Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: plan miasta Kijów Ukraina
Temat: Euro 2012 Polska - Ukraina
Raczej tą wiadomością bym sobie głowy nie zawracał, kolejna "rewelacja" polskiej prasy. 10 miast organizatorów z pewnością nie będzie. Ja stawiam na to, że za tydzień władze UEFA poinformują, że wybierają z Polski 4 miasta (Warszawa, Gdańsk, Wrocław, Poznań), z Ukrainy 2 miasta (Kijów i coś jeszcze), a kolejne 2 miasta zostaną sprawą otwartą. Jeśli Ukraina się wyrobi to je zdobędzie, jeśli nie, to będziemy mieć 6 miast w Polsce. Czyli jakaś decyzja zapadnie, ale motywacja do pracy nad resztą pozostanie i w razie czego będzie wyjście awaryjne.
Natomiast co do Poznania, to chyba ma najsłabszą bazę hotelową z kandydatów, natomiast najlepsze i tak jest to, że nowe trybuny już w zasadzie nadają się do generalnego remontu bo zostały najłagodniej mówiąc spartaczone.
Co do natomiast samego Chorzowa to absurdu bym nie widział, gdyby rozgrywały się tam mecze to jakiejś szczególnej hańby by nie było, ale mam wrażenie, że sprawa kandydatury tego miasta jest prowadzona jakoś najbardziej nieudolnie. Niby stadion już stoi, ale mieliśmy ciągłe zmiany planów rekonstrukcji, we wszystkich miastach trwa już budowa, a w Chorzowie nie otwarto jeszcze kopert z ofertami w przetargu. Tak samo stadion ma być gotowy do użytku jako ostatni z 6 Polskich miast.
Temat: Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie
Również jak AbDuL uważam, że budowa stadionów jest możliwa i będzie prędzej czy później dokonana (w Kielcach dało się!) na co środki prócz urzędów miejskich da także w formie dofinansowania Unia jeśli oczywiście przyznane nam zostaną ME.
Faktycznie, Kielce sa przykladem na to, że da się coś w tej kwestii zrobić, jednak plany budowy naszego stadionu narodowego sa już chyba od 10 lat i jak na razie nie robi się nic.
Mi się wydaje, ze Polska ma asy w rekawie, a w zasadzie jednego asa- Ukrainę.
Z jednej strony to dobrze, że jewt Ukraina, bo mają już kilka ciekawych obiektów (np. w Doniecku i Kijowie) i wydają się gotowi na przeprowadzenie wielkiej imprezy. Z drugiej jednak strony trzeba pamiętać, że Ukraina to drugi co do wielkości kraj w Europie i kibice będą mieli olbrzymie problemy z szybkim przedostaniem się z miasta do miasta, a do tego dochodzi jeszcze Polska.
A jak wiadomo światem rządzi polityka... i Juve.
Mieliśmy już afery w polityce, a teraz mamy w Juve .
Temat: Problemy z CSE
Kupiłem cfQue 1620 z CSE v6 oraz upgrade CSE v7. Posiadam ponadto amerykana iQue 3600. Zarejestrowałem i odblokowałem CSE v6 dla cf'a a następnie wygenerowałem drugi kod CSE v6 dla iQue 3600.
Kolejno uruchomiłem upreade CSE v7. Niestety udało się tylko dla cf'ki dla drugiego odbiornika nie potrafiłem tego zrobić.
Pytania?
-czy upgreade da się zainstalować i odblokować tylko dla jednego garmina?
-czy CSE pozwala na wgranie mapy ogólnej Europy i map szczegółowych (kiedyś na tym forum Ktoś pisał o nawigowaniu po Ukrainie - rozumię oczywiście ,że bez autoroutingu) ja nie widzę miast planu ogólnego (Kijowa, Minska i innych). Podczas instalacji CSE na pozycji drugiej jest "All maps" ale wielkość jego jest 0,0.
A teraz do Darka z Bydgoszczy będę tam przez dziesięć dni od jutra, czy nie znalazł byś z godzinkę na pogawędkę i na podciągnięcie mnie w przedmiocie. Kawa a może i coś jeszcze zagwarantowane, proszę o kontakt na mobile 0501 541168.
Temat: [31.01.06]Euro 2012: Polsko-ukraińska kandydatura zagrożona!
Władze Kijowa rozważają zmiany w planach architektonicznego zagospodarowania miasta ponieważ budowa centrum handlowo-rozrywkowego w pobliżu Stadionu Olimpijskiego zagraża planom zorganizowania wraz z Polską piłkarskich mistrzostw Europy w 2012.
Miasto otrzymało ostrzeżenie, że FIFA nie zgodzi się na przeprowadzanie na wspomnianym stadionie spotkań międzynarodowych ze względu na budowane centrum handlowo-rozrywkowe.
"Pragniemy poinformować, że jeśli problem budowy, która narusza normy bezpieczeństwa i porządku publicznego na imprezach masowych nie zostanie rozwiązany, FIFA będzie musiała zabronić przeprowadzania wszelkich spotkań międzynarodowych na tym obiekcie" - głosi oficjalne pismo przesłane przez sekretarza generalnego FIFA Ursa Linsiego.
Ukraińska federacja potwierdza, że otrzymała podobne pismo od władz UEFA. W liście tym pojawia się sugestia, że sprawa ta może zagrozić polsko-ukraińskiej kandydaturze.
Budowa centrum handlowo-rozrywkowego jest kontynuowana mimo sprzeciwu członków parlamentu i zakazu prokuratury. Od dłuższego czasu wstrzymania prac domaga się również prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej Hrihorij Surkis. Groził nawet, że na ulicę wyjdą kibice. Zdaniem budowniczych projekt nie narusza żadnych norm bezpieczeństwa.
Stadion Olimpijski został wybudowany w 1923 roku i może pomieścić 84 tysiące widzów. Był wielokrotnie przebudowywany. W 1980 roku rozegrano na nim część spotkań turnieju piłkarskiego podczas igrzysk olimpijskich w Moskwie.
Temat: Euro 2012 w Polsce!
Jak już temat jest odświeżony, to złe info:
Polsko-ukraińska kandydatura zagrożona
Władze Kijowa rozważają zmiany w planach architektonicznego zagospodarowania miasta ponieważ budowa centrum handlowo-rozrywkowego w pobliżu Stadionu Olimpijskiego zagraża planom zorganizowania wraz z Polską piłkarskich mistrzostw Europy w 2012.
Miasto otrzymało ostrzeżenie, że FIFA nie zgodzi się na przeprowadzanie na wspomnianym stadionie spotkań międzynarodowych ze względu na budowane centrum handlowo-rozrywkowe.
"Pragniemy poinformować, że jeśli problem budowy, która narusza normy bezpieczeństwa i porządku publicznego na imprezach masowych nie zostanie rozwiązany, FIFA będzie musiała zabronić przeprowadzania wszelkich spotkań międzynarodowych na tym obiekcie" - głosi oficjalne pismo przesłane przez sekretarza generalnego FIFA Ursa Linsiego.
Ukraińska federacja potwierdza, że otrzymała podobne pismo od władz UEFA. W liście tym pojawia się sugestia, że sprawa ta może zagrozić polsko-ukraińskiej kandydaturze.
Budowa centrum handlowo-rozrywkowego jest kontynuowana mimo sprzeciwu członków parlamentu i zakazu prokuratury. Od dłuższego czasu wstrzymania prac domaga się również prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej Hrihorij Surkis. Groził nawet, że na ulicę wyjdą kibice. Zdaniem budowniczych projekt nie narusza żadnych norm bezpieczeństwa.
Stadion Olimpijski został wybudowany w 1923 roku i może pomieścić 84 tysiące widzów. Był wielokrotnie przebudowywany. W 1980 roku rozegrano na nim część spotkań turnieju piłkarskiego podczas igrzysk olimpijskich w Moskwie.
Źródło: interia.pl
Temat: Euro 2012
Prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej przyznał, że jest bardzo prawdopodobne, iż większość spotkań Euro 2012, w tym finał, zostanie rozegrana w Polsce. Większą optymistką jest premier Ukrainy.
Największe kłopoty Ukraińcy mają z infrastrukturą, a zwłaszcza z przestarzałymi lotniskami. Do tego dochodzi też problem Stadionu Olimpijskiego, na którym planowany jest finał. Obiekt, który teraz może pomieścić 75 tys. widzów, ma być całkowicie przebudowany i powiększony o 10 tys. miejsc. Tajwańska firma, która wygrała przetarg na modernizację stadionu, chce zmienić plany i zmniejszyć trybuny do ok. 50 tys. miejsc. Poza tym koszty robót wzrosły o prawie 100 mln dol., dlatego Tajwańczykom odebrano koncesję na prace.
Drugim problemem jest słynna już galeria handlowa, która miała stanąć niedaleko głównego wejścia na stadion, która - zdaniem UEFA - może zagrażać bezpieczeństwu podczas ewakuacji kibiców. Jej budowa została wstrzymana, a w ubiegły czwartek w czasie wizyty delegacji UEFA nawet zaczęto jej rozbiórkę. Następnego dnia jednak maszyny znikły. Podobno przyczyną jest konflikt inwestora z władzami Kijowa, które w ramach rekompensaty obiecały przekazać 80 ha ziemi w innej, ale równie atrakcyjnej części miasta. Mer miasta Leonid Czernowiecki tłumaczy, że pod kontraktem z inwestorem musi podpisać się premier Julia Tymoszenko, a nie dyrektor sekretariatu w ukraińskim rządzie. www.wp.pl
Nie wiem jak do tego podejść bo jakby nie patrzeć news z wp.pl, ale wydaje mi się że są szanse na to żeby rozegrać finał w Warszawie, a to by dało Polsce bardzo dużo...
Temat: Obiektywy z ukrainy
BTW to kiedy będziesz na Ukrainie?
Widze że sie szykuje klubowa wycieczka na krym :)
Ja mam bardziej w planach Lwów i Krym, Kijów zapewne ominę bo poprostu brak tanich biletów samolotowych w tamte strony, a wycieczka od 28-07 do 09-08
A co do stron sklepu to narazie szukałem najatrkacyjniejszych cen .......... a wogóle musze coś ciekawego znaleźć we lwowie albo w jednym z krymskich miast (sewastopol/ simferopol/ sudak)
Temat: Euro 2012
Jeśli przez Ukrainę stracimy organizację, to wybuchnie wojna
Z politycznego punktu widzenia skorzysta na tym... Rosja.
A wracając do piłki to wciąż możliwy jest plan z 6 polskimi miastami-organizatorami i dwoma ukraińskimi. Z Lwowem i Kijowem nie będzie problemu, udać może się także w Doniecku, martwić może jedynie Dniepropietrowsk. Oczywiście jeśli chodzi o infrastrukturę, bo paradoksalnie tam stadion jest już prawie gotowy.
Temat: potrzebuję gps z mapą Ukrainy
W MioMap v3.3 mam mapę Ukrainy i stwierdzam, że jest całkiem niezłe pokrycie. Są w miarę szczegółowe plany głównych miast: Kijów, Donieck, Dniepropietrowsk, Odesa i wiele innych no i wiadomo główne drogi
Temat: EURO 2012 w Polsce i na Ukrainie!
Gdzie mogę znaleźć pełne rozplanowanie w jakim mieście jaki mecz?
Finał: Polska - Ukraina w Kijowie...
wybacz... ale do tego turnieju nawet eliminacji jeszcze nie było, nawet nie wiadomo ile drużyn zagra, a Ty chcesz już plan?
Temat: Kraków : "To nie jest decyzja fair play"
EURO 2012 dla Warszawy, Wrocławia, Gdańska i Poznania!
........Z rywalizacji odpadły tym samym Kraków i Chorzów. Nasi wschodni sąsiedzi Turniej gościć będą na pewno w 1.Kijowie , 2. Lwów i 3.Charków będą musiały jeszcze poczekać na decyzję, bowiem do grudnia 2009 roku Ukrainę odwiedzą eksperci UEFA, którzy określą poziom przygotowań. Europejska centrala, jako organizatorów wykluczyła Odessę i Dniepropietrowsk........
Tak brzmi część oficjalnego komunikatu PZPN
Które z miast ukraińskich będzie 4 – tym organizatorem ? A może jest tak , że Kraków i Chorzów mają nadal szansę być współorganizatorami EURO 2012 ? A może jest teraz czas aby środowiska sportowe obu tych miast – Krakowa i Chorzowa zajęły swoje stanowisko ? Może istnieje opcja organizacji turnieju w obu tych miastach ?
Solidaryzując się ze stanowiskiem Małopolskiego Związku Piłki Nożnej,
.......Wnikając w genezę bolesnej porażki Krakowa, nie wolno przejść obojętnie wobec postaw polskich architektów tego „dzieła”. Okazało się po raz kolejny, że dla części polityków partyjne interesy wciąż niestety, biorą górę nad zachowaniem choćby minimum obiektywizmu i przyzwoitości. Tak, bowiem w celowym zepchnięciu Krakowa na dalszy plan tej przyzwoitości niewątpliwie zabrakło. Czynnikami kompletnie bez znaczenia okazały się takie wartości jak historyczne, kulturowe i sportowo /futbolowe znaczenie Krakowa dla Polski. Skrupulatnie natomiast zadbano o sterowanie przez ówczesne ministerstwo sportu pracami specjalnej komisji, której wołające o pomstę do nieba wnioski stanowiły podstawę do sporządzenia tak krzywdzącego Kraków rankingu polskich miast. Przebieg spotkania w Bukareszcie nie pozostawia wątpliwości, że mleko już wtedy się rozlało. Zaś władze UEFA nie wykazały żadnego zainteresowania, ani chęci, aby w momencie podejmowania ostatecznej decyzji obalać wewnątrz krajowe ustalenia..................
oraz Solidaryzując z Władzami Miasta , które stwierdziły , Kraków : "To nie jest decyzja fair play"
Trzeba zająć takie stanowisko ! bez względu na to czy UEFA zmieni lub nie zmieni decyzji .Trzeba przypomnieć decydentom czym była ,jest i będzie Galicja oraz Śląsk dla Polski w wymiarze sportowym , gospodarczym i społecznym.
Brak reakcji ze strony środowisk sportowych byłoby aktem poddania się , zgodzenia się z decyzją UEFA , która to organizacja w czasie wizyt swych przedstawicieli wysoko oceniała stan przygotowania obu tych miast do EURO 2012 .
Temat: EURO 2012
Platini co tydzien ma dostawac zdjecia z budowy stadionow itp.
co do Ukrainy to znalazlem artykul:
- Praktycznie zakończono budowę nowoczesnego stadionu na 32 tys widzów Dniepropietrowsku, zaś w szybkim tempie jest budowany obiekt w Doniecku, który ma pomieścić 50 tys kibiców - poinformował konsul generalny Ukrainy w Krakowie Michał Brodowicz podczas odbywającej się w tym mieście konferencji "Eurolog '2012".
- Otwarcie stadionu w Dniepropietrowsku jest zaplanowane na marzec 2008 roku. Szybko przebiega także budowa stadionu na 50 tys miejsc w Doniecku. Koszt tej inwestycji to około 200 milionów euro. Będzie to jeden z najnowocześniejszych obiektów sportowych Europy. Jest już również przygotowany projekt rekonstrukcji Stadionu Olimpijskiego w Kijowie na 73 tys widzów, na którym zostanie rozegrany mecz finałowy mistrzostw Europy w 2012 roku - powiedział w poniedziałek w Krakowie Brodowicz.
Dodał, że przygotowane są już plany dotyczącego budowy nowoczesnego stadionu we Lwowie oraz remontu istniejących obiektów w miastach rezerwowych - Charkowie i Odessie.
- Na rozbudowę i rekonstrukcję infrastruktury sportowej na Ukrainie przewidujemy przeznaczyć 750 milionów dolarów - dodał Brodowicz.
Według Brodowicza w 2007 roku Ukraina skupiła się jednak głównie na sprawach organizacyjnych, zaś 2008 r. będzie stał pod znakiem "działań praktycznych".
- Już 19 kwietnia 2007 roku Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o organizacji i przeprowadzaniu finałów mistrzostw Europy w 2012 roku. W maju powołano Radę Koordynacyjną, której szefem został prezydent Ukrainy oraz Komitet Organizacyjny kierowany przez premiera. Rząd postanowił także powołać Agencję Narodową do Spraw EURO 2012, która rozpocznie swoją działalność na początku 2008 roku. Będzie to centralny organ koordynujący wszystkie przedsięwzięcia związane z EURO 2012 - powiedział Brodowicz.
Poinformował też, iż rząd przyjął centralny plan przygotowań do tej imprezy. Łączna planowana wartość wszystkich projektów związanych z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku - na Ukrainie wyniesie 25 miliardów dolarów. Rząd naszych sąsiadów przyjął założenie, że inwestycje związane z EURO 2012 w 10 procentach będą dotowane przez budżet państwa.
"Eurolog '2012" to nazwa dwudniowej konferencji w Krakowie z udziałem przedstawicieli świata polityki, biznesu, turystyki i mediów, która ma m.in. pomóc odpowiedzieć na pytanie "Jak wygrać Euro-2012?".
lepiej niz w Polsce.
strona Euro 2012:
http://2012uefa.eu/start/
Temat: Polskie sprawy na konferencji w Paryżu
Dla Kijowiaj było to bez róznicy bo w ciągu parunasty miesiecy zaliczyli kilkanascie "wyzwoleń" - troche otępieli przez to
O tym właśnie mówię, ale nie zaprezentowano własnej "alternatywy", która miałaby szanse to zmienić. Figurantów oczywiście nie brakowało.
Pierwsza wojna światowa to włąsnie okres wypłynięcia narodowosci na Ukrainie - przykład Petlury nie jest tu do konca reprezentatywny A co jest reprezentatywne? Jaki inny ruch ukraiński miał plan, którego celem było stworzenie niepodległej Ukrainy? Watażkowie kozaccy i wielkie bandy rabusiów pustoszące kraj na pewno takich planów nie mieli. Pewnie kolega Wrangel sypnąłby tu kilkoma nazwiskami, ale po lekturze kilku książek nie znalazłem nikogo, kto rozmachem i zaangażowaniem zbliżyłby się do Petlury. Petlura miał plan i wizję. Nie miał "tylko" ludzi, którzy mogliby ten plan wcielić w życie. Jak tylko Niemcy wycofali się z tych ziem, to od razu zapanował tam chaos, którego nie opanowali ani hetman Skoropadski, ani jego następcy. Władza kolejnych "rządów" ukraińskich ograniczała się jeśli nie do Kijowa, to tylko do największych miast, a na prownicji rządził kto chciał.
Zgodzę się z Tobą, że pierwsza wojna światowa spowodowała narodzenie się idei narodowościowych na Ukrainie, ale na własne państwo byli jeszcze wtedy w mojej opinii zdecydowanie nieprzygotowani, choć okazja ku temu byłą wymarzona.
Nie wiem poza tym, czy sytuację na Ukrainie można było nazwać skomplikowaną. Była chyba taka sama jak w Rosji. Chłopom było wszystko jedno kto nimi rządził (byle za bardzo im nie dokoczał), robotnicy stanowili w porównaniu z nimi niewielki procent, a inteligencja ukraińska, która mogła stanowić o powstaniu niezależnej Ukrainy dopiero się rodziła. Zdecydowanie zabrakło ludzi "z charakterem", którzy mogliby przemówić nie tylko do inteligencji, ale porwać chłopstwo.
Dobra już nie truję, bo znowu robi się offtopic ;-)
Temat: Pierwszy stadion na Euro 2012 gotowy
Praktycznie zakończono budowę nowoczesnego stadionu na 32 tys widzów Dniepropietrowsku, zaś w szybkim tempie jest budowany obiekt w Doniecku, który ma pomieścić 50 tysięcy kibiców - poinformował konsul generalny Ukrainy w Krakowie Michał Brodowicz podczas odbywającej się w tym mieście konferencji "Eurolog '2012".
"Otwarcie stadionu w Dniepropietrowsku jest zaplanowane na marzec 2008 roku. Szybko przebiega także budowa stadionu na 50 tys miejsc w Doniecku. Koszt tej inwestycji to około 200 milionów euro. Będzie to jeden z najnowocześniejszych obiektów sportowych Europy. Jest już również przygotowany projekt rekonstrukcji Stadionu Olimpijskiego w Kijowie na 73 tys widzów, na którym zostanie rozegrany mecz finałowy mistrzostw Europy w 2012 roku" - powiedział w poniedziałek w Krakowie Brodowicz.
Dodał, że przygotowane są już plany dotyczącego budowy nowoczesnego stadionu we Lwowie oraz remontu istniejących obiektów w miastach rezerwowych - Charkowie i Odessie.
"Na rozbudowę i rekonstrukcję infrastruktury sportowej na Ukrainie przewidujemy przeznaczyć 750 milionów dolarów" - dodał Brodowicz.
Według Brodowicza w 2007 roku Ukraina skupiła się jednak głównie na sprawach organizacyjnych, zaś 2008 r. będzie stał pod znakiem "działań praktycznych".
"Już 19 kwietnia 2007 roku Rada Najwyższa Ukrainy przyjęła ustawę o organizacji i przeprowadzaniu finałów mistrzostw Europy w 2012 roku. W maju powołano Radę Koordynacyjną, której szefem został prezydent Ukrainy oraz Komitet Organizacyjny kierowany przez premiera. Rząd postanowił także powołać Agencję Narodową do Spraw EURO 2012, która rozpocznie swoją działalność na początku 2008 roku. Będzie to centralny organ koordynujący wszystkie przedsięwzięcia związane z EURO 2012" - powiedział Brodowicz.
Poinformował też, iż rząd przyjął centralny plan przygotowań do tej imprezy. Łączna planowana wartość wszystkich projektów związanych z organizacją mistrzostw Europy w piłce nożnej w 2012 roku - na Ukrainie wyniesie 25 miliardów dolarów. Rząd naszych sąsiadów przyjął założenie, że inwestycje związane z EURO 2012 w 10 procentach będą dotowane przez budżet państwa.
"Eurolog '2012" to nazwa dwudniowej konferencji w Krakowie z udziałem przedstawicieli świata polityki, biznesu, turystyki i mediów, która ma m.in. pomóc odpowiedzieć na pytanie "Jak wygrać Euro-2012?".
PAP
Temat: EURO 2012 w Chorzowie
EURO 2012 Chorzowie?
Rosną szanse Stadionu Śląskiego na organizację meczów piłkarskich mistrzostw Europy! Jeśli Polska otrzyma prawo do organizacji imprezy w 2012 roku, to UEFA będzie mogła według własnego uznania wybrać stadiony goszczące imprezę.
Stadion Śląski w ChorzowieWybór gospodarza Euro 2012 nastąpi już 18 kwietnia na gali UEFA w Cardiff. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Chorzów, który przez polski sztab został oceniony najgorzej spośród wszystkich miast kandydujących do przyjęcia imprezy, nie ma szans na ewentualną organizację prestiżowych spotkań.
Okazuje się jednak, że polski ranking nie będzie miał decydującego znaczenia! W chwili ogłoszenia państwa gospodarza imprezy to europejska federacja staje się głównym organizatorem imprezy i to ona będzie decydowała, gdzie odbędą się mecze. UEFA zyska takie prawo, bo w spółce, która będzie formalnie organizować mistrzostwa, zyska większościowy pakiet głosów (mniejszościowe udziały będą miały krajowa federacja i państwo gospodarz).
- Stworzenie rankingu było nam potrzebne przede wszystkim po to, aby zmobilizować miasta do pracy. Taka dokumentacja została też stworzona na potrzeby UEFA, która na podstawie czterech wybranych miast porównuje potencjał kraju z innymi kandydatami - mówi Kamil Wnuk, rzecznik sztabu Euro 2012.
Okazuje się też, że przygotowana przez sztaby Polski i Ukrainy rozpiska, zakładająca, gdzie będą się odbywały poszczególne mecze turnieju, też ma wstępny charakter. - To tylko sugestia dla UEFA, gdzie mecze mogą być rozgrywać - dodaje Wnuk.
Czy jest jednak możliwe, żeby UEFA ingerowała w gotowy już projekt? Okazuje się, że tak. Wnuk przyznaje, że ostatnio ze strony europejskiej federacji padło zapytanie, czy ewentualny finał imprezy mógłby się odbyć w Warszawie. Tymczasem według planów polsko-ukraińskiej oferty najważniejszy mecz Euro miał zostać rozegrany w Kijowie.
Szansą dla Śląskiego jest też fakt, że w tej chwili bije on o kilka długości konkurujące z nim inne polskie stadiony. Marek Szczerbowski, dyrektor stadionu, wierzy nawet, że chorzowski obiekt ma szanse na goszczenie najważniejszych meczów Euro! - Aby organizować półfinał czy finał mistrzostw, trzeba mieć odpowiednią liczbę miejsc na widowni (50 tys.). W Polsce jedynie stadiony w Chorzowie i Warszawie będą spełniały odpowiednie kryteria - podkreśla
Gazeta wyborcza http://miasta.gazeta.pl/k...007-03-31-03-06
Mnie osobiście wydaje się ,że szanse przyznanie organizacji mistrzostw Polsce są mizerne ale może się myle.
Temat: Przygotowania gospodarzy do Euro 2012
Władze Kijowa podjęły decyzję o rozbiórce centrum handlowo-rozrywkowego "Troickyj", budowanego w sąsiedztwie Stadionu Olimpijskiego, który będzie areną Euro 2012. Do rozbiórki przystąpiono w czwartek. UEFA groziła że w tak bliskiej odległości od stadionu zostanie zbudowany taki buddynek, medcze na Olimpijskim nie będą mogły się odbywać bo budynek w znacznym stopniu uniemożliwi ewentualną ewakuację z obiektu. Podobno wszelkie sprawy dotyczące odszkodowania dla właścicieli centrum handlowego zostały już uregulowane.

Centrum handlowe w Kijowie - problem z głowy
Władze Kijowa podjęły decyzję o rozbiórce centrum handlowo-rozrywkowego "Troickyj", budowanego w sąsiedztwie Stadionu Olimpijskiego, który będzie areną Euro 2012. Do rozbiórki przystąpiono w czwartek.
Likwidacja centrum jest jednym ze zobowiązań Ukrainy, związanym z organizacją przez nią i Polskę piłkarskich Mistrzostw Europy w 2012 r.
UEFA ostrzegała wcześniej, że kijowski stadion, jako arena Euro 2012, nie odpowiada normom bezpieczeństwa. Chodziło o to, że powstające w sąsiedztwie obiektu centrum mogłoby utrudniać ewentualną ewakuację widzów ze stadionu.
Likwidacja centrum zaczęła się w czwartek późnym popołudniem, kiedy to na plac budowy wjechał jeden dźwig.
- Byłoby lepiej, gdyby rozbiórka została przeprowadzona po zatwierdzeniu planu modernizacji Stadionu Olimpijskiego, ale biorąc pod uwagę zainteresowanie opinii publicznej tą sprawą pokazujemy, że nikt nie szuka sposobów na pozostawienie centrum handlowego w tym miejscu - tłumaczył dziennikarzom wiceburmistrz Kijowa Anatolij Hołubczenko.
Przekonywał, że wszelkie kwestie związane z odszkodowaniami dla właścicieli "Troickiego" zostały uregulowane. - W zamian za likwidację niedobudowanego centrum handlowego dostaną oni od miasta trzy inne atrakcyjne działki budowlane - powiedział.
Wielomiesięczne starania o rozbiórkę "Troickiego" rozbijały się dotychczas o stanowisko jego właścicieli, którzy chcieli dużych odszkodowań za obiekt położony w centrum miasta.
W sprawę likwidacji centrum zaangażowała się nie tylko ukraińska federacja piłkarska, ale i najwyższe władze państwa z prezydentem Wiktorem Juszczenką na czele. Targi z właścicielami "Trockiego" ustały, gdy UEFA dała do zrozumienia, że Kijów może stracić prawo do goszczenie Euro 2012.
Temat: STADIONY na EURO 2012
Euro 2012 zagrożone, ale przez Ukraińców
Według raportu UEFA, do którego dotarł dziennik "Polska", to Ukraina ma dużo większe problemy z przygotowaniami do Euro 2012. Raport nie pozostawia wątpliwości - trzeba bić na alarm.
Jeśli nawet Polska upora się z problemami, to poważny kłopot może być z Ukrainą, której oceny są negatywne. Nasi wschodni sąsiedzi mają problemy ze wszystkim: hotelami, drogami, których stan jest jeszcze gorszy niż w Polsce, oraz z budową stadionów. - Rozważany jest scenariusz, w którym tylko dwa, trzy miasta ukraińskie zorganizują Euro, a pozostałe mecze odbędą się w Polsce. Najlepiej jest w Doniecku i Dniepropietrowsku. Ale bez Kijowa mistrzostw nie będzie - twierdzi w dzienniku "Polska" osoba mająca kontakty z UEFA.
System ocen UEFA. Przy ocenie postępów prac UEFA stosuje system kolorów. Biały oznacza, że dana inwestycja jest praktycznie gotowa. Zielony znaczy tyle, że prace idą zgodnie z planem, a w niedługim czasie zostaną ukończone. Żółty to też dobra ocena, oznacza postęp, choć do finału prac daleko. Pomarańczowy - obawy o realizację założeń. Czerwony to dzwonek alarmowy, że inwestycja jest bardzo zagrożona.
Ukraina oceniana jest głównie na czerwono.
Polskie stadiony. Raport UEFA pozytywnie ocenia z pracę poczynionych przez dwa miasta Poznań i Kraków (kolor żółty). Najgorzej według działaczy Europejskiej Federacji Futbolu jest w Chorzowie i Warszawie. Te dwa miasta zostały ocenione na "czerwono" jeśli chodzi o budowę stadionu. Również Kraków został pozytywnie oceniony za bazę noclegową. Wrocław Gdańsk i Poznań otrzymały ocenę w kolorze czerwonym za brak wystarczającej liczby hoteli o wysokim standardzie.
więcej: www.polskatimes.pl
Temat: Chorzów nie zasługuje na Euro 2012!
Euro 2012 jednak w Chorzowie?
Maciej Blaut
Rosną szanse Stadionu Śląskiego na organizację meczów piłkarskich mistrzostw Europy! Jeśli Polska otrzyma prawo do organizacji imprezy w 2012 roku, to UEFA będzie mogła według własnego uznania wybrać stadiony goszczące imprezę.
Wybór gospodarza Euro 2012 nastąpi już 18 kwietnia na gali UEFA w Cardiff. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Chorzów, który przez polski sztab został oceniony najgorzej spośród wszystkich miast kandydujących do przyjęcia imprezy, nie ma szans na ewentualną organizację prestiżowych spotkań.
Okazuje się jednak, że polski ranking nie będzie miał decydującego znaczenia! W chwili ogłoszenia państwa gospodarza imprezy to europejska federacja staje się głównym organizatorem imprezy i to ona będzie decydowała, gdzie odbędą się mecze. UEFA zyska takie prawo, bo w spółce, która będzie formalnie organizować mistrzostwa, zyska większościowy pakiet głosów (mniejszościowe udziały będą miały krajowa federacja i państwo gospodarz).
- Stworzenie rankingu było nam potrzebne przede wszystkim po to, aby zmobilizować miasta do pracy. Taka dokumentacja została też stworzona na potrzeby UEFA, która na podstawie czterech wybranych miast porównuje potencjał kraju z innymi kandydatami - mówi Kamil Wnuk, rzecznik sztabu Euro 2012.
Okazuje się też, że przygotowana przez sztaby Polski i Ukrainy rozpiska, zakładająca, gdzie będą się odbywały poszczególne mecze turnieju, też ma wstępny charakter. - To tylko sugestia dla UEFA, gdzie mecze mogą być rozgrywać - dodaje Wnuk.
Czy jest jednak możliwe, żeby UEFA ingerowała w gotowy już projekt? Okazuje się, że tak. Wnuk przyznaje, że ostatnio ze strony europejskiej federacji padło zapytanie, czy ewentualny finał imprezy mógłby się odbyć w Warszawie. Tymczasem według planów polsko-ukraińskiej oferty najważniejszy mecz Euro miał zostać rozegrany w Kijowie.
Szansą dla Śląskiego jest też fakt, że w tej chwili bije on o kilka długości konkurujące z nim inne polskie stadiony. Marek Szczerbowski, dyrektor stadionu, wierzy nawet, że chorzowski obiekt ma szanse na goszczenie najważniejszych meczów Euro! - Aby organizować półfinał czy finał mistrzostw, trzeba mieć odpowiednią liczbę miejsc na widowni (50 tys.). W Polsce jedynie stadiony w Chorzowie i Warszawie będą spełniały odpowiednie kryteria - podkreśla.
http://miasta.gazeta.pl/k...007-03-31-03-06
Temat: Ukraińska prasa: Polska chce zagarnąć Euro 2012!
Ukraińcy przyznają: prawie całe Euro 2012 w Polsce
Prezes Ukraińskiej Federacji Piłkarskiej przyznał, że jest bardzo prawdopodobne, iż większość spotkań Euro 2012, w tym finał, zostanie rozegrana w Polsce. Większą optymistką jest premier Ukrainy.
Największe kłopoty Ukraińcy mają z infrastrukturą, a zwłaszcza z przestarzałymi lotniskami. Do tego dochodzi też problem Stadionu Olimpijskiego, na którym planowany jest finał. Obiekt, który teraz może pomieścić 75 tys. widzów, ma być całkowicie przebudowany i powiększony o 10 tys. miejsc. Tajwańska firma, która wygrała przetarg na modernizację stadionu, chce zmienić plany i zmniejszyć trybuny do ok. 50 tys. miejsc. Poza tym koszty robót wzrosły o prawie 100 mln dol., dlatego Tajwańczykom odebrano koncesję na prace.
Drugim problemem jest słynna już galeria handlowa, która miała stanąć niedaleko głównego wejścia na stadion, która - zdaniem UEFA - może zagrażać bezpieczeństwu podczas ewakuacji kibiców. Jej budowa została wstrzymana, a w ubiegły czwartek w czasie wizyty delegacji UEFA nawet zaczęto jej rozbiórkę. Następnego dnia jednak maszyny znikły. Podobno przyczyną jest konflikt inwestora z władzami Kijowa, które w ramach rekompensaty obiecały przekazać 80 ha ziemi w innej, ale równie atrakcyjnej części miasta. Mer miasta Leonid Czernowiecki tłumaczy, że pod kontraktem z inwestorem musi podpisać się premier Julia Tymoszenko, a nie dyrektor sekretariatu w ukraińskim rządzie.
- To może zakończyć nasze nadzieje na zorganizowanie Euro - stwierdził Hrihorij Surkis, prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej. Potwierdził też sobotnie informacje "Gazety Wyborczej", że UEFA może oddać Polsce większość spotkań turnieju, w tym finał. Jego zdaniem w tej chwili najbardziej prawdopodobny jest taki scenariusz, że na Ukrainie, a konkretnie na nowych stadionach w Doniecku i Dniepropietrowsku (mają być oddane jeszcze w tym roku), rozegrane zostaną mecze tylko jednej z grup. Trzy inne grupy grałyby w Polsce.
Po tych słowach premier Tymoszenko zwołała konferencję prasową i zapewniła, że modernizacja Stadionu Olimpijskiego zakończy się za dwa lata.
Dmitri Ilczenko z ukraińskiego "Sport-Expressu" uważa, że dla jego kraju jedynym ratunkiem jest pomoc finansowa UEFA. - Tak jak pomogła Portugalii przed mistrzostwami w 2004 r. Bez tego będzie nam bardzo ciężko. Wy, Polacy, macie pieniądze z Unii Europejskiej, my musimy sobie radzić sami - dodał.
25 i 26 września w Bordeaux odbędzie się kongres UEFA, podczas którego zostaną ocenione przygotowania, mogą nawet zapaść decyzje o zmianie gospodarza Euro 2012.
sport.pl
Temat: Euro się odbędzie?
Przepraszam za post pod postem, ale tutaj mamy kolejną sensację. To panowie rozluźnijmy się i już kupujmy zapasy piwa na mistrzostwa...
UEFA rozważa rozegranie w Polsce meczów trzech grup zamiast dwóch oraz obydwu półfinałów i finału Euro 2012 - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" ze źródła bliskiego szefowi UEFA Michelowi Platiniemu.
Rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem i ministrami jego gabinetu przekonały Platiniego, że zdążymy z budową stadionów, autostrad i modernizacją linii kolejowych. Na Ukrainie sytuacja jest gorsza, bo jak mówi rzecznik tamtejszej federacji piłkarskiej, stare lotniska nie są w stanie przyjąć takiej liczby kibiców, jaka będzie chciała obejrzeć Euro. Jeden z kijowskich dziennikarzy powiedział "Gazecie Wyborczej", że w ciągu
najbliższych dwóch lat państwo nie będzie w stanie znaleźć pieniędzy na lotniska i drogi.
- Stadiony zostaną wybudowane za pieniądze miast lub bogatych ludzi. Ale nikt nie zapłaci za autostrady czy terminale - dodaje.
Informator "Gazety Wyborczej" z UEFA twierdzi jednak, że delegacja europejskiej federacji ma duże wątpliwości, czy wszystkie warunki zostaną spełnione. Jego zdaniem powinniśmy przygotować plan awaryjny na wypadek, gdyby Ukraina nie zdążyła przygotować infrastruktury.
Na czym on polega? Na przygotowaniu ośmiu stadionów spełniających wszystkie wymogi.
- Bo w przeciwnym razie Polska może stracić cały turniej - przestrzega. - Z tego co wiem, sześć stadionów będzie [w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i Chorzowie - red.], potrzeba jeszcze dwóch na 35 tys. miejsc. Wtedy Polska będzie w stanie zorganizować cały turniej.
Listkiewicz potwierdza jednak, że już teraz jest koncepcja innego podzielenia meczów. Jak się dowiedzieliśmy, UEFA rozważa nawet rozegranie w naszym kraju większości spotkań, na przykład zamiast dwóch grup, mielibyśmy trzy. Na Ukrainie rywalizowano by w jednej. Poza tym półfinały i finał też odbyłby się u nas, a nie w Kijowie.
- Z półfinałem i finałem to może być prawda, bo sama UEFA między wierszami sugerowała inne rozłożenie akcentów - przyznaje Listkiewicz. Jego zdaniem chodzi o tzw. UEFA family, czyli wielką grupę prominentnych działaczy, polityków i ViP-ów. Dla nich końcówka wielkich turniejów to wspaniała rozrywka, z bankietami, rautami, spotkaniami i innymi atrakcjami. - Trzeba im to wszystko zapewnić, a to naprawdę wielkie i trudne przedsięwzięcie. A ta grupa jest dla UEFA priorytetowa. Dla nich konieczne są cztero- i pięciogwiazdkowe hotele [których na Ukrainie brakuje - jar] - opowiada Listkiewicz. - To dlatego Platini nie wyklucza innego rozłożenia akcentów.
"Gazeta Wyborcza"
Temat: mamy Euro 2012
W środę 18 kwietnia Polska została wyróżniona w sposób szczególny w dyscyplinie jakże bliskiej wszystkim Polakom. Tego dnia Komitet Wykonawczy Europejskiej Unii Piłkarskiej zadecydował, że to Polska i Ukraina zorganizują Mistrzostwa Europy w 2012 roku.
Za 5 lat więc święto piłki nożnej i wszystkich kibiców odbędzie się u nas, co stanowi wyjątkowy i z niczym nieporównywalny zaszczyt w historii organizacji dużych imprez sportowych w Polsce.
Polscy kibice będą więc mogli bezpośrednio obserwować większość spotkań, odbywających się w Polsce, wspaniale, że z udziałem naszych piłkarzy. Regulamin bowiem stanowi, że gospodarz mistrzostw kwalifikuje się automatycznie do turnieju finałowego. Miejmy nadzieję, że ta świadomość nie rozleniwi naszych zawodników, którzy na razie sprawują się wyśmienicie w boju o udział w Mistrzostwach Europy w 2008 roku. Te będą miały również podwójnych gospodarzy: Austrię i Szwajcarię. Po raz pierwszy rozgrywki w dwóch państwach miały miejsce w 2000 roku, w Holandii i Belgii.
Kilka faktów:
Mistrzostwa Europy w piłce nożnej to zawody najlepszych krajowych reprezentacji piłkarskich w Europie. Mistrzostwa odbywają się co 4 lata i poprzedzone są eliminacjami toczącymi się w grupach. Pierwsze mistrzostwa odbyły się w roku 1960 i wtedy były nazywane Puchar Narodów Europejskich, później przemianowane na obecną nazwę.
Do roku 1976 do turnieju finałowego awansowały tylko 4 zespoły, w latach 1980-1992 w turnieju brało udział 8 zespołów, a w roku 1996 już 16 zespołów.
Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem organizacyjnym przygotowanym przez Polskę i Ukrainę, 18 kwietnia dowiedzieliśmy się, jak Polska będzie wyglądać za 5 lat.
Organizator turnieju finałowego będzie miał bowiem do wydania około 37 mld euro z pieniędzy unijnych i za to mają powstać setki kilometrów autostrad, dróg ekspresowych, nowoczesna kolej, hotele, restauracje, najciekawsze architektonicznie stadiony sportowe.
Do finałów piłkarskich mistrzostw Europy w 2012 roku w Polsce i na Ukrainie przygotowywanych ma być 12 stadionów. W Polsce mecze będą odbywać się w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu i Gdańsku, na Ukrainie - Doniecku, Kijowie, Lwowie i Dniepropietrowsku. Jako miasta dodatkowe wpisane zostały Chorzów, Kraków i Odessa, a jako stadion dodatkowy umieszczono drugi obiekt piłkarski w Doniecku.
Polsko-ukraińska kandydatura zdobyła 8 punktów na 12 głosów Komitetu, jej konkurenci Włochy 4, zaś Chorwacja i Węgry żadnego.
Zwycięstwo Polski jest więc bezsporne, a jej owoce będą nas cieszyć latami.
Temat: George W. Bush w Lublinie z niespodziewaną wizytą!
Sensacja! Do Lublina przyjedzie dziś prezydent USA!
Tego chyba nikt się nie spodziewał. Prosto z Kijowa przyjedzie dziś do Lublina George W.Bush!
Ta informacja dotarła do nas w środku nocy. Podczas oficjalnej wizyty na Ukrainie, prezydent USA zwołał ok. godz.23 konferencję prasową, na której oświadczył, że wybiera się rano do Lublina.
- Lublin jest tak blisko Kijowa, że nie mogłem odmówić sobie wizyty w tym pięknym mieście. Byłem kiedyś w stolicy waszego kraju, Budapeszcie, ale Lublin chodził mi po głowie już od dawna – powiedział Bush. Na pytanie dziennikarzy, co konkretnie chce zobaczyć w mieście nad Bystrzycą, odpowiedział z uśmiechem. – Nie od dziś wiadomo, że w Lublinie mieszkają najpiękniejsze kobiety na świecie. Poza tym, moja żona bardzo chciałaby poznać waszego prezydenta, Romana Wasilewskiego. Mówi, że choć premier Polski, Jarosław Tusk jest miły, to Pan Wasilewski ma fajną brodę.
Wiadomo już na pewno, że George W. Bush nie przyleci do nas samolotem. – Wiem, że nie macie jeszcze lotniska, ale słyszałem dobre opinie o waszych pociągach, chętnie skorzystam z okazji i przejadę się prawdziwą europejską koleją. – dodał prezydent USA.
Na razie godzina przybycia i plan wizyty amerykańskiego prezydenta jest owiany tajemnicą. Z nieoficjalnych źródeł dowiedzieliśmy się, że George Bush chciałby zwiedzić Zalew Zemborzycki, a po południu zjeść kolację w przytulnej knajpce na Tatarach.
Pytany o dalsze plany podróży po Europie, skwitował. - Z Lublina jest rzut beretem do Belgradu, stolicy Kosowa, myślę że Bośniacy z radością powitają przyjaciela narodu chorwackiego.
/JT/
źródło:
www.mmlublin.pl
Temat: Stadion Śląski
Euro 2012 jednak w Chorzowie?
Rosną szanse Stadionu Śląskiego na organizację meczów piłkarskich mistrzostw Europy! Jeśli Polska otrzyma prawo do organizacji imprezy w 2012 roku, to UEFA będzie mogła według własnego uznania wybrać stadiony goszczące imprezę.
Wybór gospodarza Euro 2012 nastąpi już 18 kwietnia na gali UEFA w Cardiff. Jeszcze do niedawna wydawało się, że Chorzów, który przez polski sztab został oceniony najgorzej spośród wszystkich miast kandydujących do przyjęcia imprezy, nie ma szans na ewentualną organizację prestiżowych spotkań.
Okazuje się jednak, że polski ranking nie będzie miał decydującego znaczenia! W chwili ogłoszenia państwa gospodarza imprezy to europejska federacja staje się głównym organizatorem imprezy i to ona będzie decydowała, gdzie odbędą się mecze. UEFA zyska takie prawo, bo w spółce, która będzie formalnie organizować mistrzostwa, zyska większościowy pakiet głosów (mniejszościowe udziały będą miały krajowa federacja i państwo gospodarz).
- Stworzenie rankingu było nam potrzebne przede wszystkim po to, aby zmobilizować miasta do pracy. Taka dokumentacja została też stworzona na potrzeby UEFA, która na podstawie czterech wybranych miast porównuje potencjał kraju z innymi kandydatami - mówi Kamil Wnuk, rzecznik sztabu Euro 2012.
Okazuje się też, że przygotowana przez sztaby Polski i Ukrainy rozpiska, zakładająca, gdzie będą się odbywały poszczególne mecze turnieju, też ma wstępny charakter. - To tylko sugestia dla UEFA, gdzie mecze mogą być rozgrywać - dodaje Wnuk.
Czy jest jednak możliwe, żeby UEFA ingerowała w gotowy już projekt? Okazuje się, że tak. Wnuk przyznaje, że ostatnio ze strony europejskiej federacji padło zapytanie, czy ewentualny finał imprezy mógłby się odbyć w Warszawie. Tymczasem według planów polsko-ukraińskiej oferty najważniejszy mecz Euro miał zostać rozegrany w Kijowie.
Szansą dla Śląskiego jest też fakt, że w tej chwili bije on o kilka długości konkurujące z nim inne polskie stadiony. Marek Szczerbowski, dyrektor stadionu, wierzy nawet, że chorzowski obiekt ma szanse na goszczenie najważniejszych meczów Euro! - Aby organizować półfinał czy finał mistrzostw, trzeba mieć odpowiednią liczbę miejsc na widowni (50 tys.). W Polsce jedynie stadiony w Chorzowie i Warszawie będą spełniały odpowiednie kryteria - podkreśla.
Temat: Całe Euro w Polsce???
UEFA rozważa rozegranie w Polsce meczów trzech grup zamiast dwóch oraz obydwu półfinałów i finału Euro 2012 - dowiedziała się "Gazeta Wyborcza" ze źródła bliskiego szefowi UEFA Michelowi Platiniemu.
Rozmowy z premierem Donaldem Tuskiem i ministrami jego gabinetu przekonały Platiniego, że zdążymy z budową stadionów, autostrad i modernizacją linii kolejowych. Na Ukrainie sytuacja jest gorsza, bo jak mówi rzecznik tamtejszej federacji piłkarskiej, stare lotniska nie są w stanie przyjąć takiej liczby kibiców, jaka będzie chciała obejrzeć Euro. Jeden z kijowskich dziennikarzy powiedział "Gazecie Wyborczej", że w ciągu najbliższych dwóch lat państwo nie będzie w stanie znaleźć pieniędzy na lotniska i drogi. - Stadiony zostaną wybudowane za pieniądze miast lub bogatych ludzi. Ale nikt nie zapłaci za autostrady czy terminale - dodaje.
REKLAMA Czytaj dalej
Informator "Gazety Wyborczej" z UEFA twierdzi jednak, że delegacja europejskiej federacji ma duże wątpliwości, czy wszystkie warunki zostaną spełnione. Jego zdaniem powinniśmy przygotować plan awaryjny na wypadek, gdyby Ukraina nie zdążyła przygotować infrastruktury.
Na czym on polega? Na przygotowaniu ośmiu stadionów spełniających wszystkie wymogi. - Bo w przeciwnym razie Polska może stracić cały turniej - przestrzega. - Z tego co wiem, sześć stadionów będzie [w Warszawie, Gdańsku, Wrocławiu, Poznaniu, Krakowie i Chorzowie - red.], potrzeba jeszcze dwóch na 35 tys. miejsc. Wtedy Polska będzie w stanie zorganizować cały turniej.
Listkiewicz potwierdza jednak, że już teraz jest koncepcja innego podzielenia meczów. Jak się dowiedzieliśmy, UEFA rozważa nawet rozegranie w naszym kraju większości spotkań, na przykład zamiast dwóch grup, mielibyśmy trzy. Na Ukrainie rywalizowano by w jednej. Poza tym półfinały i finał też odbyłby się u nas, a nie w Kijowie.
- Z półfinałem i finałem to może być prawda, bo sama UEFA między wierszami sugerowała inne rozłożenie akcentów - przyznaje Listkiewicz. Jego zdaniem chodzi o tzw. UEFA family, czyli wielką grupę prominentnych działaczy, polityków i ViP-ów. Dla nich końcówka wielkich turniejów to wspaniała rozrywka, z bankietami, rautami, spotkaniami i innymi atrakcjami. - Trzeba im to wszystko zapewnić, a to naprawdę wielkie i trudne przedsięwzięcie. A ta grupa jest dla UEFA priorytetowa. Dla nich konieczne są cztero- i pięciogwiazdkowe hotele [których na Ukrainie brakuje - jar] - opowiada Listkiewicz. - To dlatego Platini nie wyklucza innego rozłożenia akcentów.
wp.pl
Temat: Czy Polska wygra prowadzenie ME 2012
Euro 2012: Polsko-ukraińska kandydatura zagrożona!
Władze Kijowa rozważają zmiany w planach architektonicznego zagospodarowania miasta ponieważ budowa centrum handlowo-rozrywkowego w pobliżu Stadionu Olimpijskiego zagraża planom zorganizowania wraz z Polską piłkarskich mistrzostw Europy w 2012.
Miasto otrzymało ostrzeżenie, że FIFA nie zgodzi się na przeprowadzanie na wspomnianym stadionie spotkań międzynarodowych ze względu na budowane centrum handlowo-rozrywkowe.
"Pragniemy poinformować, że jeśli problem budowy, która narusza normy bezpieczeństwa i porządku publicznego na imprezach masowych nie zostanie rozwiązany, FIFA będzie musiała zabronić przeprowadzania wszelkich spotkań międzynarodowych na tym obiekcie" - głosi oficjalne pismo przesłane przez sekretarza generalnego FIFA Ursa Linsiego.
Ukraińska federacja potwierdza, że otrzymała podobne pismo od władz UEFA. W liście tym pojawia się sugestia, że sprawa ta może zagrozić polsko-ukraińskiej kandydaturze.
Budowa centrum handlowo-rozrywkowego jest kontynuowana mimo sprzeciwu członków parlamentu i zakazu prokuratury. Od dłuższego czasu wstrzymania prac domaga się również prezes ukraińskiej federacji piłkarskiej Hrihorij Surkis. Groził nawet, że na ulicę wyjdą kibice. Zdaniem budowniczych projekt nie narusza żadnych norm bezpieczeństwa.
Stadion Olimpijski został wybudowany w 1923 roku i może pomieścić 84 tysiące widzów. Był wielokrotnie przebudowywany. W 1980 roku rozegrano na nim część spotkań turnieju piłkarskiego podczas igrzysk olimpijskich w Moskwie.
źródło: www.onet.pl
Jak tak dalej pójdzie to może być po frytkach...
Temat: czy Polska zdąży na ME 2012 ? Ankieta
Jestem realistą i twierdze, że stadiony będą gotowe w otatnim momencie, czyli do grudnia 2011 (chociaż stadion w W-wie może się budować jeszcze dłużej plus rozbiórka Stadionu 10-lecia która się jeszcze nie zaczęła), hoteli będzie dość, autostrady i S-ki bedą, ale oczywiście nie wszystkie, tzn. będzie 3/4 A1, dokończą A4 i A2 ale też nie całe, A6 będzie wydłużona o 50 km, tabor PKP będzie zmodernizowany ale tylko w połowie, oczywiście wszystkich dwroców w duzych miastach nie zdążą przebudować, druga linia metra w Warszawie będzie działała, też tylko na połowie zakładanego odcinka, nie powstaną wszystkie zakładane drogi główne do Gdańska, bo zabraknie kasy. To realne plany, bo:
- buduje się A1, A2 i A4 na kilku odcinkach, S-ki są modernizowane i budowane (oczywiście nie wszystkie) już teraz
- hotele się juz budują, np. w samym 3mieście buduje się teraz 6 hoteli w sumie, a są plany oczywiście o wiele większe
- rząd musi się sprężyć żeby zmienic ustawy, muszą się pojawic inwestorzy
- W Gdańsku z terenu stadionu dopiero sa wydalani działkowicze, ale z tym nie ma problemu także powinno byc dobrze, w W-wie narazie na terenie stadionu sie nic nie robi i może byc problem, bo powinni już burzyc stary stadion, w innych miastch trwa modernizacja stadionów
- będzie udręka z Ukrainą, bo tam nawet nie ma porzadnych S-ek i jest jedna normalna autostrada w okolicach Kijowa czy Odessy, trwa tam budowa już teraz 3 stadionów i jeden jest proponowany, ale co z tego jak tam bedą stadiony, jak ludzie nie będą mieli gdzie spać oraz będą tam drogi takie jak teraz są, kiedyś wkleje tu fotki tych "autostrad", a tam są bardzo długie odcinki połączeń z miastami, nawet około 600 km, a tyle dobrych dróg w 5 lat na pewno nie zdąą wybudować czy poprawić ich stanu
- ostatni problem to siła robocza, już teraz są problemy ze znalezieniem rąk do pracy, a jak te wszystkie inwestycje ruszą, co wtedy?? nie pozostaje nic innego jak zapraszać ludzi z zagranicy, i tak np. w Łodzi juz pracuje 200 Rumunów i ma byc ich więcej...
to koniec
Temat: Podróże
no to moje wojaże będą nieporównywalnie mniejsze niż Kasiuni, ale też coś napomknę:
=> Czechy - Praha moja muza największa - moje miasto, jak będę miał dużo pieniędzy to nie ma co kupuję mieszkanie, gdzieś przy Vaclavaku i siedze. Byłem tam już ze 4/5 razy, ostatnio w te wakacje z dwoma kumplami, to był piękny czas 10 dni żyć z tym miastem noce na Staromeyskim, spanie na moście Karola... Praha miluji Tě "Ukončete, prosím, výstup a nástup, dveře se zavírají. Příątí stanice Můstek, přestup na linku B." Poza tym ostatnio Ostrava ze swoją Stodolni (www.stodolni.cz) jedna ulica i chyba z 50 barów . Czeski Raj, Czeski Cieszyn, Karolvy Vary (oj masakrycznie fajnie), Brno (też niezła imprezownia) i wogóle kocham wszystko co czeskie
=> Słowacja - pokrewnie do powyższego tylko, że tutaj skupiałem się na górach, które złaziłem wzdłuż i wszerz wyruszając zazwyczaj z Popradu
=> Niemcy - Berlin przelotnie kilka razy, a najwięcej czasu to zagłębie Ruhry - w przedostatnie wakacje siedziałem tam 3 miesiące Kolonia, Dortmund, Dusseldorf, Monachium - ogólnie średnio mnie ciora ten kraj jedno co chciałbym jeszcze raz zobaczyć to Bawaria
=> Holandia - jakoś trzy dni w Amsterdamie, ale dość dawno więc bez rewelacji teraz bym inaczej rozmawiał
=> Austria - Wiedeń cool, imprezy tam miodzio tylko drogo więc na dłużej nie zachaczyłem
=> Włochy - trzykrotnie raz Bibione, raz Caorle i ostatnio Rosalina Mare no i ta trzecia wyprawa masakryczna wycieczka klasowa no a z miast to mi się San Marino podoba i Asyż i Padwa i Wenecja
=> Chorwacja - byłem na Istrii w Puli no i powiem, że jedno z najpiękniejszych miejsc jakie widziałem! ech to morze, ech ta linia brzegowa
no to tyle
a co do planów i marzeń to może je rozdzielę
plany według terminu wykonania:
=> Rumunia - no z miesiąc mam zamiar tam spędzić w te wakacje. Droga tam przez Ukrainę pociągiem Lwów - (może Kijów) - Odessa - Krym (Simferopol) - Odessa - Constanta (RO) no i już ze 10 dni za nami, a potem po koleji Bucarest/Ploeszti/Brasov/Sibiu/Cluj-Napoca/Oradea i do domu. Pomiędzy miastami obowiązkowo zaliczamy następujące krainy transylwańskie: Fogarasze i Apuseni - wyprawa planowana od 2 lat i musi w końcu dojść do skutku
=> Tien Szan - pogranicze Kazachstanu i Kirgizji - nowa po Rumuni obsesja do realizacji w następnej kolejności po Rumuni
=> Praga Praga Praga
marzenia:
=> reszta świata
Temat: [pr] Od kogo kupimy 50 tramwajów?
http://www.poznan.naszemiasto.pl/wydarzenia/734171.html
MPK BEZ PLANU NA EURO 2012 - Tramwaje dla Kijowa
Czy Poznań zbuduje nowoczesne tramwaje dla miast ukraińskich, które będą
organizowały mecze Euro 2012? Wiele wskazuje, że tak się stanie.
Zainteresowanie produktami Fabryki Pojazdów Szynowych (spółka-córka Zakładów
Cegielskiego) wykazuje między innymi Kijów. Z ofertą modernizacji taboru
zwróciła się też do FPS ukraińska kolej.
http://www.poznan.naszemiasto.pl/zdjecie/734171_40_1.html
- Rozmowy ze stroną ukraińską są bardzo zaawansowane - potwierdza Bogdan
Pohl, zastępca dyrektora w FPS. - W czerwcu, podczas odbywających się
Międzynarodowych Targów Poznańskich, zaprezentujemy tramwaj niskopodłogowy.
Mam nadzieję, że spodoba się on gościom z Kijowa - dodaje Pohl.
Powtórka z Combino?
Informacja o ukraińskiej ofercie dla Cegielskiego została przekazana do
Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego w Poznaniu.
- W najbliższych dniach zwrócę się też do władz miasta. My nie możemy dłużej
czekać - podkreśla Bogdan Pohl. - Chcemy budować tramwaje dla stolicy
Wielkopolski. Jeśli rozpoczniemy produkcję dla Ukrainy, to nasze
zaangażowanie w Poznaniu będzie mocno ograniczone. MPK nie wykazuje jednak
żadnego zainteresowania - tłumaczy Pohl.
Władze poznańskiego przewoźnika odrzucają oskarżenia o bezczynność. -
Oczywiście chcemy, aby naszych pasażerów woziły tramwaje niskopodłogowe -
zapewnia Jan Firlik. - Być może w przyszłym roku ogłosimy przetarg.
Cegielski nie przedstawił jeszcze swojego wyrobu. Poza tym na rynku jest
wiele innych firm produkujących takie pojazdy, na przykład czeska Skoda,
Bombardier, czy Siemens - wylicza wiceprezes MPK.
Warszawa czeka
Obecnie na dostawę najnowszych tramwajów niskopodłogowych czeka już spółka
Tramwaje Warszawskie. Do końca października na torach pojawi się 15 takich
pojazdów. Ich wykonawcą jest bydgoska PESA. Do Warszawy dostarczane są
również kolejne tramwaje wysokopodłogowe z Cegielskiego.
- Plan inwestycyjny mamy szczegółowy rozpisany - twierdzi Wojciech
Szydłowski, rzecznik firmy Tramwaje Warszawskie.
- W przyszłym roku ogłosimy też przetarg na budowę 57 tramwajów
niskopodłowych. Ten projekt będzie współfinansowany przez Unię Europejską -
zaznacza Szydłowski.
W planach przedstawionych przez spółkę można też znaleźć informację o
kolejnych zamówieniach, między innymi w latach 2009 - 2010 zostanie
rozpisany przetarg na dostarczenie 25 tramwajów. Podobnie będzie w
następnych latach.
- Nasi pasażerowie nie będą narzekali na tabor podczas Euro 2012 - mówi
Szydłowski.
Radni obejrzą tramwaj
- Szkoda, że Poznań nie wykazuje takiego zainteresowania jak inne miasta,
także z Ukrainy - ubolewa Michał Grześ, poznański radny oraz członek Rady
Nadzorczej Cegielskiego. - Chciałbym, aby mieszkańców miasta woziły tramwaje
z Poznania. Po zakończeniu budowy pojazdu niskopodłogowego przez FPS
zaproszę radnych, aby zobaczyli ten produkt. Może to ich przekona, że warto
dać szansę miejscowej firmie - komentuje Grześ.
Rafał Cieśla - Głos Wielkopolski
Temat: newsy 2007
Ukraińcy rozpoczynają studia we Wrocławiu
Tomasz Wysocki 2007-09-21, ostatnia aktualizacja 2007-09-21 17:31
Dwadzieścia trzy osoby z Ukrainy dostaną indeksy wrocławskich uczelni. Nasze miasto wybrały po akcji promocyjnej na Ukrainie
Projekt "Teper Wrocław" to wspólne przedsięwzięcie wrocławskiego magistratu i sześciu uczelni: politechniki, uniwersytetu, Akademii Ekonomicznej oraz prywatnych DSWE, Asesora i Wyższej Szkoły Bankowej. Jego celem była promocja wśród młodych Ukraińców studiów we Wrocławiu. Akcja informacyjna ruszyła w grudniu ubiegłego roku, do przyjazdu do Polski nakłaniały reklamy w ukraińskiej prasie. Przedstawiciele urzędu miasta i uczelni mieli również kilkadziesiąt spotkań na uczelniach we Lwowie, Równem, Łucku i Tarnopolu, a pół roku później także na wschodniej Ukrainie, m.in. w Kijowie, Doniecku, Zaporożu i Charkowie. W ukraińskich telewizjach powstało kilka reportaży dotyczących wrocławskiego projektu. Chętnych na studia było początkowo około 80 osób, po weryfikacji zostało ich 23.
- Od dłuższego czasu szukałem informacji o możliwości studiów w Polsce - mówi Aleksander Duka z Wołoczyska. Od października będzie studentem wydziału mechanicznego Politechniki Wrocławskiej. - Mam za sobą studia techniczne na Ukrainie. Po praktykach na Politechnice Krakowskiej uznałem, że w Polsce większą wagę przykłada się do umiejętności praktycznych. A przede wszystkim dyplom Politechniki Wrocławskiej jest uznawany w całej Europie.
Wczoraj grupa dwudziestu Ukraińców skończyła kurs języka polskiego. Indeks PWr. odbierze dziewięć osób, część zdecydowała się na studia na Uniwersytecie Wrocławskim: na prawie, socjologii, germanistyce, dziennikarstwie, kilka osób wybrało naukę w DSWE, Asesorze i Wyższej Szkoły Bankowej.
Studia fundują im uczelnie. Pieniądze na utrzymanie i mieszkanie muszą zapewnić sobie sami. Ałła Witwicka-Dudek, koordynator projektu: - Nie kryliśmy przed nimi niczego, co mogłoby sprawić im później kłopot. Od początku mówiliśmy, że na przeżycie miesiąca we Wrocławiu student potrzebuje minimum 150-200 dolarów. Jako studenci dostaną kartę czasowego pobytu, co daje prawo do podjęcia pracy w wakacje. Poza tym mogą się starać o stypendia i wsparcie różnych fundacji.
Andrzej Semotiuk z Czerniowiec, student politechniki: - Prawdopodobnie zamieszkam w akademiku. Liczę na dorywczą pracę.
- Ci młodzi ludzie są dowodem, że można plany zamienić w realne osiągnięcie - mówi Paweł Romaszkan, szef Biura Promocji Miasta w ratuszu. - W dodatku wielu z nich deklaruje, że po studiach zostanie we Wrocławiu.
Czy będzie kolejna promocyjna akcja na Ukrainie?
Romaszkan: - Teraz liczymy na marketing szeptany.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
http://miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,4510125.html
Temat: Józef Mackiewicz - patriota białej Rosji
Te nowe organizmy to byłoby co?
Parę powiatów na wschód od Zbrucza (kamieniecki, płoskirowski, zwiahelski) jako pseudo-Ukraina?
Większość guberni mińskiej jako niby-Białoruś?
Z Polesiem czy bez?
Aby powstał jak największy bufor oddzielający na od Rosji i pozostający pod naszą kontrolą.
Uważam że wybór kijowski Piłsudskiego był błędny gdyż kierunek białoruski rokował większe nadzieje terenowe i strategiczne , więc lepszą ochronę kierunku warszawskiego i prowadzącego centrum państwa, przy relatywnie znacznie mniejszym ryzyku powstania silnych opozycyjnych wobec Polski ognisk nacjonalizmu.
Więc dążeniem powinno być powstanie jak największej Białorusi aż po Dniepr i Prypeć i jak najmniejszej Ukrainy, tylko takiej jaką sobie Petlura ze skromną naszą pomocą wywalczy. A jeśli nie wywalczy to lepszy jest brak niepodległej Ukrainy w ogóle, niż wielka i nacjonalistyczna wywalczona naszymi bagnetami.
Co do Ukrainy to jeśli by powstała też jej wschodnie granice mogły opierać się o Dniestr nie przekraczając rzeki ale bez Kijowa . Kijów był zbyt ważnym miastem dla Rosji aby pozwoliła go sobie trwale odebrać. Tak więc wojna by trwała do chwili odzyskania przez RKKA Kijowa. Więc hasłem końca tej wojny powinno być powiedzenie - " Kijów za pokój".
No i w końcu wypada mi zgodzić się z Eastamanem, plan niby-państwek nic w zasadzie by nie wnosił, zresztą zdaje się taki wariant został zgodnie wyeliminowany podczas ryskich negocjacji. Zresztą nawet uzależnione od nas pseudo-państwowości zaczęłyby w końcu rozglądać się za możliwością usamodzielnienia i rozrostu. Ponieważ z Sowietami pewnie by nie zadarły, więc wzięłyby się za gryzienie drugiej - polskiej - ręki.
Dlatego zaproponowałem aby utworzenie tych państw potraktować jako wewnętrzną sprawę Polski po podpisaniu pokoju. Oczywiście decydując się w ogóle na tworzenie takich państwowości należy brać pod uwagę że wzmocniwszy się politycznie i gospodarczo będą chciały nas kąsać, ale lepiej aby kąsały nas ratlerki niz pożarło stado lwów. Dlatego jeśli z naszych wychowanków mają potencjalnie wyrosnąć lwy to lepiej w ogóle do tego nie dopuścić i żadnych nowych państwowości pomiędzy Polską a Rosją nie tworzyć. Oczywiście w kontekście roku 1920.
Tylko poco nam tworzyć/przyspieszać tworzenie narodu białoruskiego? Uważam, że błędem była walka z prawosławiem. Gdyby rzeczywiście II RP oprzeć na zasadzie pluralizmu religijnego, powołać autokefalię prawosławną (z patriarchą o lojalistycznych poglądach) i przyjąć że prawosławie to jest tak samo "nasza" wiara, jak katolicyzm, to przy forsowaniu nauki języka polskiego i łacińskiego alfabetu mogłoby nam się udać spolonizować tamte tereny. Poprostu trzeba było uznać białoruski za "gwarę" albo "dialekt" polskiego Podobnie możnaby traktować Ukraińców, ale tu by poszło dużo trudniej.
Co do Ukraińców to jestem bardzo sceptyczny, a Białorusinom dać do swobodnego wyznawania wiary jeszcze reformę rolną, to nawet bez umiejętności mówienia i pisania po polsku zostali by Polakami.
Temat: Euro 2012 dla Polski i Ukrainy
Minister Drzewiecki proponuje wariant ... 6-2 :
http://www.dziennik.pl/po..._Euro_2012.html
Być może nie cztery, ale aż sześć polskich miast zostanie gospodarzami mistrzostw Europy w piłce nożnej. Powód? Kryzys na Ukrainie. – Już w grudniu usłyszeliśmy od UEFA, że podział miast gospodarzy między obydwoma krajami nie musi być równy – zdradził minister sportu Mirosław Drzewiecki, który przedstawił rządowi raport o stanie przygotowań do Euro 2012. DZIENNIK dotarł do dokumentu
Jesteśmy gotowi do planu B zakładającego, że Polska będzie musiała dać z siebie więcej - mówił Drzewiecki. Pierwotnie Euro 2012 miało być rozgrywane na czterech polskich i czterech ukraińskich stadionach.
Jak ustalił DZIENNIK, politycy PO w ostatnich tygodniach dostali kilka sygnałów od swoich ukraińskich partnerów, że w związku z kryzysem polityczno-gospodarczym na Ukrainie nasi sąsiedzi są gotowi porozumieć się w sprawie organizacji mistrzostw tylko w dwóch swoich miastach. "Takie sygnały były wysyłane nie tylko do nas, ale także do UEFA" - mówi nam jeden z posłów PO. Jak dodaje nasz rozmówca, Ukraińcy nie radzą sobie przede wszystkim z przygotowaniem odpowiedniej infrastruktury hotelowo-transportowej. "Mówiąc szczerze, pod tym względem jest tam kompletna tragedia. Byłem ostatnio w Kijowie, lotnisko nie nadaje się do niczego, brakuje miejsc w hotelach, a te, które są, i tak pozostawiają wiele do życzenia" - przekonuje nas członek sejmowej komisji sportu.
Podobne wrażenia ma także inny z posłów PO, który w ostatnich dniach wizytował Ukrainę. "Ja akurat byłem w Odessie, która jest ich miastem rezerwowym. Proszę mi wierzyć, tam nie ma kompletnie nic" - mówi wzburzony.
Zdaniem polskiego resortu sportu Ukraińcy powinni skoncentrować się na dwóch, trzech miastach i tam prowadzić wszelkie prace i inwestycje. "Na Ukrainie kluczowym miejscem jest Kijów. Jeśli tam niemoc zostanie przełamana, to nie będzie źle. W innym przypadku oznacza to kłopot" - podkreśla minister Drzewiecki.
Co na to Ukraińcy? "Nie ma podstaw, by myśleć o wariancie 6:2. Nie ma powodu, abyśmy komentowali jakieś hipotetyczne warianty. Mamy jeszcze trzy lata i wszystkie zadania zostaną wypełnione" - zapewnia w rozmowie z DZIENNIKIEM Sierhij Wasyliew, szef departamentu informacji federacji futbolu Ukrainy.
Także Andrij Kapustin, szef Komitetu Kontroli Obywatelskiej Euro 2012, zaprzecza, by wariant z przeniesieniem większej liczby meczy do Polski był realny. "Stanowisko UEFA i Platiniego nie daje podstaw, aby oczekiwać ścięcia liczby miast gospodarzy" - mówi krótko.
Jak mówi nam dziennikarz "Korriespondienta" Konstantin Dowhań, strona ukraińska słowa ministra Drzewickiego przyjęła z dużym zaskoczeniem. "Prosimy was, martwcie się o swoje przygotowania, a nie o Ukrainę" - podkreśla reporter.
Ministerstwo Sportu jednak zapewnia, że jeżeli chodzi o nasze przygotowania, nie ma powodu do obaw. Na posiedzeniu rządu resort prezentował swoją ocenę gotowości Polski na Euro 2012. "Strategiczne inwestycje weszły w fazę realizacji, co gwarantuje terminowe powstanie obiektów niezbędnych do przeprowadzenia mistrzostw" - czytamy w dokumencie przygotowanym na posiedzenie rządu.
Temat: Newsy
Wrocław mógł stracić prawo do Euro 2012
Artur Brzozowski 2007-06-20, ostatnia aktualizacja 2007-06-20 19:32
Piłka nożna. Przez kilkanaście godzin Wrocławiowi groziło odebranie organizacji Euro 2012! Wszystko przez Expo, o które miasto też walczy
Prezydent UEFA Michael Platini zagroził, że jeśli Wrocław otrzyma organizację Expo, a impreza będzie pokrywać się terminowo z piłkarskimi mistrzostwami Europy w 2012 roku, wówczas nasze miasto straci prawo do Euro. Szefom UEFA nie podobało się, że inna wielka impreza międzynarodowa może choć trochę przyćmić spotkania piłkarskie. Sprawa była bardzo poważna.
- Na szczęście bardzo szybko zareagował prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz, który zadzwonił i zapewnił, że Expo nie koliduje z Euro. Ta druga impreza przewidziana jest na jesień 2012 roku, a Euro zacznie się w czerwcu. Dlatego kandydatura Wrocławia nie jest zagrożona - opowiada prezes PZPN Michał Listkiewicz, który wraz z innymi przedstawicielami polskiej delegacji przebywał w szwajcarskim Nyonie, gdzie mieści się siedziba UEFA.
Wersję Listkiewicza potwierdza Michał Janicki, zastępca szefa wrocławskiego komitetu organizacyjnego Euro 2012. - Rzeczywiście, były pewne problemy i w nocy pan prezydent konsultował się z prezesem Listkiewiczem. Wszystko szybko zostało wyjaśnione.
Podczas wizyty w Nyonie polska delegacja oficjalnie przedstawiła propozycję Wrocławia, który do rozgrywania spotkań na Euro zgłosił nowy stadion. Pierwotnie areną mistrzostw w naszym mieście miał być Stadion Olimpijski i właśnie ten obiekt został zgłoszony do UEFA. Jednak od początku władze miasta wiedziały, że jest to tylko propozycja wstępna, gdyż wcześniej zapadła decyzja o budowie nowego stadionu piłkarskiego na 40 tys. widzów, na działce położonej przy ul. Drzymały.
- Szefowie UEFA zaakceptowali plan Wrocławia, który zamierza wybudować nowy stadion piłkarski i zgłasza go do mistrzostw zamiast Stadionu Olimpijskiego. To oczywiste, że władze piłkarskie wolą, aby spotkania odbywały się na nowoczesnych, funkcjonalnych i dobrze skomunikowanych stadionach - tłumaczy prezes Listkiewicz.
Podczas spotkania polska delegacja zgłosiła projekt, aby mistrzostwa organizowane wspólnie przez Polskę i Ukrainę przeprowadzić w sumie w dwunastu, a nie ośmiu miastach.
- My zgłosiliśmy Kraków i Chorzów, a Ukraincy Odessę i Charków. Nie wiadomo, czy taka propozycja ostatecznie zostanie zaakceptowana, ale szansa jest. W innym wypadku od razu powiedziano by nam: nie, to niemożliwe, a Michael Platini pozytywnie odniósł się do projektu - twierdzi Listkiewicz.
Wcześniej zapadła decyzja, że spotkania Euro 2012 będą rozgrywane w: Warszawie, Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu (w Polsce) oraz - Kijowie, Lwowie, Doniecku i Dniepropietrowsku (na Ukrainie).
Kraków i Chorzów rozpoczęły wielką batalię o "załapania" się do miast organizujących mistrzostwa już po przyznaniu Polsce i Ukrainie praw do Euro 2012. Wcześniej nieoficjalnie podawano, że prawicowemu rządowi nie zależy, aby miasto, którego prezydentem jest przedstawiciel SLD, otrzymało taką imprezę. Później do lobbingu za Krakowem bardzo aktywnie włączyli się ministrowie pochodzący z tego miasta: sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i spraw wewnętrznych Zbigniew Wassermann. Czy polityka miała wpływ na prośbę Polski?
- Nie - niepewnie zaprzecza Michał Listkiewicz. - Te ośrodki były rezerwowymi, ale cały czas mocno rozgrzewały się obok boiska. A poza tym Kraków jest najbardziej rozpoznawalnym polskim miastem na świecie. Bardziej niż Warszawa - zauważa prezes PZPN.
Listkiewicz zapewnia także , że Polskę będzie stać na zorganizowanie Euro w dwóch kolejnych miastach, choć dodaje: - Tak naprawdę myślę, że UEFA w sumie zwiększy ilość miast do dziesięciu. A więc w Polsce mistrzowskie pojedynki będziemy oglądali na pięciu stadionach.
Równocześnie prezes PZPN nie wierzy, aby któreś z czterech miast pewniaków - w tym Wrocław- straciło prawa do organizacji Euro na rzecz Krakowa czy Chorzowa.
Decyzję o ewentualnym powiększeniu ilości miast, które zorganizują Euro 2012, UEFA podejmie w grudniu 2007 roku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław
Temat: Ogrom zmian i inwestycji przed Euro 2012
Jutro minister sportu zaprezentuje dokonania rządu w sprawie organizacji mistrzostw. – Na Ukrainie przygotowania mogą być opóźnione – alarmują eksperci
W piątek w Sejmie odbędzie się debata na temat naszych przygotowań do Euro 2012. Może być gorąco, bo rząd zamierza się chwalić sukcesami, a opozycja twierdzi, że nie ma czym.
– Minister Mirosław Drzewiecki przedstawi raport o naszych przygotowaniach. Znajdzie się w nim wszystko, co przesyłamy w raportach do UEFA – mówi rzecznik resortu Małgorzata Pełechaty. W wystąpieniu ministra będą informacje dotyczące budowy stadionów i ośrodków dla zawodników, a także przygotowane przez resort infrastruktury i spółkę PL 2012 dane na temat budowy dróg, lotnisk i bazy hotelowej.
Stadiony w budowie
Polska przygotowuje na Euro sześć stadionów. Premier Donald Tusk zdecydował w lutym o dofinansowaniu w 1/3 budowy aren w Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu. W tym miesiącu podobną obietnicę ze strony rządu otrzymały Kraków i Chorzów. Stadion Narodowy w Warszawie jest finansowany z budżetu państwa. Ruszyły już pierwsze prace. Dokonano próbnego utwardzenia gruntu. Dziś ma zostać ogłoszony przetarg na dalsze roboty.
– Udało nam się sprawić, że miasta tworzą jeden zespół i przygotowują swoje stadiony według tych samych standardów – mówi „Rz” Marcin Herra, prezes spółki PL 2012. Podkreśla, że UEFA wiele razy chwaliła Polskę za prowadzenie projektu stadionowego. – Jeszcze w lutym ryzyko związane z budową aren było wysokie. Teraz eksperci UEFA twierdzą, że dotrzymamy terminów – chwali się.
Autostrad może nie być
W 2007 r. do użytku oddano zaledwie 25 km autostrad i 97 km dróg ekspresowych. Do 2012 r. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA) planuje wybudować 1120 km autostrad i 2722 km dróg ekspresowych. Plan jest ambitny, ale już pojawiły się problemy. Po niespełna pół roku odwołany został szef GDDKiA Janusz Koper. Premier powiedział też ostatnio, że rząd może zrezygnować z budowy autostrad na rzecz dróg ekspresowych.
– To była forma nacisku na firmy budujące autostrady, żeby nieco spuściły z tonu – uważa Adrian Furgalski, ekspert gospodarczy TOR. Jego zdaniem nadal możliwe jest zrealizowanie rządowych planów w 2/3. – Jeśli do lata zostaną podpisane umowy na budowę autostrad, to jest szansa, że zdążymy je wybudować do 2012 r. – twierdzi. Podkreśla, że realny jest też plan modernizacji głównych tras kolejowych, chociaż połączenia Warszawa – Gdynia i Wrocław – Poznań nie będą w pełni gotowe. – Gorzej wygląda sprawa dworców. Brak porozumienia na linii PKP – samorządy sprawia, że na Euro będą nas prawdopodobnie nadal straszyć – ostrzega.
Najmniej problemów sprawia modernizacja lotnisk. Rząd postanowił przeznaczyć na to ponad 2 mld zł. – Lotniska rozwijają się w tak dynamicznym tempie, że niezależnie od Euro za cztery lata będą gotowe – mówi Furgalski.
Kłopoty na Ukrainie
Natomiast ukraińskie przygotowania do mistrzostw mogą być poważnie opóźnione.
– Nie potrafię wymienić ani jednego projektu, który państwo realizowałoby w ramach przygotowań. Nie wiem, jakie odcinki dróg są budowane, w jakich miastach są remontowane lotniska – mówi „Rz” komentator sportowy Mykoła Nyseniuk.
Jednym z powodów opóźnień w przygotowaniach może być werdykt Sądu Konstytucyjnego, który podważył niektóre założenia budżetu na 2008 r. Zapisano w nim środki na modernizację i rozbudowę portów lotniczych oraz budowę i remonty dróg – łącznie 11 mld hrywien (ponad 2 mld dolarów). Co się stanie z tymi pieniędzmi? – Środki zostaną wykorzystane zgodnie z celem – zapewnia Iwan Fedorenko z Federacji Futbolu Ukrainy.
Problemy z drogami
Poprawa infrastruktury jest jednym z najważniejszych problemów Ukrainy przed Euro 2012. Na remonty dróg przewidziano kredyty zagraniczne. Ukraina miała je otrzymać od amerykańskiego banku Morgan Stanley. Parlament pozwolił rządowi na zaciągnięcie tam pożyczki w wysokości 930 mln dolarów.
Tymczasem dziennik „Kommersant-Ukraina”, powołując się na wypowiedź szefa ukraińskiej Agencji do spraw Euro 2012 Jewhena Czerwonenki, napisał, że bank może wstrzymać kredytowanie. Chodzi o zarzuty, że pieniądze zostały niewłaściwie wykorzystane przez państwową instytucję nadzorującą budowę dróg. Zdaniem Czerwonenki bank dał pożyczkę na zapłacenie za wykonanie usług budowlanych, tymczasem jest ona wydawana na zakup technologii. UEFA dobrze ocenia za to budowę stadionów na Ukrainie. Postępy w tej dziedzinie to przede wszystkim zasługa biznesmenów: Rinata Achmetowa w Doniecku i Ihora Kołomojskiego w Dniepropietrowsku. 50-tysięczny Szachtar i 30-tysięczny Dnipro mają być oddane do użytku w tym roku.
Zdaniem Nyseniuka pod znakiem zapytania stanęła za to rekonstrukcja najważniejszego Stadionu Olimpijskiego w Kijowie. Obawy wzbudza m.in. zwlekanie z rozbiórką prywatnego centrum handlowo-rozrywkowego stojącego obok areny, które zagraża bezpieczeństwu widzów.
Źródło : Rzeczpospolita
Temat: Euro 2012 Polska&Ukraina!
Wizytujący Polskę specjaliści UEFA ds. stadionów i bezpieczeństwa na roboczym spotkaniu z przedstawicielami miast-gospodarzy, spółki PL.2012, Ministerstwa Sportu i PZPN zauważyli znaczny postęp prac w ostatnich kilku miesiącach. Wcześniej delegaci UEFA przebywali z dwudniową wizytą na Ukrainie.
"Jestem pod wrażeniem postępów, jakie poczyniliście w ciągu kilku miesięcy. Polska jest przykładem do naśladowania nie tylko dla Ukrainy, ale także dla następnych organizatorów EURO" - chwalił polskich organizatorów Marc Timmer, szef zespołu ds. stadionów i bezpieczeństwa UEFA.
Przedstawiciele spółki PL.2012 podsumowali postęp prac od czasu ostatniego spotkania w Kijowie, które miało miejsce 27 maja. Zaprezentowali również system informatyczny zarządzania projektami budowy i modernizacji stadionów - SOP (Stadia On-line Portal 2012).
"Usprawnia on komunikację między sześcioma bezpośrednio zaangażowanymi w EURO 2012 miastami, a naszą spółką, która koordynuje przygotowania na szczeblu krajowym" - wyjaśnił Rafał Kapler, wiceprezes PL.2012 i koordynator ds. stadionów. W portalu na bieżąco aktualizowane są dane ze wszystkich stadionów. System wspomaga miasta w zarządzaniu zdefiniowaniem ryzykiem, harmonogramem i budżetami.
"Żaden gospodarz EURO nie przygotował takiego systemu z czteroletnim wyprzedzeniem" - podkreślił Kapler. Dostęp do portalu mają na razie miasta i spółka PL.2012. Być może w przyszłości będą go mieli także przedstawiciele UEFA. Delegaci zaproponowali, by system pokazać stronie ukraińskiej. Zapowiedzieli również, że chcieliby go zaprezentować podczas wrześniowego spotkania Komitetu Wykonawczego.
Podczas warszawskiego spotkania przedstawiciele miast omówili stan prac na stadionach bądź, jak to ma miejsce w przypadku nowobudowanych aren, postępy w przygotowaniach do budowy obiektów. Delegaci UEFA szczegółowo pytali m.in. o plany zarządzania obiektem po EURO, dokumentację projektową, sposób ewakuacji, system finansowania inwestycji oraz potencjalne ryzyko związane z realizacją projektu (dotyczące finansowania, procesu budowy stadionów, oraz infrastruktury i obiektów wokół stadionowych, np. parkingów).
Eksperci UEFA proponowali zwiększenia liczby miejsc dla osób niepełnosprawnych na stadionach. Każde z miast przewidziało minimum 50 takich miejsc na stadionie. Ze strony UEFA padła propozycja, by przeanalizować projekty pod kątem zwiększenia tej liczby do 100, co pozwoliłoby na spełnienie restrykcyjnych wymogów stadionów kategorii "Elite". Warszawa i Wrocław już teraz dysponują w założeniach projektowych 100 miejscami.
Delegaci zadawali także szczegółowe pytania z zakresu bezpieczeństwa na obiektach, ze szczególnym uwzględnieniem czasu ewakuacji kibiców i piłkarzy ze stadionu, a nawet rodzaju bramek wejściowych i wysokości kołowrotów. Kraków przedstawił kilkuminutową animację przedstawiającą symulację ewakuacji ze stadionu. Na koniec prezentacji każdego miasta ze strony UEFA padały dwa koronne pytania: czy stadion będzie gotowy na czas i czy budowa zmieści się w planowanym budżecie.
"Możecie być z siebie dumni. Sposób, w jaki prowadzicie przygotowania do EURO 2012, jest godny pochwały. Dajecie dobry przykład Ukrainie, a także przyszłym organizatorom mistrzostw" - podsumował rezultaty spotkania Marc Timmer, podkreślając, że spółka PL.2012 dobrze koordynuje przygotowania.
"Świetnie radzicie sobie z presją, a tej w przyszłości nie zabraknie" - powiedział Timmer sugerując, że pozytywny odbiór postępów prac PL.2012 może się przełożyć na decyzje, jakie podejmie UEFA podczas wrześniowego spotkania Komitetu Wykonawczego.
"Wasza praca i podejście do projektu pozwala nam czuć się pewnie. Naszą pewność będzie widział zarząd UEFA - dodał jeden z ekspertów UEFA David Petriashvili.
Uczestniczący w podsumowaniu roboczego spotkania minister sportu Mirosław Drzewiecki wyraził satysfakcję z oceny postępów prac zauważając, że udział mają w tym także delegaci UEFA. "Dzięki waszej pomocy, wskazówkom i radom idzie nam łatwiej. Szybko się uczymy, bo mamy dobrych nauczycieli - powiedział.
Dla mnie to wielki szok... Brawo polskie władze :padam:, brawo Tusk
:padam:
:rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl: :rotfl:
Strona 1 z 3 • Zostało wyszukane 56 rezultatów • 1, 2, 3