolei Mazowieckich powinny obejmować zakup
tylu nowych pojazdów ile tylko się da, ale z pozostawieniem kwoty na
zmodernizowanie w ciągu 3-4 lat wszystkich starych. A do tego trzeba być ich
właścicielem, bo żadna jednostka finansów publicznych nie może dokonywać
inwestycji na nie swoim majątku.
Cytowany przez Pana jako ekspert pan Robert Chwiałkowski, być może zna się
na transporcie drogowym, natomiast w zakresie transportu kolejowego nie ma
żadnej wiedzy. Jego wypowiedź o tym, że modernizacja wszystkich starych
składów KM do 2012 wymagałaby, aby nagle z torów zniknęły wszystkie pociągi,
jest absurdalna. Przecież takie modernizacje wykonywane będą stopniowo, tak
jak zresztą cały czas (o czym pan Chwiałkowski pewnie nie wie) wykonywane są
przeglądy rewizyjne różnych zakresów czy naprawy. Każdego dnia z tego powodu
wyłączonych jest kilka pojazdów, ale po pewnym czasie wracają do ruchu, a na
przeglądy trafiają następne.
Krzysztof Rytel
Centrum Zrównowazonego Transportu
www.czt.zm.org.pl