Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: plan miasta Niechorza ulice
Temat: Osiedle OAZA
Yankes nie kumam o co ci chodzi. Dobrze napisałem o tej drodze, w skrócie chodzi mi o to że z Goleniowa do Berlina masz najpierw droge ekspresowa potem autostrade, z Płot masz najpierw dziurawa drogę krajowa a potem tak jak z Goleniowa, więc chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodzi.
Wyborca, kończąc temat tej drogi do Goleniowa, zupełnie się z tobą nie zgadzam. Prawda jest taka że dźwignia gospodarki/turystyki jest komunikacja. Jeśli są drogi to wszytsko inne się rozwija w o wiele szybszym tempie, dlatego nie umiejszałbym roli jaką spełnia droga dla Goleniowa. Pewnie, w tym momencie może tego nie widać w samym mieście pod względem estetyki, turystki itp. ale gwarantuje ci że za kilka lat będzie to widać.
Napewno Goleniów ma o wiele lepsza sytuacje w wypromowaniu siebie, choćby dlatego że jest ważnym ośrodkiem w regionie, i dla ludzi, choćby z kierunku zachodniego dla których w przypadku jakichs atrakcji latwiej bedzie dojechac tam niż np. do Gryfic.
U nas nawet jak coś powstanie to i tak nikt tu nie dojedzie," bo po co?"/"nie po drodze"/"nadrabiać drogi zeby zobaczyć 2 bramy i baszte?"
Pytacie o pomysły dla Gryfic. Zgadzam się z wami, że ścieżki rowerowe to dobry pomysł, i tu wydaje mi się ze Gryfice traca kolejną szanse, remontuje sie droga do Rewala, a nikt nie pomyslal o tym aby zrobic 2 metry pasa dla rowerzystów. Ścieżki rowerowe w powiecie są ale chyba tylko na papierze,a ktos kto je "projektowa" rower widzial chyba tylko w internecie. Projektują ścieżki w wielkich założeniach a nikt nie pomyśli o ścieżkach w samym mieście, mały odcinek na niechorskiej to chyba jedyny "cywilizowanych" odcinek ścieżki rowerowej w mieście!
Pomysł z wąskotorówka sam w sobie jest ok:), jednak patrzać na to realistycznie, jakbym miał zostawić samochod w Gryficach, jechać do Niechorza kolejka kilka godzin, i potem wrócić wieczorem tą sama kolejka kilka godzin to chyba bym się nie zdecydował. Ewentualnie w druga strone, jakbym byl turysta i chciał jechac kolejka do Gryfic, tylko co robić w tych Gryficach? Obejrzeć 3 zabytki i wrócić?
Rozwiązaniem może być tu połączenie wszystkich elementów komunikacji w jakiś sensowny schemat w stylu- jedziesz rowerem normalna bezpieczna ścieżka nad morze, wracasz waskotorówka itd. tylko przy dzisiejszym stanie tych ścieżek nad morze mało kto sie na to zdecyduje:)
Może oporócz tych zabytków które mamy, udostepnić do zwiedzenia Cukrownie? Nie mam wiedzy na temat tego co się w niej znajduje (sprzet, wyposażenie) ale mogłaby to być nielada atrakcja. Sam chętnie obejrzałbym ją od środka:) W Polsce powstaja muzea prl itp:) U nas może być muzeum cukronictwa:) Oczywiście nie musi byc otwarte całe rok, w czasie wakacji wystarczy.
+ oczywiste elementy dla poprawy wizerunku miasta,
Zrobienie porządnego zagospodarowania placu, z uprzatnieciem syfu, storzenie miejsca spotkań dla ludzi, posunąłbym się nawet do wyłaczenia dwoch podrzednych ulic przy placu tak aby mogły powstac usługi w parterach budynków- mała kawiarnia, pizzeria/rstauracja itp. Dlaczego np. pizzerie są na jakich zadupiach, a nie tam?W urzedzie wisi jakiś smieszny plan uprzatniecia placu, ale nikt go chyba nie zrealizował, a może przykładem innych miast, zrobić mały konkurs koncepcyjny dla architektów i studentów arch. na zagospodarowanie placu?, dać nagrode. Plusy takiego rozwiazania - promocja miasta w mediach + oczywiście ewentualne ciekawe koncecpje na rozruszanie centrum. Gryfice maja bardzo ciekawey układ który jest zupełnie nie wykorzystany.
Jeśli nikt nie pomyśli o jakimś atrakcyjnym pomyśle dla centrum to jak wybudują hosso handel w reszcie miasta w duzej czeście miasta padnie, zostana tylko markety i hosso.
Wystarczy tylko spojrzeć na Szczecin, wybudowano Galaxy, i ulica Wojska Polskiego pod wzgledem handlowym padła. Ludzie beda jezdzic po ciuchy do hosso, po zakumy do intera i to wszytsko. Samochodem.
W Kołobrzegu centrum jest "jako-tako" pomyślane i tam Hosso nie zmarginalizowalo roli ulicy.
Rekonstrukcje starych "kamieniczek" uważam za bardzo dobre rozwiazanie, oczywiście wolałbym wspołczena architektura utrzymana w liniach zabudowy i wysokościach poprzednich obiektów, ale rozumiem że ludzie jeszcze do tego nie drośli i wolą architekture historyzującą:)
Tak poza tym to co wypisuje nie odbierajcie tak osobiście:) Mieszkam juz kilka lat w tym miescie, ostatnio coprawda troche mniej, ale czesto tu przyjezdzam i widze jak to wszystko idzie w żadnym kierunku, dlatego takie jak czytam niektore pomysly to i tak wiem ze nic z nich nie bedzie. Ludzie wybiora po raz 150 tych samych ludzi do koryta więc po co maja sie starać?
[ Dodano: 22-03-2008, 10:42 ]
Temat: Mieszko Gniezno w sezonie 2004/2005
Pewnie ci, co czytali Przemiany, albo tez newsa na 90minut juz to wiedza, ale co tam, przytocze artykul (za www.90minut.pl)
"Mocno wzmocnieni do rundy wiosennej przystąpią piłkarze Mieszka Gniezno. Działacze gnieźnieńskiego klubu czynią wszystko aby uratowac dla Gniezna III ligę. Choć zadanie nie będzie łatwe nie jest niewykonalne.
Piłkarze Mieszka zajmują w tabeli grupy II ostatnie miejsce. Strata jaka dzieli biało-niebieskich do bezpiecznej strefy wynosi pięc punktów.
- Założyliśmy sobie, że uratujemy dla naszego miasta trzecią ligę. Po pomocy jaką uzyskaliśmy ze strony władz miasta nie wypada abyśmy spadli do IV ligi. Aby to uczynić zespół musi przejść gruntowną przebudowę - powiedział kierownik drużyny Mieszka Grzegorz Polerowicz.
W ostatnich dniach sporo się zmieniło w klubie z ulicy Strumykowej. Pierwszą decyzją zarządu klubu było zdymisjonowanie dotychczasowego trenera Stanisława Drozdy.
- Gdy obejmował zespół po piątej kolejce umówiliśmy się na pracę do końca rundy jesiennej. Dlatego dotychczasowy trener nie może być zdziwiony taką decyzją - skomentował decyzję o rozstaniu się z Drozdą prezes gnieźnieńskiego klubu Piotr Stefański.
Następca Drozdy nie jest jeszcze znany. Ostateczną decyzję, który z trzech kandydatów obejmie drużynę Mieszka w rundzie rewanżowej, poznamy najpóźniej w poniedziałek. Poza zmianą na stanowisku szkoleniowca zanosi się na spore ruchy kadrowe w drużynie.
- Bez wzmocnień o utrzymaniu moglibyśmy sobie pomarzyć - dodał Grzegorz Polerowicz.
W tej chwili pewne jest, że do drużyny dołączy czterech zawodników. Największym sukcesem transferowym klubu z Gniezna jest pozyskanie bramkostrzelnego napastnika czwartoligowych Czarnych Witnica - Macieja Malinowskiego.
- Postawiliśmy sobie za priorytet pozyskanie Malinowskiego. Wiążemy z nim spore nadzieje - powiedział Piotr Stefański.
Warto dodać, że o Malinowskiego "biło" się kilka innych klubów. Ostatecznie zdecydował się on na grę w pierwszej stolicy Polski. Śladem Malinowskiego podążył także Krzysztof Kuźmińczuk. Ten 24-letni pomocnik w ostatnim czasie grał w IV lidze w Toromie Torzym a w przeszłości występował między innymi w Unii Janikowo, Promieniu Żary oraz GKP Gorzów Wlkp. Zarówno Malinowski jak i Kuźmińczuk to wychowankowie gorzowskiego Stilonu. Partnerem Malinowskiego w napadzie będzie Waldemar Kuczyński którego przyszedł ze Zjednoczonych Trzemeszno. Jednak ten zawodnik znany jest z gry w barwach Unii Janikowo w której strzelał sporo bramek. Ostatnim pewniakiem Mieszka jest bramkarz Hubert Bachorz z czwartolgiowej Jaroty Jarocin.
- Mamy wiele zastrzeżeń do postawy Krzyśka Tymy w rundzie jesiennej. Dlatego zdecydowaliśmy się na wzmocnienie pozycji bramkarza. Nie oznacza to jednak, że chcemy zrezygnować z Tymy. Rywalizacja jest wskazana a Bachorz taką gwarantuje - dodał Polerowicz.
To jak narazie wszystkie nowinki transfeorwe z Gniezna. Jednak działacze Mieszka nadal nie ustają w poszukiwaniu "nowych" twarzy. Teraz poszukiwania skupiają się na szeregach defensywnych.
- Potrzebujemy jeszcze jednego a najlepiej dwóch obronców, w tym stopera - przedstawił plany prezes Stefański.
Wiadomo, że aktualnie trwają rozmowy z czterema zawodnikami z których dwóch miałoby zasilić drużynę. Jednak ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły dlatego działacze nie chcą ujawniac nazwisk potencjalnych graczy Mieszka. Warto dodać, że w zespole nie zanosi się na osłabienia gdyż wszyscy dotychczasowi gracze wyrazili chęć pozostania w klubie. Poza rozmowami transferowymi opracowany został już plan zimowych przygotowań zespołu gnieźnieńskiego. Głównym ich punktem będzie dziesięciodniowy obóz w Niechorzu na który Mieszko wyjedzie 2 lutego. Podczas przygotowań Mieszko rozegra dziewięć spotkań kontrolnych. Generalnym sprawdzianem formy biało-niebieskich będzie spotkanie Pucharu Polski (5 marca) z Wartą Śrem. Tydzień później na stadion do Gniezna przyjedzie Chemik Bydgoszcz z którym przyjdzie walczyć o pierwsze wiosenne punkty."
Chlopaki i dziewczyny trzeba sie zmobilizowac i isc na inauguracje z Chemikiem, co?
Pozdrowienia!