Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: Plan Warszawy jak dojechać





Temat: Plan Warszawy
Plan Warszawy
Czy wiecie, gdzie znajde plan Wawy ale taki ze np. potrzebuje ul. Pawinskiego
i nie wiem, czym dojechac. Wiec na takim planie, oprocz ulic bede miala i
srodki lokomocji. Bardzo przydatne by to bylo:)



Temat: Pytanie odnośnie dojazdu do...
a czy nie lepiej kupic plan Warszawy?
Na kazdej stacji benzynowej jest do nabycia raczej.
Opisywanie dojazdu od trasy lubelskiej i tak nic nie da.
Lepiej miec plan miasta.
No bo jak napisac?
Ze masz dojechac do Ostrobramskiej a potem trasa lazienkowska do Al.
Niepodleglosci w prawi i na Marriota wyjedziesz?
A skad Ty bedziesz wiedziec gdzie jaka ulica sie zaczyna?
Lepiej kup plan to nie jest wydatek rujnujacy kieszen ot pare zlotych.





Temat: Ile zarabiamy? Mniej niż w Rzeszowie i Opolu
Do Lublina nie da się dojechać. Coś takiego.
I co, ty myślisz, że ktoś zrobi lot krajowy z Krakowa do Lublina, żeby dało się
przyjechać? Po pierwsze to się nie opłaci czasowo, bo: taki lot krajowy,
nieważne jaka odległość, czy z Krakowa do Warszawy, czy z Warszawy do Poznania
trwa godzinę, poza tym godzinę wcześniej trzeba być na odprawie na lotnisku.
Poza tym pół godziny dojazdu na Balice, poza tym pół godziny dojazdu z
hipotetycznego Świdnika. I mamy 3 godziny. Poza tym żadnego turysty nie stać na
latanie sobie po kraju samolotami, chyba że bardzo biznesowego turystę.
Dajcie już spokój z tym awiomasohizmem, o wiele ważniejsze jest, aby były
częstsze połączenia krajowe z Krakowa do Lublina (na razie tylko 2 razy dziennie
i trwają 5 godzin).
No i żeby patafiany tuskowe proniemieckie zmodyfikowały plan budowy autostrad na
bardziej sprawiedliwy, na razie tylko w poniemieckiej części kraju.



Temat: Jak dojade z dworca głównego na SADYBE?
Do hotelu PORTOS, który rzeczywiście mieści się na Stegnach spod Dworca
Centralnego można dojechac jednym autobusem linii 501 (przystanek pod Hotelem
Marriot.
Cała trasa tego autobusu jest tu.
www.ztm.waw.pl/baza/20060722/501/TP-STE.HTM
a rozkład spod dworca tu
www.ztm.waw.pl/baza/20060722/501/700201.HTM
Najlepiej wysiąść na przystanku o nazwie MANGALIA i po tej samej stronie ulicy
znajdziesz te Hotele (bo są tam trzy - takie typowe bloki z płyt).
Jeśli trafisz na nowszy autobus z wyświetlaczem w środku to zobaczysz zapowiedź
przystanku Mangalia, jeśli to będzie starszy to proponuję popatrzeć na
wewnetrzną tablicę boczną tam są wyszczególnione wszystkie przystanki.
Jeśli będziesz jedzić tego dnia dłużej to polecam kupić bilet całodobowy za
7,20 zł (zniżkowe sa tańsze) kasujesz raz i jeździsz potem przez całą dobę
przesiadając się ile chcesz i metrem też).
Do galerii Mokotów dojedziesz spod hotelu z tego samego przystanku, na którym
wysiadasz z 501.
Trzeba wsiąść w autobus 141.
Tu jest jego rozkład
www.ztm.waw.pl/baza/20060722/141/303101.HTM
A wogóle to lepiej na dworcu w kiosku kupić plan Warszawy kosztuje nieco ponad
5 zł a masz ta pewność, że nawet jak gdzies pobłądzisz to Sobie odnajdziesz na
mapie i się nie pogubisz.
pozdrawiam i miłego pobuty w Warszawie.




Temat: SkyEurope likwiduje polaczenia!
a nie masz swojej ??
bo takie glupstwa piszesz jak byc byl zdany na pozyczanie od sasiada i jeszcze
pytal mnie o rade w tej sprawie

gdybys widzial kiedykolwiek mape/plan Warszawy - zauwazylbys nie tylko to

a) ze cale lotnisko znajduje sie w granicach adminstracyjnych Warszawy

b) zakole Wisly nie daje innej mozliwosci rozwoju Warszawy niz poprzez
wchloniecie obszaru lotniska - w strone Raszyna, Pruszkowa i Piaseczna

c) oba pasy wymuszaja naloty nad miastem - w tym i nad Raszynem (ale tam tez
mieszka sporo osob)

lotnisko na Okeciu - na ktore nie mozna dojechac trwamwajem - jest w tej
chwili jedynym lotniskiem polozonym w granicach miasta - ktore sie
rozbudowuje - taka komunistyczna prowizorka kosztem mieszkancow



Temat: podpowiedzcie nie Warszawiance jak dojechać
podpowiedzcie nie Warszawiance jak dojechać
Będę jechać w poniedziałek pociągiem do Warszawy i muszę dostać się
z dworca na ulicę Żenczykowskiego. Znalazłam jakis plan Warszawy w
internecie ale tam takiej ulicy nie było. No i teraz nie wiem, na
którym dworcu mam wysiąść i jak się dostać na tę nieszczęsna ulicę.
Pomóżcie proszę




Temat: Warszawa na weekend
Witam!
Bardzo dobrze zaopatrzona w koraliki jest pasmanteria w podziemiach, blisko
Dworca Centralnego, w niedzielę zamknięta, ale w sobotę w godzinach
południowych czynna. To jest prawie pod Mariottem, popytaj, bo nie wiem z
której strony będziesz szła, ale jakby na tyłach McDonads, który "patrzy" w
stronę Dworca Centralnego". Jest jeszcze pasmanteria przy ul Śniadeckich blisko
Placu Konstytucji, nazywa się Soho. Cały weekend czynna jest Blue City
pasmanteria Pasja na poziomie minus jeden przy Al.Jerozolimskich, ale tam
musisz dojechać autobusem spod Dworca Centralnego w kierunku zachodnim i widać
po lewej Blue City po zjeździe z wiaduktu nad przecznicą . Popatrz troszkę na
plan Warszawy, to się zorientujesz, gdzie to wszystko jest, bo nie wiem, czy
jasno tłumaczę.
OLUSIA



Temat: Koszmar na Rakowcu - roboty drogowe - zablokowane
Weź w rękę mapę Warszawy (ewentualnie plan Warszawy) i przyjrzyj się
okolicy skrzyżowania Mołdawska/Racławicka.
Teraz odszukaj skrzyżowanie Racławicka/Sąchocka i zobacz którędy
można tam dojechać (są dwie mozliwości).

Wnosek: mapa bardzo się w życiu przydaje




Temat: jak sie dostac..?
No widzisz, bo ja czarownica jestem...
Sielecka też ma swoją długość, ale bez przesady. Można dojechać z Dworca
Centralnego z pętli autobusem 119 na Chełmską, przystanek Zakrzewska i kawałek
się cofnąć, lub z tej samej pętli autobusem 131 na Gagarina, przystanek
Stępińska i kawałek do przodu. Sielecka jest mniej więcej prostopadła do
Gagarina i Chełmskiej.
Z Sieleckiej na Wiśniową: przejdź na Gagarina i wsiądź na przystanku Stępińska
w autobus 167, ale w przeciwną stronę (kierunek Chomiczówka). Za jakieś 5 minut
wysiądziesz na przystanku Wiśniowa (chyba trzy przystanki).
A tak w ogóle to kup sobie plan Warszawy w kiosku. Tylko nie sugeruj się
zaznaczonymi tam liniami autobusowymi, bo zwykle nieaktualne. Ważny jest układ
ulic.



Temat: Euro 2012: Polska zgłasza Kraków i Chorzów
Rozumiem, że Poznań i Gdańsk idą na odstrzał
Bo widzę w tym szaleństwie pewną logikę: Wrocław, Chorzów i Kraków już mają
połączenie autostradowe z Europą. Z Katowic i Krakowa też się da od biedy
dwupasmówką dojechać do Warszawy. Wystarczy tylko przedłużyc A-4 do granicy z
Ukrainą i bez konieczności budowy dużej ilości dróg jakoś damy radę. Szczwany
plan...



Temat: Oddala się budowa nowych lotnisk dla Warszawy
Osobiscie nie jestem zwolenninkiem budowy nowego wielkiego lotniska dla
Warszawy. Przyczyny:
- bardzo drogie przedsiewziecie, za ktore zaplaci kazdy podatnik
- daleki dojazd dla podroznych, doda to kolejna godzine do podrozy (+ dodatkowy
ruch na dojazdowych drogach), dodatkowy koszt, dodatkowe niepotrzebne spaliny
- daleki dojazd (codzienny!) dla setek pracujacych na lotnisku (personel linii
lotniczych, uslug, straz graniczna, celnicy)

Dwa dni temu wrocilem z Dubaju, z miedzyladowaniem w Mediolanie (Malpensa), i
przyklady lotnisk w tych dwoch miastach potwierdzaja teze, ze lotniska daleko
polozone od miasta (jak Malpensa) sa malo przyjazne i niechetnie odwiedzane.
Malpensa jest fatalna i wszystkie linie lotnicze bija sie by ladowac na bliskim
miastu Linate. Lotnisko w Dubaju jest blisko centrum, rozbudowywuje sie
wspaniale, kwitnie, jest z niego bliski szybki dojazd do miasta.
W Montrealu takze zbudowano dodatkowe lotnisko Mirabel (na olimpiade) 50 km od
miasta. Dzis stoi prawie puste, wszyscy chca latac z Dorval, do ktorego mozna
dojechac w 15 min. Rowniez Haneda w Tokio jest o wiele przyjazniejsza niz
daleka Narita.
Od 5 lat mieszkam w Amsterdamie. Lotnisko jest tuz za miastem, graniczy z nim,
dojazd w 15-20 min. Schiphol jest wspaniale i holendrzy dawno zarzucili plan
budowy nowego lotniska. Maja pieniadze, ale wszyscy wola wygode.



Temat: Warszawska Masa Krytyczna
drabbu napisał:

> Całkiem ciekawa strona, szczerze gratuluję! Oglądałem z zainteresowaniem.
> Na pewno jeszcze się strona rozwinie.

Dziękuję bardzo! :-) Strona w miarę możliwości będzie rozwijana. Z chęcią
przyjmę wszelkie uwagi i opinie na jej temat. [nawet negatywne ;-)]

> Czy nie przydałby się na niej jakiś schematyczny plan Łomianek i okolic
> do "użytku rowerowego" (z różnymi wariantami dojazdu od strony Warszawy):
> ciekawsze miejsca, obiekty, tereny - jak do nich dojechać
> - z podaniem odległości, jeśli to możliwe, gdzie odpocząć, wypić piwo?

Będzie coś takiego. Na razie szukam materiałów do zamieszczenia. Jeśli macie
jakieś info to bardzo proszę o podsyłanie na maila: wmk.lomianki@gmail.com

> Z innych marzeń rowerowych od dawna mam jedno: ścieżkę rowerową do Warszawy,
> możliwie prostą i gładką.

Niestety to chyba marzenie, wiele razy spotkałem się z argumentacją że można
jechać przez park młociński. Życzę powodzenia, w dzień jest to w miarę możliwe,
co innego po zmroku. Sam jeżdżę tylko trasą, do Warszawy jest dosyć szerokie i
asfaltowe pobocze, które byłoby idealne na ścieżkę rowerową. Przebijanie się
przez park to strata czasu, jeśli ktoś chce szybko dojechać do miasta, a w ten
upał jest w nim straszna duchota.




Temat: Plany budowy dwóch stadionów w Warszawie
ehh,,, raz: jeżeli powstanie tam stadion,,, caly plan komunikacyjny okolicy
zostanie zmodernizowany, dwa: to prawda, ze w tym momencie latwiej tam dojechac
niz na ten kawalek trawniczka (mam na mysli stadion legii). Dwa mosty, z ktorych
bezposrednio mozna zjechac na stadion (swietokrzyski i poniatowskiego),,,
przystanek PKP, na ktory kolejka mozna dojechac z dalszych czesci warszawy,
niedlugo metro, tramwaje, autobusy, a jak wspomnialem to nie wszystko, bo cala
komunikacja w wypadku budowy zostanie poprawiona.



Temat: Warszawska Masa Krytyczna
mario_kl napisał:
>działa już strona poświęcona działalności WMK w Łomiankach

Całkiem ciekawa strona, szczerze gratuluję! Oglądałem z zainteresowaniem.
Na pewno jeszcze się strona rozwinie.

Czy nie przydałby się na niej jakiś schematyczny plan Łomianek i okolic
do "użytku rowerowego" (z różnymi wariantami dojazdu od strony Warszawy):
ciekawsze miejsca, obiekty, tereny - jak do nich dojechać
- z podaniem odległości, jeśli to możliwe, gdzie odpocząć, wypić piwo?

Z innych marzeń rowerowych od dawna mam jedno: ścieżkę rowerową do Warszawy,
możliwie prostą i gładką.




Temat: Spotkania sprzedażowe a wirus świńskiej grypy
Pozwól, że odpowiem trochę później.A zresztą, niech tam. Przecież w banku nie ma żadnych planów. Dlaczego. Jeśli robisz jakiś plan, np budowy domu, to zaczynasz od swoich realnych możliwości, bazujesz na konkretnych podstawach ( zarobki rodzina itp) i planujesz. Albo prościej, jeśli masz dojechać np z Krakowa do Warszawy, to liczysz ile musisz przejechać kilometrów, wiesz że przez godzinę przejedziesz 60-70 km i wiesz, ile wcześniej musisz wyjechać aby zdążyć na Grzybowską. A to co dostaliśmy to nie są plany tylko żądania wykonania. Ale... odszedłem od tematu grypy.



Temat: DZ: Obwodnica Pragi :-)
> Obecne plany wywodzą się z (lat 70 tych), z czasów kiedy było planowane w ...
Tak ale zauwaz ze wowczas nie brano pod uwage tak gigantycznego wzrostu liczby
samochodow....

> tereny południowe Zielonki to czynny poligon i wojsko go nie zwolni i nie
No dobrze a wschodnia obwodnica Warszawy? Przeciez na wschod od Rembertowa
zaplanowano specjalny zjazd dla wojska. I ta obwodnica tez przecina wymieniony
poligon. Z drugiej strony nie wydaje mi sie zeby w bezposredniej bliskosci
terenow zabudowanych Zielonki byly jakies super wazne instalacje i nie daloby
sie wydzielic odpowiedniego pasa na droge. Z drugiej strony mysle ze i wojsko
na takiej drodze by skorzystalo.

A jezeli juz bylby plan takiej obwodnicy to i glowny wezel dla Zabek
poludniowych i Zielonki z ekspresowa bylby na ich przecieciu.

> - przez Ząbki przebiega droga wojewódzka 634
> i w pobliżu Ząbek będzie zloklakizowany węzeł obwodnicowy Zielonka.
> Jakoś do tego węzła trzeba będzie dojechać zarówno od centum Warszawy jak i
od
> obwodnicy śródmieścia.

No wlasnie! Nowoziemowita i jej przedluzenie - obwodnica poludniowo-wschodnia
Zabek i Zielonki to bylby doskonaly lacznik miedzy obwodnicami.
Ciekawe jak sobie projektanci wyobrazaja plynny ruch przez centrum Zabek ze
skrzyzowaniami i swiatlami. Mnie sie wydaje ze duzo lepszym rozwiazaniem jest
wyprowadzanie ruchu tranzytowego poza miasta i osiedla - na ich obrzeza. A ta
wlasnie droga ma spelniac taka funkcje tranzytowa dla mieszkancow Zielonki,
Kobylki i Wolomina itd.



Temat: Znów wielki spadek pasażerów na lotnisku bydgoskim
... bo pewnie to jest na zasadzie "ja bym chcial to wszyscy by chcieli". a z
gdanska (przez tczew) jest bezposredni pociag i jakos nikt nie zabija sie by z
niego korzystac. wiec jest popty czy nie?

imho plan maja dobry, oby tylko ryanair bydzi nie wystawailo (na zasadzie
skasujemy 1.5mln, potem sie wycofamy, albo bedziemy chciec wiecej).. to teraz
prosimy o dogodne polaczenie z jakims lotniskiem w niemczech - chociazby berlin,
bo bez samochodu nie sposob tam wygodnie dojechac, a jako ze berlin ma wielkie
ambicje byc portem lotniczym obslugujacym zachodnia polske i jednoczesnie byc
najwiekszym w niemczech, to bylaby masa chetnych na tanie loty na caly swiat
(wystarczy porownac sobie ceny na polaczenia z jakiegos miejsca na swiecie do
berlina i warszawy by stwierdzic, ze to sie bedzie oplacac). i oby ruszyly
dodatkowe loty do warszawy bo to co jest (szczegolnie przylot o 23) to jakies
nieporozumienie.



Temat: Mniej pociągów z Warszawy do Kielc
Mniej pociągów z Warszawy do Kielc
To jest makabrycznie proste. Prawie nikt nie jeździł InterRegio z
Kielc do Wa-wy, bo pociąg odjeżdżał parę minut po 5:00... Może komuś
kto pracuje takie połączenie pasowało, ale generalnie w poniedziałek
rano jeżdżą studenci. A na warszawskich uczelniach można ułożyć
sobie plan tak, żeby wstać w Kielcach o 7-8:00 i spokojnie sobie
dojechać. Na pociąg InterCity (TLK)o 7:33 czekają tłumy studentów,
bywa tam ciasno.

Żeby połączenie było rentowne, trzeba się wstrzelić z
bezpośrednim połączeniem w martwy okres między 7:33 a 11:44 w
poniedziałek.
Dam sobie rękę uciąć, że będzie duże
zainteresowanie, tym bardziej, że w TLK trzeba kupować miejscówkę i
jest 5 zł drożej. Bo rozumiem, że głównym problemem w opisywanej
sytuacji był brak klientów w pociągu do Wa-wy. A tak mielibyśmy
upieczone dwie pieczenie na jednym ogniu. Pewnie nikt nie pyta
studentów o ich potrzeby, stąd potem zdziwienie, że nikt nie jeździ.

Kto zna jakiś kontakt do tego pana z wywiadu? Chętnie napiszę do
niego pismo w tej sprawie.



Temat: Ksiażki / filmy rosyjskie na Stadionie
metelica napisała:

> Dziekuję.Ja tak zrozumialam,ze to chyba gdzies blizej dworca Warszawa-
> Wschodnia,jeżeli rejon Pragi? Albo coś mylę.

Prosciej mimo wszystko dojechac z Centralnego. Jesli sie nie myle, to 9, 22 i 25 tramwaje( i jeszcze cos) tam ida.
Napewno polecam kupic plan miasta. Zawsze i wszedzie w nowym miescie a szczegolnie za granica to oszczedza czas i pieniadze.
A jeszcze lepiej zadzwonic do kogos znajomego z Warszawy(naprzyklad do mnie przy Twoich umiejetnosciach wyjmowania info z sieci numer do mnie zajmie Ci nie wiecej 2 minut
Milej wycieczki




Temat: Dworce PKP
dworce
Szkoda tych dworców, szkoda tych linii kolejnowych. O ile pamiętam, to około
1990 r. kolej na Dolnym Śląsku wykorzystywała poniżej 50 proc. linii torowych,
jakie wtedy istniały pozostawione nam przez Niemców. Już wtedy żałowałem, że
nie da się pociągiem dojechać np. do Radkowa, choć tory jeszcze były. Podobno
istniał też plan przekucia się pod Śnieżką (tak z innej beczki) i zrobienia tam
linii kolejowej. Jeśli w 1990 wykorzystywano 40 parę proc. linii, to teraz
chyba ze 20-30... Żal. Linie malowniczio położone, ale nie współczesne, bo
powolne -zakręty, zakola - dziś się tak nie buduje dróg. Inna sprawa, że cała
sieć kolejowa w kraju jest niewspółczesna. Poza może Centralną Magistralą
Kolejową północ-południe, reszta tras pamięta zabory. Z Wałbrzycha do Warszawy
w prostej linii jest nieco ponad 300 km, a pociągiem jedzie się albo przez
Częstochowę, albo prawie przez poznań, czyli tak jak po granicach zaborowych.
Fakt. A budynki stacyjne - w porównaniu z tymi szopami, jakie stoją np. w
dawnym zaborze rosyjskim - to architektoniczne cudeńka. Ładne, harmonijne,
funkcjonalne...
pzdr



Temat: Nowy bat na kierowców!
"Dużo już zostało powiedziane, ja tylko przypomnę, że trasa numer 7 biegnie nie tylko do Krakowa. To trasa międzynarodowa, która dojechać można do Budapesztu (a może i dalej - nie wiem dalej nie jechałem). Samo stawianie świateł na tej trasie to jakaś pomyłka. Dojdzie do tego, że cały trud położony w remoncie tej drogi pójdzie na marne i przepustowość będzie nadal na poziomie rzeczki śmierdziuszki dzięki światłom, Jankom i Raszynom."
No nie narzekaj, ta trasa chyba ma najwięcej ekspresówek, a wjazd do Warszawy będzie nowy tylko, ostatni plan zablokowali mieszkańcy którejś podwarszawskiej miejscowości



Temat: Pomocy!! Mieszkanie dla studenta!!
cześć
Faktycznie w centrum Warszawy to nie masz szans. Przystępne ceny są np. w
Ząbkach, a jak popatrzysz na plan to z Ząbek czasem łatwiej dojechać jak z
Białołeki czy Tarchomina (no chyba, że bedzie metro). To tylko 15 km od centrum.
Moja koleżanka codziennie dojeżdża z Zabek do centrum, na Puławską (WSHiP). A za
200 tys to kupisz tam 45 m2 z garażem i troszke Ci zostanie. A są naprawde ładne
mieszkania;
Firma:
Mac Plast - osiedle np. Garden Plaza www.gardenplaza.pl
Firma GórPis, Firma Prodom, Firma BetsiBud, Dozbud, Kerbud itp



Temat: Gdzie plan miasta ??
Gdzie plan miasta ??
Gdzie w internecie mogę znaleźć plan Legionowa ?? Interesuje mnie
ul.Piłsudskiego ?? I jak dojechać z Warszawy ?? We wtorek mam rozmowe o pracę
wiec proszę o pomoc. Dzieki



Temat: Którędy wyjechać do Legionowa?
Kup sobie plan Warszawy z przyległościami, popatrz, którędy trzeba dojechać, a
podczas jazdy miej go pod ręką. Żebyś mogła wydobyć się z opresji, jak się
gdzieś zakałapućkasz. Serio, przecież może trafić się jakaś kraksa i konieczność
objazdu.



Temat: Jak dojechac do haiduszoboszlo?
My ostatnio jechalismy z Warszawy do Dukli, przez Koszyce i na Tokaj. (docelowo jechalismy do Rumunii). O ile pamietam mozna przez Wegry dojechac do Hajduszo.... bez wykupywania winiety.

Wejdz na strone www.viamichelin.pl tam mozesz plan podrozy



Temat: warsztat 70
odpowiedź Dobemy
9 mieczy, rycerz mieczy, rycerz kielichów, 10 kielichów, 2 denarów,
Siła VIII

Podróż z Warszawy do Rynii zaczęła się rozpaczą, przerażeniem i
strachem, gdyż np. okazało się że Kita nie ma możliwości dojazdu i
spóźni się na umówione warsztaty, lub z innego powodu ??? na razie
mi nieznanego.?????

.......To wprawdzie nie było na początku, ale to może być takie ogólne podsumowanie mojej podróży. Miałam tak świetnie przygotowany plan z rozpisanymi wszystkimi możliwymi połączeniami na wypadek ewentualnych spóźnień pociągu i autobusów – a to wszystko „do kitu” - zostałam zdana na przypadek, bez żadnych informacji o połączeniach.

Jednak Kita zachowała zimną krew, trzeźwy i jasny umysł.
Nie poddała się i optymistycznie podeszła do sprawy. Przecież
musiała dojechać!

.....tak jest! Pomyślałam, że przecież i tak dojadę, a do organizatora zadzwoniłam, żeby wiedzieli, że mogę się spóźnić, ale przyjadę.

10 kielichów wskazuje mi tu na wielkie szczęście rodzinne,
zakochanie się! Być może Kita załapała się na podróż z nowożeńcami
jadącymi na wesele!
Było wesoło, zabawnie, miło. Kita dostosowała się do towarzystwa -
państwa młodych i bawiła się razem z nimi podczas podróży.
Lub po prostu sama podróż była szczęśliwa i radosna.

......Cieszyłam się, że mimo pomyłki, udaje mi się z niej wyplątywać. Nie miałam pojęcia gdzie jest Żerań FSO (skąd wyjeżdżają autobusy podmiejskie), ale kierowca miał orientację i miał książkowy plan Warszawy z trasami tramwajowymi i autobusowymi.

Mam 2 rycerzy obok siebie, być może że Kita jechała tam jakimś
powozem konnym z tymi nowożeńcami?? Lub po prostu rycerz mieczy to
walka o to aby dojechać do celu, a rycerz kielichów to jakiś bardzo
sympatyczny i wrażliwy Pan który podwiózł Kitę do celu a po drodze
np. mijali nowożeńców.

.....Tych dwóch Rycerzy, to chyba tych dwóch panów, którzy bardzo mi pomogli podwożąc mnie. Byli bardzo sympatyczni.

Moc tutaj odczytałabym w ten sposób, że przy dużej sile woli i
charakteru udało się Kicie dotrzeć do celu, w końcu na początku były
trudności i rozpacz.

......Udało mi się, chociaż na początku byłam bardzo zdezorientowana. Udało mi się również przezwyciężyć zmartwienie. Moc kojarzy mi się również z wewnętrzną pewnością, że dojadę (a później – dojdę) bezpiecznie.

.....Dobemo, napisałaś bardzo dobrą interpretację. Świetnie wyczułaś moje stany emocjonalne!




Temat: Milanówek kontra obwodnica
Szanowny Kolego.
900 osób to nie 15 000 bo tyle liczy mieszkanców Milanówek.
Podpisało się pod protestem tylko 6% miszkańców Milanówka.
Ile w tej liczbie "900" jest mieszkańców ulicy Królewskiej a ile
jest mieszkanców odległych dzielnic Milanówka ? Czy Kolega może
podac te liczby?W Milanówku jest zarejestrowanych ponad 15 000
pojazdów samochodowych.Którędy maja one dojechać do Warszawy bo
przecież Milanówek jest tylko sypialnią Warszawy?Kilkanaście osób
które robią szum medialny nie sprawdziło przed zakupem lub przed
budową domów, w planie przestrzennego zagospodarowania Milanówka
swoich lokalizacji.Urząd nigdy nie wydał zezwolenia na budowę domów
bezpośrednio w pasie obwodnicy.Zezwolenia były wydawane tylko dla
bezpośredniej okolicy obwodnicy i te własnie osoby które nagle
zorientowały sie że ich nieruchomości stracą chwilowo na wartości po
wybudowaniu obwodnicy a nie sprawdziły wczesniej lokalizacji
protestują.Plan przestrzennego zagospodarowania jest najważniejszym
dokumentem dla rozwoju kazdego zurbanizowanego
obszaru.Oprotestowanie takiego planu jest łamaniem prawa
obowiązującego w tym kraju.Uwaga ostatnia po dociągnięciu
dwujezdniowej drogi z Pruszkowa i wybudowaniu obwodnicy wartości
wszystkich nieruchomości w tym rejonie mocno wzrosną czego
przykładem był Komorów.Zyskać może na tym kilkadziesiąt tysięcy
osób.Obwodnica jest zaplanowana również w rejonie w którym pod
ziemią składowane są olbrzymie ilości opadów czasami bardzo mocno
trujących środowisko / Turczynek /.Czy wszyscy którzy podpisali
protest wiedzą o tym fakcie że na takiej ziemi moga byc budowane
tylko obiekty przemysłowe, infrastruktury komunikacyjnej lub
usługowe?Lokalizacja na takim terenie budownictwa meiszkaniowego lub
istniejących działek pracowniczych na Turczynku jest zbrodnią
przeciwko mieszkańcom.Pozdrawiam wszystkich.Obserwator.



Temat: Prośba do Warszawiaków
Do Trasy Siekierkowskiej
typson napisał:

> Niejaka Margo ostatnio to ćwiczyła i w sumie o ile pamietam najgorzej bylo
> wyjechac ze starej milosnej na trakt brzeski. Pozniej, mostem siekierkowskim,
> dolina sluzewiecka i rzymowskiego (czyli caly czas prosto) do galerii mokotów,
> wiaduktem w lewo w marynarską i za pierwszym wiaduktem (nad torami kolejowymi)
> pod drugiem wiaduktem w lewo i prosto do końca na okęcie.

To ja spróbuję pomóc dojechać do Trasy Siekierkowskiej.

Jeśli nie boisz się przejechać kilometra drogą prawie polną - betonowe płyty -
to możesz spróbować w ten sposób:

strony.aster.pl/mejson/images/trips/st_m-TS.jpg
Warszawa, np. Brzozowa - Mazowiecka
Przecinasz Trakt Brzeski do Torfowej
W prawo na Al. Dzieci Polskich

(Końcówka Torfowej i początek Al. Dzieci Polskich to leśna droga przez betonowe
płyty)

strony.aster.pl/mejson/images/trips/Wesola-Miedzylesie.jpg
Z Al. Dzieci Polskich na Żegańska

W Międzylesiu jest 15 minutowy korek na końcu żegańskiej - przy dojeździe do
przejazdu kolejowego, więc warto zrobić taki myk:

strony.aster.pl/mejson/images/trips/Miedzylesie.jpg
Zmiana ulicy z Żegańska na Zwoleńska
Zmiana ulicy z Zwoleńska na Trakt Lubelski
W lewo z Trakt Lubelski na Bronowska
W prawo z Bronowska na Wał Miedzeszyński
Wjazd na Most Siekierkowski

Proponuję kupić nowiutki plan Warszawy i okolic - pojawiło się mnóstwo nowych
dróg - i przećwiczyć tę trasę w jakiś wolny dzień, bez presji czasu i stresu
błądzenia.
Przy okazji zaliczysz piękną wycieczkę po Mazowieckim Parku Krajobrazowym.

Pozdrawiam,
Mejson




Temat: Sąd nad Trasą Krasińskiego
Oj Niedźwiadku złoty.

Straszysz jakimś rzekomym tranzytem tirów, jak powstanie most Krasińskiego, a nie potrafisz odpowiedzieć na pytanie jak niby te tiry miałyby się tam znaleźć.
Przy czym zapewne nie za bardzo wiesz co nazywasz tirem. Być może zwykły samochód dostwczy typu star.
Jakoś zapominasz, że np. do Hali marymonckiej towar MUSI być jakoś dowieziony. Tak się składa, że wiele hurtowni znajduje się w prostokącie ulic Rydygiera, Powązkowska, Popiełuszki. Najkrótsza droga dla samochodu dostawczego do Arkadii też wiedzie przez Trasę AK i zjazd koło Hali Marumonckiej, by dojechać Popiełuszki do Arkadii.
To co więc widzisz nie jest żadnym tranytem, a zwykłym dostarczaniem towarów do sklepów. Niestety, ale internetem jogurtu nie prześlesz.

Sprawa korków na moście Grota? - najlepszy objazd to zjazd na Jagiellońska, most Krasińskiego, Wisłostrada i znów wjazd na Trasę AK. O ile taki objazd w ogóle by się opłacił. A napewno nie opłacalne jest zjeżdżanie z Trasy AK, by przeciskac się przez Wilsona. Zwłaszcza jeśli mówisz o czymś takim jak "tranzyt". Przy okazji nie za bardzo wiem co rozumiesz pod tym pojęciem. Czy tiry, które przejeżdżają tylko przez Warszawę? W takim przypadku jakikolwiek zjazd z Trasy AK w ogóle nie jest oplacalny. Zakłądam, ze taki tranzyt w ogóle pojawia się na Trasie AK, bo dla tego celu modernizowany jest północny odcinek obwpdnicy tranzytowej (DK62).
Teraz masz potężne korki na Wisłostradzie. I co? Myślisz, że jakiś tir jadący np. z Łomianek na Ursynów zjedzie z Wisłosrady, by pojehać przez Wilsona? Raz, ze mu nie wolno, a dwa, że kierowca doskonale wie , że zjeżdżajac z trasy wpakuje się w gorsze warunki jazdy.

Na Trasie AK walą się estakady żerańskie nad torami na Gdańsk, a nie Most Grota i w tym przypadku Most Mrasińskiego i Wilsona nijak nie służyłby jako objazd.

Tak więc jeśli nie wiesz i nawet nie potrafisz napisac jakież to tiry miałayby się pojawić na Wilsona, ani skąd dokad miałyby jechać, ani opisać ewentualnej trasy, to jak możesz pisac o jakimś tranzycie tirów?
Spójrz więc na plan Warszawy, pomyśl i sam zobaczysz, że te twoje stwierdzenia o tranzycie to zwykła demagogia. Nic poza tym.




Temat: Tak wygląda prawdziwy raj komunikacyjny
Raj komunikacyjny nie tylko w Zurychu
No proszę, Krzysztof Śmietana zobaczył kawałek swiata i sie zachwyca.
A przecież pisaliśmy o tym od świetej pamięci: najwazniejszy jest
sprawny zbiorkom.

Dyskusja o tym, czy rowerem dojedzie sie z Ursynowa na Bielany z
dzieckiem do przedszkola po drodze jest dyskusją bezsensowną i obok
problemu. Z Ursynowa na Bielany dojedzie się metrem bez przesiadek.
Przy stacjach metra powinny być przystanki lokalnych autobusów,
które dowiozłyby ludzi dalej, w okolice skupisk miejsc pracy i
centrów handlowych. Metro jest, lokalnej komunikacji nie ma.
Wzamian tramwaje i autobusy dalekobieżne, wielowagonowe czy
przegubowe, dublują sie z metrem. Nonsens!

Problemem jest, jak dojechać np. z Okęcia (dzielnicy) na Ursynów, z
Wilanowa na Ochotę, z Bemowa na Sadybę, z Milanówka na Służewiec, z
Janek na Mokotów itp. Takich połączeń nie ma, potrzebne są
wielokrotne przesiadki, z pociągu na autobus, a potem do tramwaju,
komunikacja miejska jedzie prawie wyłącznie przez centrum. W efekcie
podróż trwa długo, tramwaje kursuja rzadko, więc opłaca się uzyc
własnego samochodu, nawet postać w korku.

Rozwiązania komunikacyjne podobne do Zurychu (rzeczywiście
niewielkie miasto, choc na dużej przestrzeni) podobne są do
rozwiązań zastosowanych w wielomilionowym Tokio. Podstawą transportu
jest komunikacja szynowa (metro, kolajka miejska), autobusy
wyłacznie lokalne (dowoza ludzi do stacji kolejowej), rowerów uzywa
się często na krótkich dystansach (młodzież do szkoły, panie domu po
zakupy, panowie dojeżdżający do stacji metra).

W Warszawie ktoś chory na głowę w czasach Gomułki wymyslił, żeby
komunikację zbiorowa oprzeć na autobusach (super niewygodne), a
efektem tego było rozmnożenie się ponad miarę osób dojeżdżających
wszędzie samochodem. Skoro są samochody, tym mniejsza motywacje mają
władze do budowy niowych linii tramwajowych czy kolejowych. Tramwaje
(a może metro) do Piaseczna, Janek, Wilanowa itp. wciaz pozostaja w
sferze marzeń, na WKD i Koleje Mazowieckie wciąz nie ma wspólnego
biletu poza stacjami najbliższymi Warszawy.

Śmietana, zamiast uporczywie agitować wyłącznie za budową tras
ekspresowych, powinien wraz z kumplami z Siskomu przeanalizowac
system komunikacyjny z Zurychu czy z Tokio i sporządzić plan
przeniesienia tych rozwiązań do Warszawy. Może skłoniłoby to władze
miasta do sporządzenia sensownych planów rozwojowych. Jak na razie,
najmocniej trzymają się plany z czasów Gomułki. Gomułka wiecznie
żywy!




Temat: nocleg w drodze w dolomity
Po pierwsze nie jedź przez Wiedeń. Stracisz duzo czasu. Wiedeń mijasz bokiem.
Ja zawsze jexdziłem tak: wyjazd z warszawy ok. 6 rano. O godz. 9-10 (w
zależnosci od warunków, spoosobu jazdy, liczby przystanków) jesteś w Cieszynie.
Ok. 12-13 mijasz granicę czesko-austriacką. I dalej jedziesz dopoki się nie
zmęczysz na tyle, że masz dosyć (oczywiscie przystając na jakieś jedzenie, kawę
itp). W okolicę Salzburga powinieneś dojechać bez problemu. Wtedy zjeżdżasz z
autostrady do dowolnego małego miasteczka. po zjechaniu z autostrady, a przed
wjazdem do miasta zawsze masz tablicę informacyjna na temat gasthofów i
gasthausów. Czasem informacja jest naniesiona na plan miasta, a spotykałem się
z przypadkami, że jest z tablicy bezposrednie połaczenie z gastahusem.
Naciskasz przycisk i rozmawiasz. Nie ma takiej możliwości, żebyś w pierwszym
miasteczku nie znalazł miejsca do spania!!! Jeździłem wiele razy w róznych
terminach i nigdy nie miałem takiego przypadku. W zeszłym roku znajomi płacili
w jedna strone 25 a w drugą 30 euro za osobo/noc (ze śniadaniem). Rano
wstajesz, wciągasz dobre sniadanie i w drogę. Masz do przejechania kikaset
kilometrów. W zadnym wypadku nie rezerwuj wcześniej zadnego noclegu!!! To jest
najwiekszy błąd. W zimie nigdy nie wiadomo, jakie bedą warunki. Możesz nie
dojechać, a może być odwrotnie - bedzie ci sie super jechało a tu trzeba
stawać, bo rezerwacja. Nie rezerwuj miejsca w Czechach. Przecież to jest z
Warszawy ok 500 km. Masz zamiar iść spać w dzień? A co bedzie jeżeli na drugi
dzień będzie jakaś zadyma? Zazwyczaj gdy autostrada austriacka łaczy się z
niemiecką robia się korki, niekiedy spore. W zimie trzeba mieć zapas czasu.
Nocleg w Czechach i Wiedniu jest zdecydowanie za wcześnie. Zresztą do Wiednia
nie ma po co jechać, chyba że jedziesz dzień wczesniej i chcesz zwiedzać.
Stawanie na godzine-dwie nie ma sensu. Nic nie zobaczysz, stracisz duzo czasu.
Jeżdziłem tak jak powyższy opis, gdy miałem małe, upierdliwe dzieci. Obecnie
jadę "na raz". Jeżeli jedzie grupa, która nie musi co chwile stawać i najlepiej
jest 2 kierowców, to wyjeżdżasz wieczorem i na obiad jesteś w Val di Fiemme.
Dojazd do Val dio Fiemme jest łatwy, bo to blisko autostrady. Nie trzeba
jeździć po pólkach skalnych, co w zimie bywa upierdliwe. Powodzenia.



Temat: Autobusy pod prąd na Modlińskiej?
Gość portalu: Ekolog napisał(a):

> Modlińskiej. Ciekawy jest też plan wyburzenia połowy Wiśniewa by puścić nim
> trasę Tarchomin-Płochocińska na wysokości wjzdu z ul Białołęckiej, choć tutaj
> ja osobiście jestem przeciw i widzę wariant nieco inny

To ta trasa z mostu Północnego ma wpadać w ul. Światowida? O ile dobrze wiem,
to będzie się pokrywać z ul. Obrazkową, a po drugiej stronie Modlińskiej
przechodzić przez tereny przemysłowe.

, czyli trasę idącą nie
> przez zabudowane Wiśniewo, a przez niezabudowane pola tuż obok i przez
> Piekiełko... traasa ta wpadałaby w Płochocińską na wysokości jej skrzyżowania
z
>
> Modlińską, co byłoby o tyle dobrym rozwiązaniem, że nie wymaga wysiedlania
> tłumów, nowych wiaduktów nad torami czy budowania skrzyżowania z Modlińską,
bo
> nad wjazdem z Płochocińskiej są nawet estakady i tylko niewielka przebudowa
> skrzyżowania jest tam potrzebna.

Do zrealizowania w przypadku budowy ulicy "NowoModlińskiej".

> że ktoś nie rozważa nawet czasem innych możliwości niż np Obwodnica przez
dwie
> duże dzielnice mieszkaniowe, gdy nieco dalej na Południe jest Góra Kalwaria
> któa chce tą trasę i tylko by dojazd trzeba do Wawy zrobić by z tej
prawdziwej
> obwodnicy Warszawiacy mogli komfortowo dojechać do miasta nie stojąc w korku
> jak teraz w Piasecznie...

Te warianty (12) były rozpatrywane. W następnym etapie ostało się 7 koncepcji,
aby ostatecznie wskazać na najlepszy - i był to wariant podmiejski (a nie
samorządowy przez Górę Kalwarię). I tenże wiariant porównano z wariantem
ursynowskim. Efekt? Wariant ursynowski jest lepszy. Np. z powodu faktycznego
służenia Warszawie. Ponadto realizacja innego wariantu niż ursynowski spowoduje
powstanie w miejscu obecnej rezerwy pod drogę ekspresową na terenie Warszawy
ulicy klasy GP (to taka druga Marynarska).

Ale to wątek o priorytetach dla KM, więc nie będę nic dalej już pisał - pan jak
zapewne już to zdołał odkryć jestem zdecydowanie za uprzywilejowaniem KM w
Warszawie.




Temat: Płock poza systemem dróg ekspresowych...
Zgadzam sie.
Problem polaga na tym, ze "horyzont myslowy" plockiej "klasy politycznej"
konczy sie na osiedlowych uliczkach w Imielnicy. Tudiez chodnki na Tumskiej.

To szerszy problem ABSOLUTNEGO braku pomyslu na to miasto, na rozwoj Plocka w
ciagu najblizszych 10-25 lat.

Brak jest wizji tego, co nalezy osiagnac, jakie sa strategicznie wazne
inwestycje w Plocku gwarantujace rozwoj miasta i regionu.

Most "daleko od szosy" jest najlepszym przykladem tego marazmu.
Wywalenie 200 mPLN na kladke komunikacyjna miedzy stacja Orlenu na Podolszycach
a przystankiem autobusowym na dzialkach w Radziwiu jest cudownym przykladem 15
lat staran o cos zupelnie jak sie okazalo nieprzydatnego (chyba ze uznac ze
promocja mista dzieki temu kuriozum byla tego warta).

Bo przeciez most do ktorego nie ida sie dojechac (a wycieczki turystyczne
chcacych sie nim przejechac w te i wewte komletnie zablokuja wyjazd w kierunku
Warszawy) nei ma sensu. Brak dorg dojazdowych do Plocka powoduje, ze ruch i tak
stac bedzie w korku do Radziwia latem (od strony Grabiny) i w korku od strony
Warszawy caly rok...

Wiem, ze to przerasta wlodarzy miasta, ale moze zamiast snuc opowiesci z mchu i
paproci o tramwajach, portach jachtowych, hotelach etc warto porozmawiac ze
specjalistami i opracowac strategoczny plan dla miasta, zakladajacy kierunki
inwestycji krajowych o jakie si bedizemy starac, opisujacy model wzorstu
gospodarczego (no decydujemy sie byc centrum logistycznym w centrum Polski -
przepraszam, nia ma jak dojechac, glupi pomysl), opisujacy polityke gospodarczo-
spoleczna (np bedziemy promowac ludzi "zostajacych: w Plcku i dojezdzajacych do
pracy w innym miastach - tzn jak juz zbudujemy drogi albo pociag).

Szkoda.

Po prostu Plock zapada sie pod wlasnym ciezarem w dziura, swietnie widoczna na
mapie Polski. Chociazby mapach przyszlych inwestycji.
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=66&w=53718260&a=53760662




Temat: Warszawa -> Malaga samochodem
Warszawa -> Malaga samochodem
Witam
Przymiezam sie (na razie czytam, zbieram info, i w ogole sie rozgladam gzie
co i jak) do wyprawy swoim samochodem do Hiszpanii. Plan mam taki zeby ruszyc
z wawy i pierwszego dnia przejechac przez niemcy i gdzies zaraz na poczatku
Francji przespac sie w hotelu z sieci Formule1 (okolo 30 E za pokoj).
Drugiego dnia chcialbym albo dojechac na jakis camping (cala wyprawa jest pod
namiot) jeszcze we francji albo w okolice Barcelony. I tam albo zostac kilka
dni (2-3 albo i nie) i potem ruszyc wlasnie na poludnie Hiszpanii w okolice
Alicante, Almerii albo gdzies w tamte rejony. Powrotna droga podobnie, ale
zamiast chwili przerwy w okolicach Barcelony pewnie preferowalbym znow 2-3
dniowy pobyt po stronie francji nad oceanem (zaraz gdzies za granica z
hiszpania) i potem znow nocleg w Formule1 i potem do Warszawy.
I tu pojawiaja sie moje pytania. Trasa taka w jedna strone to okolo 3200 km,
jak widac z wielce prawdopodobna przerwa 2-3 dniowa po drodze. Doliczajac do
tego jakies male jezdzenie po okolicy mysle ze spokojnie moge liczyc 7500-
8000 tys km. Wyprawa liczona jest na 3 tygodnie.
teraz moje pytanie do osob ktore jezdzily po campingach w tamtych rejonach.
Czy bez problemu mozna w licpu (10-30 lipiec) znalezc wolne miejsca na
campingach? Z tego co widze w internecie to camping na dwie osoby + namiot +
auto to koszt okolo 25 Euro (+/- bo an tych drozszych to widze ze i 30 euro
mozna przekroczyc (szczegolnie we francji) ale 25 wydaje mi sie takie w miare
OK).
na co zwrocic uwage, co wliczyc do kosztow, czego moge nie uwzglednic a na
pewno poniose jakies koszty. Planuje czesc jedzenia wziac ze soba (duze auto
i tylko dwie osoby) ale oczywiscie na miejscu tez cos bede jadl z lokalnych
smakolykow. Moze ktos mi moze pomoc w kwestji okreslenia ile przyjac dniowki
na osobe? 10 Euro? 20 Euro (wiadomo, pic cos trzeba, jakies lody zjesc, czy
cos innego?) na takim campingu?
No po prostu prosilbym o pomoc w kwestji na co jeszcze zwrocic uwage w
liczeniu kosztow wyjazdu. Czy taki wyjazd na 3 tygodnie w dwie osoby i z
nocowaniem an campingach jest w stanie zamknac sie kwota 6000-7000 tys PLN?
Pozdrawiam i dziekuje za ewentualne wypowiedzi



Temat: Rewolucja w nocnej komunikacji
Przede wszystkim uderza zupełnie inny wydźwięk tego artykułu:
www.lodz.naszemiasto.pl/wydarzenia/548605.html
Szczerze dziwię się,że redaktorzy takiej gazety jak GW mogli poczynić tak tekst. Już pomińmy warstwę merytoryczną (w końcu mamy 14 linii, czy w czternastu kierunkach się wszystkie autobusy rozjeżdżają?). Ale przytoczone wypowiedzi pokazują albo skretynienie mieszkańców Łodzi, albo złą wolę dziennikarza.

Przede wszystkim wiadomo,że na początku każdej reformy jest zamieszanie, niewiedza. Poza tym w artykule przywoiłuje się przykład Warszawy- przecież tam ten system sprawdza się od lat! Zatem czemu nie przeczytaliśmy tego w tekście? Za to przeczytaliśmy, że zrobili "enki" i życie się niektórym załamało. O dziewczynie, która "coś słyszała", ale była za głupia by się dowiedzieć więcej szczeółów wspominać po prostu nie warto.

Czy naprawdę na Sienkiewicza NIE MA redaktora znającego się na komunikacji miejskiej? Jeśli nie ma, to może lepiej się nie ośmieszać i nie tworzyć takich koszmarów?

A co do meritum.
Wina za zamieszanie leży przede wszystkim po stronie ZDiT. Rozumiem, że reforma z 2001 roku, to był zupełnie inny kaliber, ale pokazał,. że tego typu zmiany trzeba ogłaszać WCZEŚNIEJ. Tym bardziej, że plan zmian był przygotowany o wiele wcześniej.
Nawet jeśli tylko jeden kierowca nie znał trasy, po której miał jechać (sic!!!), to wypada zapytać jak mogło się to stać? Jak on wyjechał z zajezdni. Cud, że wiedział jak się autobus obsługuje...

Jezdnie na krańcówce na Centralnym w Warszawie są węższe, a kierowcy muszą i potrafią (!) lawirować między pojazdami tak, by dojechać na swoje stanowisko. Bo tam każda linia ma przypisane miejsce. Czyli można.
Kierowcy muszą też się nauczyć nowego stylu jazdy. Właściwie na przejechanie każdego przystanku wyznaczono minutę. I dobrze. Tylko szkoda, że wczoraj N5, na które czekałem, przyjechało minimum 4 minuty za wcześnie....:/

Generalnie: reforma była potrzebna. Po pierwszych krzykach, może i po drobnych korektach (N3 przez Czerwony Rynek!) wszystko się dotrze, a łodzianie może chętniej będą jeździć nocą MPK.




Temat: Malta
Połączeń lądowych z Malta nie ma, chyba że pojedziesz na Sycylię, a potem
promem - to jest ok. 60 km ( ale czy to jest fajne i tanie połączenie to nie
wiem).Na Malcie obowiazuje lira maltańska ( 1 lira = ok. 10 zł w zeszłym
roku),a ceny są najwyzsze chyba w Europie z wyjatkiem krajów skandynawskich.
Pierwszą wymianę radzę ci wykonać juz na lotnisku, bo potem moze być problem -
banki są czynne tylko do godz.12,a kantorów nie ma przynajmniej w okolicy
Mellieha Bay, gdzie ja byłem. Ceny w sklepach sa inne dla turystów i dla
miejscowych, kupuj najlepiej w supermarkecie, jeśli taki znajdziesz.
Komunikacja działa dobrze, jeździ duzo autobusów, płaci się u kierowcy, musisz
tylko zdobyć plan ich tras, zresztą cała Malta jest wielkości Warszawy, ma
ok.350 tys. mieszkańców i wszędzie możesz dojechać w ciągu 1 godziny.Weź tylko
poprawkę na charakter maltańczyków, oni są wychowani przez Anglików ( do 81 r
była to kolonia angielska), więc zachowuja sie inaczej niż inni mieszkańcy
krajów śródziemnorskich, zyją swoim życiem i wcale nie są tak wylewni i
życzliwi dla turystów.Pytasz o ceny więc jeszcze raz uprzedzam cię, że są
naprawdę bardzo wysokie. Mam nadzieję,że będziesz w miejscu gdzie jest dostęp
do plaży, bo inaczej to raczej ci współczuję, chyba że lubisz wchodzić po
drabinie do wody ze skalistym dnem i jeżowcami na nim. Polecam ci wycieczkę do
Valetty, zwiedzanie miasta, potem popłyń sobie promem do Sliemy, koniecznie
wybierz się też do Mdiny ( ale w chłodniejszy dzień - jeśli taki będzie w
sierpniu :)) Zwiedziłem już wszystkie kraje śródziemnomorskie ( z wyjatkiem
Libii i Algierii ), ale Malta jest na końcu mojej prywatnej listy krajów, które
mi się podobały. Mam nadzieję, że twoje odczucia będą inne, życzę ci tego
(zależy jeszcze z jakim biurem podróży jedziesz). Pozdrawiam



Temat: Kary dla kierowców tirów na Trasie Toruńskiej
pis_to_pic napisał:
Alternatywy, są rzeczywiście plus 50 - 80 km. Dla ciągnika to
minimum półtorej godziny. Nie popieram ich wjazdu do miasta jednak
miasto nie robi nic aby zbudować obwodnice. Trasa Toruńska, od 15
lat wiedziano ze musi być zmodernizowana, jak zaczęła sie rozpadać
to zaczęto budowę...


Ja żeby dojechać do pracy muszę ominąć kilka ulic jednokierunkowych
i nadłożyć drogi, oraz czasu. Czy oznacza to, że mogę sobie nimi
pojechać pod prąd, bo tak jest i łatwiej i krócej?
Argumentujesz jak dziecko z piaskownicy.
Warunki są takie jakie są i psim obowiązkiem kierowców TIR-ów jest
dostosowanie się do nich.
Również tekst, że nic nie jest robione by zbudować obwodnicę jest
kłamstwem. Akurat ten zakaz wjazdu jest związany z przebudową Trasy
AK w celu zrobienia z niej obwodnicy. Jak wiesz aby to zrobić
należało wyburzyć i odbudować w nowej formie wiadukty przy FSO. I
dlatego postawiono tam wiadukt tymczasowy żeby móc to zrobić bez
zamykania ruchu.
A za to, że wzięto się do roboty dopiero teraz podziękuj
terrorystycznym organizacjom takim jak np. Zielone Mazowsze, czy
Chomiczówka przeciw Degradacji, które przez lata blokowały budowę
czegokolwiek (żeby nie było - sam mieszkam na Chomiczówce i uważam,
że to banda debili). Oraz poprzedniemu "Prezydentowi" Warszawy,
który nie zrobił kompletnie nic by rozpocząć budowę Mostu
Północnego. Pierwotny plan był taki, że to właśnie on przejmie część
ruchu przez Wisłę, a na Trasie AK będzie można spokojnie rozpocząć
przebudowę. Tyle tylko, że nie doczekała ona do wybudowania mostu.
A już na zupełnym marginesie - inwestorem przebudowy Trasy AK nie
jest miasto, a Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.




Temat: Powstanie Szybka Kolej Miejska
Alejkum salam, el-Chaladia. Jestem z branży, jak najbardziej. W kółko można
pociągi "puścić", jak się patrzy okiem sztabowca na plan Warszawy. Wybierz się
na wycieczkę w rejon przystanku Warszawa Wola koło Dw. Zachodniego i spróbuj
sobie wyobrazić wiadukt wpisujący odnogę z Gdańskiego w linię średnicową bez
konieczności zmiany kierunku jazdy. Pewnie, że można i to zrobić (vide:
berliński dworzec Lehrte na estakadzie), tylko nie za takie pieniądze. Zresztą
ta odnoga przebiega przez tereny nie najważniejsze dla Warszawy: lasek na Kole
(jeździłyby głównie wściekłe wiewiórki) i rejon parku na Moczydle (Kaczory
mogłyby jeździć potaplać się w stawach) oraz okolice zdechłych zakładów na Woli
(chyba byli pracownicy na nostalgicznych wycieczkach?). Jeźdżące teraz tamtędy
pociągi wożą głównie konduktorów, poza 1-2 pociągami rano i po południu. Za
Wschodnim z kolei nie ma potrzeby budowy żadnych estakad, linia z Nasielska
pięknie się wpisuje, i z Gdańskiej też. Tylko że skutecznie omija centrum
Pragi, a to właśnie na Targową ludzie potrzebują dojechać, a nie do damskiego
więzienia na Koziej Górce. Owych 10 składów miałoby po gigantycznej inwestycji
przy Zachodnim szansę na minimalną frekwencję.
"Pobieżny remont istniejących torów" kosztuje ni mniej, ni więcej, tylko ok. 1
miliona za 1 km. Nie dotyczy to tunelu linii średnicowej, gdzie należałoby
zastosować całkiem inną nawierzchnię, wykluczającą wstrząsy przy większych
prędkościach ("większych", czyli "aż" ok. 60 i więcej km/h). Tunel jest bardzo
płytki.
Lokalizacja przystanków jaka jest, każdy widzi. Od Dworca Gdańskiego pociąg
mijałby prawie bezludne (jak na Warszawę) przystanki Koło, Kasprzaka i Wolę
(leżą na obrzeżach osiedli), żeby dowieźć ludzi do sensownych Ochoty i
Śródmieścia, do których mogą oni dojechać, wysiadając na Gdańskim i w czasie
dwa razy krótszym docierając tam prawdziwym metrem.
Dalej: bezsensowne Powiśle jest zamiast przystanku pod tą kretyńską palmą. Włos
mi się jeży, kiedy pomyślę, ile dłubaniny kosztowałoby naprawienie tego błędu.
Ile pieniędzy i ile czasu. Pewnie, że warto by było, ale przy takim płytkim
tunelu wykonawca musiałby się babrać ze wszystkimi miejskimi instalacjami, a to
mogłoby trwać latami. Za to efekt byłby fantastyczny: przystanek z podziemnymi
wyjściami na Nowy Świat i Kruczą.
Teraz rejon Wschodniego. Przejedź się, Chaladia, 1 przystanek pociągiem ze
Wschodniego w kierunku Nasielska, wylądujesz na stacji Warszawa Praga, z której
najbliżej (ale nie blisko) jest na cmentarz bródnowski. Miniesz po drodze może
nie pustynię, ale mijany krajobraz nie zachęci Cię do wysiadania. Gdyby pociąg
skierować nie do Pragi, lecz do Gdańskiej, zatrzymałbyś się na przystanku ZOO.
To jest bardzo sensowny punkt do przesiadek, tylko po co to pasażerowi po
odbyciu Tour de Varsovie, jeżeli okazję do przesiadek w dowolnym kierunku miał
na Ochocie i Śródmieściu?
Jest taka stara, nieczynna wojskowa bocznica od Gdańskiego na dawne lotnisko na
Bemowie. Gdyby ją wyremontować (koszt dużo niższy od Kaczych 150 milionów) i
rozgałęzić na osiedla na Chomiczówce i Bemowie-Lotnisku, możnaby dowieźć ludzi
do metra na Gdańskim, w dodatku w rekordowym czasie, bo linia jest absolutnie
bezkolizyjna.
Podsumowując: przystanek pod Nowym Światem - koniecznie, choćby za duże
pieniądze (tanio to nie wyjdzie, nawet nie próbuję ocenić). Estakada nad
Zachodnim - jak będziemy bardzo bogaci. Modernizacja nawierzchni (nie remont!)
w tunelu - pilnie, chociaż to zdezorganizuje ruch na jakieś 2 lata. Przystanek
nad Targową - od zaraz. Remont torów od mostu do Wschodniego - też od zaraz (na
niektórych rozjazdach jest 5 km/h...). Linia z Chomiczówki i Bemowa do
Gdańskiego - w ciągu 2 lat.
O Kaczym pomyśle nie warto rozmawiać. Niech facet naprawia swój Sopot i odda
Księżyc (z którego bierze pomysły). Trzeba "tylko" wymienić tabor podmiejski,
potwornie ciężki i energochłonny, ale to będzie kosztowało ciężkie pieniądze,
więc wymiana musi potrwać minimum 10 lat, jeżeli znajdą się od razu chętni do
płacenia. Obwodnicy nie trzeba na razie zamykać, bo najpilniejszych potrzeb to
nie zaspokaja. Za to trzeba naprawić to, co historia schrzaniła, a potem brać
się za wizjonerskie pomysły.
Pozdrawiam



Temat: Ludzie, nie ładujmy się w takie problemy!
zoppoter (kilka razy):
> Typowo polskie.

Nie podzielam Twojego fatalizmu narodowościowego. Kiedy ludzie przestrzegają
przepisów a kiedy nie, to zależy od dosyć skomplikowanego układu okoliczności.
Zauważ, że NIEKTÓRYCH zasad przestrzegają nawet warszawscy kierowcy. Na
przykład nie ma problemu masowego przejeżdżania czerwonego światła a za to jest
bardzo już rozwinięta praktyka wpuszczania do ruchu pojazdów z ulic
podporządkowanych (chyba bardziej rozwinięta niż w 3-Mieście).

Ale jeśli człowiek jest od urodzenia stale bombardowany idiotycznymi przepisami,
to w końcu ma tendencję do olewania również tych sensownych. Na przykład
leczenie zbyt prędkiej jazdy po mieście za pomocą zmiany ograniczenia prędkości
z 60 km/godz. do 50 km/godz. bez przeregulowania zielonych fal jest takim
właśnie idiotyzmem. To nie działa, bo nie może działać, polskość nie ma tu nic
do rzeczy.

zoppoter:
> Zapewniam Cię, że kierowcy tych TIRów nie jeżdżą przez centra miast dla
> przyjemności.

Oczywiście. To musi być dla nich koszmar. Najwięcej TIRów widziałem w okolicy
Dworca Zachodniego, głównie po północnej stronie torów. Tam są różne bazy
przeładunkowe. Stąd wnoszę, że nie chodzi o ruch przelotowy TIRów przez
Warszawę, tylko o kursy DO i Z Warszawy. Towary są dostarczane TIRami a
następnie rozwożone po Warszawie mniejszymi pojazdami. Albo coś nadjeżdża
pociągiem towarowym i potem TIRy rozwożą to po kraju. W obu przypadkach lepszy
stan transportu kolejowego mógłby pomóc.

zoppoter:
> Warszawka nie ma żadnej obwodnicy.

Nie powtarzaj bezkrytycznie tego, co Warszawiacy głoszą, żeby wydobyć ze
wspólnej kasy więcej środków na własne inwestycje. Popatrz sam na plan
Warszawy. Zobaczysz na nim wiele ciągów ulic starających się jakby ominąć
centrum coraz większym kregiem. Żadna nie idzie całkiem dookoła miasta, ale
nasza obwodnica też przecież nie idzie dookoła. Wszystkie w końcu zarastały
rosnącym miastem i traciły swoją obwodnicowatość.

Czy grozi to również 3-Miastu? Obawiam się, że tak. Mamy już osiedla
mieszkaniowe po drugiej stronie obwodnicy. Ludzie muszą użyć obwodnicy, żeby
dojechać z domu do pracy. Jej północny koniec wypada wewnątrz Gdyni. Może więc
nam grozić, że obwodnica przestanie być wygodną trasą dla TIRów omijających
aglomerację.

zoppoter:
> Z tego wynika, że również zapotrzebowanie na infrastrukturę drogową będzie
> ograniczone ilościa mieszkańców danego rejonu. Do zajęcia połowy terenów
> miejskich przez drogi nie tylko jeszcze bardzo daleko, ale to nie ma szans się
> stać.

No to policzmy. Dzielnica Warszawa-Śródmieście ma 1557ha czyli ok. 15mln metrów
kwadratowych. Samochód w ruchu potrzebuje pewnie ze 30m luzu i pas ruchu
powinien mieć szerokość ze 2 metry. Pewnie, że można jeździć nawet zderzak w
zderzak, ale wtedy szybciej chodzi się piechotą. A więc z podzielenia wynika,
że centrum Warszawy mogłoby pomieścić 250tys. samochodów. Jeśli w tym centrum
oprócz samochodów zechcemy mieć jeszcze gdzieniegdzie jakieś budynki, powiedzmy
50% powierzchni, to dopuszczalna liczba samochodów w ruchu spada do 125 tys.
Warszawa-Śródmieście ma 135tys. mieszkańców; ponieważ jednak mieszczą się tam
wszystkie istotne urzędy i zakłady, muszą tam przyjeżdżać ludzie mieszkający w
innych dzielnicach, pod miastem oraz w innych miastach. Przyjmijmy ostrożnie,
że tych innych jest drugie tyle, czyli drugie 135tys.



Temat: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulice!
> No i o w związku z tym? Ta obwodnica w szczycie się korkuje a y proponujsz zabr
> ać 1 pas i jeszcze dowalić ruch z JP2 i Marszałkowskiej?? Mrzonki!!!
Oczywiście po jego uprzednim ograniczeniu. Tak i jeszcze zapomniałeś o Alejach
Jerozolimskich, Świętokrzyskiej, Al. Solidarności itd. Wjazd na te ulice był by
możliwy, ale po uiszczeniu odpowiedniej opłaty. Także kierowco stój w korku albo
płać.

> Na obwodnicy bezkolizyjnej powinno być co najmniej 80 jeśli nie 100. Na zasadni
> czych przelotówkach powinno być ok. 70, niższe ograniczenie jest fikcją, wolnie
> jsza jazda pogarsza a nie poprawia bezpieczeństwo.
Na bezkolizyjnych się zgadzam, a na przelotówkach... Potrąć pieszego z
prędkością 70... Ja bym ją raczej ograniczył. Ale to już inny temat.

> 50 km w jedn stronę. Sorki, ale ja jadę do pracy pracować a nie się relaksować
> szściogodzinną jazdą na rowerze. Chcę spędzić czas z rodziną a nie w podróży.
> BTW. masz rodzinę czy mieszkasz z rodzicami?
6 godzin to chyba bym pieszo doszedł. Nie jadąc bardzo szybko pokonam ten
dystans w 2 godziny. Samochodem tyle jadę na Bemowo z Ochoty w korku. Jeżeli to
coś wnosi do dyskusji mam rodzinę. Spadam z nią dużo czasu, bo nie stoję w korku.

> Nie wyjdzie. Za długie dystanse a zabranie roweru do zatłoczonego pociągu jest
> mrzonką.
Za długie? Wiem samochód rozleniwia, a pociągi często mają wagon do przewozu
rowerów.

> A czym ludzie dojadą do pracy? Gdzie postawią samochody?
Rowerem, pociągiem, autobusem, tramwajem... A Ci co będą musieli samochodami
zmieszczą się na tym parkingu równoległym. To jak teraz wygląda Centrum miasta
to jest tragedia wszędzie stoją samochody. Czasem nie legalnie np. na ścieżce
rowerowej.

> Jeśli nie znasz miasta, kup sobie plan Warszawy. Zapewniam że nawet w cenrum je
> st masa bocznych ulic nadających się do jazdy.
> Zgadzam się jedynie, że przydałoby się czasem je połączyć ze sobą jakimś 50-met
> rowym odcinkiem ścieżki rowerowej, bo dla samochodów obowiązuje prawoskręt np.
> Elektoralna-Senatorska.
Miasto znam bardzo dobrze i wiem, że żeby dojechać do tych uliczek trzeba się
poruszać głównymi ulicami. Jak mam np. dojechać z Ochoty do Pałacu Kultury? Jak
się dostać na Pragę Północ z Ochoty lub z Mokotowa? Prawoskręt obowiązuje dla
wszystkich i w tym miejscu słusznie. Prowadzenie ruchu rowerowego bocznymi
uliczkami jest pomysłem dobrym, ale tylko wtedy gdy nie powoduje to znacznego
nadrabiania drogi przez rowerzystę, droga ta nie jest gorszej jakości niż główna
i mimo to nie stoi na głównej drodze zakaz jazdy rowerem.

> Masz mosty ze ścieżkami rowerowymi.
3/7 mostów będących w Warszawie ma w miarę znośną ścieżkę rowerową. W niektórych
relacjach te trzy mosty naprawdę nie pasują (wymagają nadrabiania drogi).

> Za pieniądze z akcyzy od zużyego przez nas paliwa można by wybudować nie 1 auto
> stradę i 1 ekspresówkę ale kilka.
Za pieniądze zmarnowane na remonty dróg, na leczenie ofiar wypadków, ochronę
środowiska, konserwacje zabytków i sam nie wiem co jeszcze. Można by wybudować
miasto wielkości Warszawy. A życie ludzki którzy zginęli w wypadkach i
środowisko naturalne są przecież bezcenne.

> Czas: 2,5 godziny. Samochodem do zrobienia w godzinę.
Jak nie ma korków...

> I znowu, czas to MINIMUM 1,5 godziny. A samochodem śmignę z Zielonki do Nadarzy
> na o tej porze w 0,5 godziny!!! Bez jakiś specjalnych szaleństw!!
Utrzymując dozwoloną prędkość wątpię.

> Myslę że najlepiej wzdłuż WKD, potem do Jerozolimskich (ścieżka), potem po półn
> ocnej stronie dw. Zachodniego i dalej równolegle do linii średnicowej.
Jeżeli wzdłuż linii WKD da się przejechać, to nawet rozsądnie. Problem zaczyna
się przy Zachodnim jak już wjadę w te zadupia po północnej stronie to co zrobię
jak dojadę Kolejową do Towarowej i zobaczę nakaz skrętu w prawo. Siłą rzeczy
pojadę Towarową i to przynajmniej do Placu Zawiszy.

> Pociąg próbowałem ale sprwdza się tylko wtedy, gdy jedziesz do celu który leży
> w pobliżu stacji i masz pociąg bezpośredni. Na przesiadkach traci się horrendal
> ne ilości czasu, a nie daj Bóg gdzieś wtępować i załatwiać po drodze bo to jest
> zawsze godzina w plecy.
W korkach to się dopiero traci horrendalne ilości czasu.




Temat: Północny zjazd z autostrady wzdłuż ul. Dywizjon...
Gość portalu: Szybor napisał(a):

> Mieszkam w Warszawie od urodzenia. Od zawsze pod moimi oknami
> jeżdzą tramwaje mam ruchliwe ulice Słyszę samoloty latające ż
> Okęcia.

Tak sie sklada ze ja tez mieszkam w tym miescie od urodzenia
(lat z gora 30) i samoloty ladujace na Okeciu dobrze pamietam -
szyby w oknach drzaly, ale nikt slowa nie mogl powiedziec...
Teraz jest na to szansa i mieszkancy Bemowa wypowiedzieli sie
jednoznacznie - NIE. Zainteresowani moga sprawdzic to na stronie
Bemowa...

> Ale mam blisko do szkół kin teatrów sklepów itd. To są
> plusy i minusy życia w wielkim mieści.

Halas w miescie to rzecz normalna, ale sa granice od ktorych
zaczyna szkodzic i bliskosc kina lub teatru tego nie wynagrodzi..
A przy okazji kiedy ostatnio byles w kinie lub teatrze?

> Tam jest pas
> zarezerwowany pod tą trasę i ona powinna tam zostać wybudowana
> bo w miarę sensownie połaczy się z istniejcą siecia drogową
> Warszawy. Po to sa plany zagosspodarowania przestrzennego aby
> wiedzieć jakie inwestycje mają powstać na danym terenie. I
> trzeba mieć pretensje że z lenistwa niewiedzy czy głupoty nie
> sprawdziło się tego co może powstać w otoczeniu miejsca gdzie
> chce się zamieszkać.

Zgadzam sie calkowicie - skoro plan byl to winni sa Ci co tam
mieszkaja i nie dowiedzieli sie ze bedzie tam autostrada...
Urzednicy zwykle nie informuja mieszkancow o swoich zazwyczaj
niekorzystnych dla nich planach. A jezeli ktos z pasa
przeznaczonego pod autostrade nie odsprzeda ziemi?

> Miasto z definnicji potrzebuje dobrze
> rozwiniętej sieci drogowej i to że budowa nowej drogi zwiększy
> zanieczyszczenie środowska t oczysta demagogia.

Rowniez sie zgadzam - tylko dlaczego przez srodek gminy kolo
blokow mieszkalnych i domow?

> Te samochody i
> tak będą jechały ale to od nowych inwestycji zależy czy będą
> stały w kilometrowych korkach.

Zamiast korkow powinna byc sprawna komunikacja publiczna.
Rozumiem ze trzeba jak najszybciej dojechac rano do pracy, a po
poludniu wrocic do domu, ale to sa normalne okolicznosci
zwiazane z praca w wielkim miescie. Zadziwia mnie mnogosc
inwestycji drogowych i jednoczenie tak fatalny stan drog. Moze
gdyby przesunac srodki z inwestycji na utrzymanie daloby to
lepsze efekty?

> Jak komuś sie nie podoba
> wielkomiejski ruch w wielkim mieści to proponuję przeprowadzkę
> do miejs nieco mniej narażonych na tego typu atrakcje. Małe
> miasteczka i wsie czekaja na wyszkolone w miastach kadry.

Znasz moze takie miasteczko? Chetnie sie tam przeniose. Jak do
tej pory to tendencja jest odwrotna. I to dlatego bo w Warszawie
jest praca, a tam nie.

> Polecam miłośnikom ciszy i spokoju.
Pozdrawiam i zycze zrozumienia dla milosnikow ciszy i spokoju...




Temat: Postuluję zakaz wjazdu rowerem na główne ulice!
Gość portalu: Paweł napisał(a):

> Ja mówię o obwodnicy Śródmieścia na każdej z ulicy tej obwodnicy jest min. 3
> pasy ruchu w każdym kierunku.
No i o w związku z tym? Ta obwodnica w szczycie się korkuje a y proponujsz zabrać 1 pas i jeszcze dowalić ruch z JP2 i Marszałkowskiej?? Mrzonki!!!
> > Ale samochód jadąc choćby te 75 km/h zajmuje ten odcinek pasa krocej.
> W mieście jest dozwolone 50 km/h. Tylko na niektórych drogach więcej, ale max.
> 70 km/h. Kierowca ma psi obowiązek jechać z przepisową prędkością.
Na obwodnicy bezkolizyjnej powinno być co najmniej 80 jeśli nie 100. Na zasadniczych przelotówkach powinno być ok. 70, niższe ograniczenie jest fikcją, wolniejsza jazda pogarsza a nie poprawia bezpieczeństwo.
> > na Bemowie. Fajna wycieczka, nie ma co...
> Bardzo fajna. Polecam się przejechać dla zdrowia i w korku nie będziesz musiał
> stać.
50 km w jedn stronę. Sorki, ale ja jadę do pracy pracować a nie się relaksować szściogodzinną jazdą na rowerze. Chcę spędzić czas z rodziną a nie w podróży.
BTW. masz rodzinę czy mieszkasz z rodzicami?
> Można np. dojechać do najbliższej stacji kolejowej rowerem. Pociągiem pojechać
> do Centrum i dojechać od stacji do uczelni na Mokotowie znowu rowerem. Tzw.
> transport kombinowany. Może wyjdzie szybciej jak samochodem?
Nie wyjdzie. Za długie dystanse a zabranie roweru do zatłoczonego pociągu jest mrzonką.
> Wystarczy pas o szerokości powiedzmy 1-1,5m który często może powstać po
> wprowadzeniu parkowania równoległego,
A czym ludzie dojadą do pracy? Gdzie postawią samochody?
> > Drogi krajowe i wojewódzkie + wszystkie dwupasmówki w centrum.
> To już w ogóle w praktyce zakazujesz rowerzystą poruszania się po mieście.
Jeśli nie znasz miasta, kup sobie plan Warszawy. Zapewniam że nawet w cenrum jest masa bocznych ulic nadających się do jazdy.
Zgadzam się jedynie, że przydałoby się czasem je połączyć ze sobą jakimś 50-metrowym odcinkiem ścieżki rowerowej, bo dla samochodów obowiązuje prawoskręt np. Elektoralna-Senatorska.
> Wszystkie mosty w tym mieście są albo drogami krajowymi, albo wojewódzkimi.
Masz mosty ze ścieżkami rowerowymi.
> ... i korkować swoimi samochodami wjazd do Warszawy od strony Raszyna.
Za pieniądze z akcyzy od zużyego przez nas paliwa można by wybudować nie 1 autostradę i 1 ekspresówkę ale kilka.
> Oczywiście samym pociągiem to raczej nie wykonalne, ale można inaczej nie znaczy
> gorzej. Jedziesz sobie rowerem do linii WKD np. do stacji P.L. Główna, albo
> Otrębusy. Dojeżdżasz do np. Dworca Zachodniego. Rowerkiem śmigasz na Bemowo,
> albo do tramwaju jak kiepska kondycja i stamtąd na Bemowo. Potem albo rowerkiem
> albo w tramwaj i do Wileńskiego lub do stacji Ochota/Śródmieście i na Rembertów
> Z Wileńskiego jesteś bezpośrednio w Zielonce, z Rembertowa chyba tylko z
> przesiadką. Bez korków i większość po szynach.
Czas: 2,5 godziny. Samochodem do zrobienia w godzinę.
> Aha, większość pociągów/tramwajów jeździ jeszcze po 23.
I znowu, czas to MINIMUM 1,5 godziny. A samochodem śmignę z Zielonki do Nadarzyna o tej porze w 0,5 godziny!!! Bez jakiś specjalnych szaleństw!!
> a może jeszcze np. z Raszyna do Centrum?
Myslę że najlepiej wzdłuż WKD, potem do Jerozolimskich (ścieżka), potem po północnej stronie dw. Zachodniego i dalej równolegle do linii średnicowej.
> Zapraszam na rower:) i do pociągu.
Pociąg próbowałem ale sprwdza się tylko wtedy, gdy jedziesz do celu który leży w pobliżu stacji i masz pociąg bezpośredni. Na przesiadkach traci się horrendalne ilości czasu, a nie daj Bóg gdzieś wtępować i załatwiać po drodze bo to jest zawsze godzina w plecy.



Temat: Gw: Alarm dla Warszawy przed Euro 2012 (1/2)
Gw: Alarm dla Warszawy przed Euro 2012 (1/2)
Alarm dla Warszawy przed Euro 2012
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5802850,Alarm_dla_Warszawy_przed_Euro_2012.html
Jarosław Osowski, Krzysztof Śmietana 2008-10-13, ostatnia aktualizacja 2008-10-13 09:01:03.0

Ostatnia chwila na zmiany, jeśli stolica nie chce się wstydzić podczas Mistrzostw Europy w piłce nożnej. Autostrada i nowe wylotówki z miasta wiszą na włosku, Okęcie rozgrzebane, dramatycznie wyglądają plany kolejarzy

W tym tygodniu mija półtora roku od decyzji UEFA przyznającej Polsce i Ukrainie organizację Euro 2012 z meczem inauguracyjnym w Warszawie. Początkowo wybuchł hurraoptymizm. "Warszawscy samorządowcy zbudują w stolicy i w okolicy wszystko, a nawet więcej" - pisaliśmy z niedowierzaniem w maju 2007 r., gdy prezydent miasta Hanna Gronkiewicz-Waltz razem z marszałkiem Mazowsza Adamem Struzikiem ogłosili wielki plan przygotowań. - Co prawda wiele z tych inwestycji szykowaliśmy już wcześniej, ale teraz mamy motywację - zapewniał ten ostatni.

Przeczytaj także: Pawilon z najlepszą toaletą w Warszawie

Wygląda na to, że dziś Euro 2012 już tak bardzo polityków nie motywuje. Wokół Stadionu Narodowego grozi nam wręcz plan minimum. - Balon został przekuty. Kolejarze oświadczyli, że na Dworcu Stadion zrobią najwyżej drobną kosmetykę. Nie wiem nawet, czy otworzą tam schody ruchome! Twierdzą, że brakuje im czasu i pieniędzy - mówi trzy i pół roku przed mistrzostwami nasz informator z urzędu miasta. - Dobrze, że 50 lat temu przewidziano na tej stacji szerokie perony. Trzeba stąd tylko wyrzucić budy z handlarzami.

Urzędnik przypomina, że początkowo PKP roztaczały zaskakujące wizje. Chciano nawet przenosić Dworzec Wschodni. Potem pojawił się pomysł, by w miejscu Dworca Stadion urządzić stację na estakadach. Miał powstać węzeł przesiadkowy do drugiej linii metra, której na Euro 2012 też już zresztą nie będzie.

Nie ma przełomu z budową nowych tras szybkiego ruchu. Przetarg na wykonawcę 100 km autostrady z Łodzi do Warszawy ciągnie się już trzy lata. Termin otwarcia nowych ulic w sąsiedztwie Stadionu Narodowego ratusz wyznaczył na ostatnią chwilę przed inauguracyjnym meczem w czerwcu 2012 r. Na wrzesień 2011 r. miasto przesunęło otwarcie mostu Północnego. Urzędnicy doszli do wniosku, że opóźniającej się z roku na rok budowy nie da się zakończyć w 28 miesięcy tylko w 32.

Okęcie - zastój trwa

Co z lotniskami? Na Okęciu stanęła rozbudowa nowego terminalu, a o dodatkowym porcie w Modlinie coraz ciszej. A przecież UEFA ocenia, że blisko połowa kibiców wybierze się na mecze samolotami. Większość spędzi w Warszawie najwyżej dobę. W przedsiębiorstwie Porty Lotnicze już szacują, że terminal na Okęciu może być za mały, i planują, że będą go wspomagać ustawione obok namioty. Takie tymczasowe konstrukcje miały się sprawdzić m.in. w Zurychu, Genewie i Wiedniu podczas tegorocznych mistrzostw Europy.

Ale najpierw na Okęciu musi się wreszcie skończyć rozbudowa lotniska rozpoczęta w 2005 r. Wciąż nie znamy jej harmonogramu, choć jeszcze kilka tygodni temu szefowie PPL zapowiadali, że przedstawią go pod koniec września. Od ponad roku w pobliżu dawnego dworca krajowego straszy niedokończona konstrukcja. Szef PPL Michał Marzec nie wykluczał nawet, że zostanie na pewien czas zafoliowana. Pierwszy terminal z drugim łączy wąski, kręty korytarz, który przebito tuż przed otwarciem nowej hali odlotów. PPL zarzeka się, że rozbudowany port na pewno otworzy przed Euro 2012.

Nie ma stuprocentowej pewności, że kibice będą mogli dojechać pociągami z lotniska do centrum. Takie rozwiązanie sprawdza się w wielu miastach. My mamy na razie pierwszy sukces: jak się dowiaduje "Gazeta", ponad dwa lata po terminie czeska firma Sudop oddała wreszcie projekt łącznika kolejowego na lotnisko. - Do końca roku ogłosimy przetarg na budowę 1,5 km tunelu - zapowiada Krzysztof Łańcucki, rzecznik spółki PKP Polskie Linie Kolejowe. Dodaje, że będzie on gotowy w 2011 r. Jednak w przypadku "niespodziewanych trudności" w czasie budowy - a wciąż słyszeliśmy o nich podczas projektowania łącznika - kolej nie zdąży z nim na Euro 2012.

Modlin - spór o ptaki

W czasie mistrzostw Okęcie będzie wspomagać nowe lotnisko w Modlinie - zapowiadały władze Mazowsza z marszałkiem Adamem Struzikiem na czele. Mimo to nie widać obiecywanych od dawna prac. - Czekamy, aż sąd administracyjny rozpatrzy skargę ekologów na opinię Ministerstwa Środowiska - mówi Piotr Okienczyc, prezes spółki lotniskowej w Modlinie.

Protestujący twierdzą m.in., że lotnisko może zaszkodzić licznemu w okolicy ptactwu. Sąd ma się zająć skargą w listopadzie. Jeśli nawet decyzja okaże się korzystna dla inwestora, nie wiadomo, czy nie będzie kolejnych skarg np. przy wydawaniu pozwolenia na budowę.




Temat: SKM-ka z Legionowa do Dw. Gdańskiego od grudnia???
kolejne info o SKM z Legionowa
toiowo.eu/index.php?option=com_content&task=view&id=1780&Itemid=269
Szybka Kolej Miejska rozpoczęła procedurę uruchomienia linii do Legionowa. Być może jeszcze w tym roku pociągami typu „Halny” będzie można dojechać w 24 minuty do Dworca Gdańskiego. Opowiadał o tym na konferencji w legionowskim ratuszu szef ZTM Leszek Ruta

SKM jeździ w Warszawie od ponad 3 lat jako naziemne metro. Obsługuje strefę podmiejską. Na razie działa tylko jedna linia S2 na trasie z Pruszkowa do Sulejówka. Kolejna może pojechać do Legionowa.
- SKM, za naszą namową, złożyła zamówienie na trasę Legionowo - Warszawa Gdańska – powiedział nam Leszek Ruta, dyrektor Zarządu Transportu Miejskiego, a prywatnie mieszkaniec Legionowa.
Zamówienia tras na ten rok trzeba było złożyć do końca kwietnia. Przyjmowały je PKP Polskie Linie Kolejowe, właściciel torów.

Szybka kolej z Piasków

Ruta zapowiedział, że SKM, będąca w dyspozycji władz Warszawy, uzupełni sieć pociągów Kolei Mazowieckich na legionowskiej trasie.
- Pociągi szybkiej kolei będą dojeżdżały do stacji Legionowo-Piaski – sprecyzował Ruta, w rozmowie z TiO.
Pierwszym krokiem do uruchomienia linii jest właśnie zamówienie złożone w PKP PLK. Ale żeby plan uruchomienia linii jeszcze w tym roku się udał, potrzebne jest po pierwsze dokończenie remontu trasy. PKP PLK zapowiada, że uda się to zrobić jeszcze w tym roku. Po nowych szynach przejazd pociągu między Legionowem a Warszawą Gdańską zajmie około 24 minuty.
Po drugie SKM będzie musiała pożyczyć tabor do obsługi linii, bo nie dysponuje jeszcze tyloma pociągami, żeby móc, tak jak przewidziała w zamówieniu, co pół godziny jeździć do Legionowa. SKM planuje pożyczyć pociągi na przykład od PKP Przewozów Regionalnych, które posiada wolny tabor.
Po trzecie potrzebne są dodatkowe pieniądze. Część kosztów pokryje samorząd warszawski, część Legionowo – według tej samej zasady finansowane są linie autobusów podmiejskich. Z naszych informacji wynika, że dopłata za SKM ma być również porównywalna do sumy dopłat do linii autobusowych. Kosztowałaby więc Legionowo dodatkowo ok. 1,5 mln zł rocznie. Prezydent Roman Smogorzewski wyraził już wstępnie gotowość ponoszenia przez miasto kosztu dopłat do szybkiej kolei.
– Na razie zrobiliśmy pierwszy krok, bardziej pewne informacje co do rozszerzenia SKM na Legionowo będziemy mogli podać dopiero we wrześniu – podsumował Ruta.

Autobusy z Wieliszewa

Obecnie Legionowo dopłaca do transportu z Warszawą 1,5 mln zł na autobusy. Doszłoby do tego 1,5 mln zł na szybką kolej. Dodatkowe pół miliona rocznie, od stycznia tego roku, kosztuje miasto dopłata do aglomeracyjnych biletów miesięcznych w pociągach Kolei Mazowieckich.
- Jeden bilet, uprawniający do podróżowania po Warszawie oraz w promieniu kilkudziesięciu kilometrów wokół niej, to dobry punkt wyjścia do dalszego rozwoju systemu komunikacji publicznej – przypomniał Jan Grabiec, starosta legionowski otwierając konferencję „Zintegrowany system komunikacji w obrębie aglomeracji warszawskiej”, która odbyła się 13 maja w legionowskim ratuszu. Oprócz starosty i dyrektora Ruty, który opowiadał o nowej linii SKM, w spotkaniu uczestniczyli m.in. Halina Sekita, prezes Kolei Mazowieckich, Leszek Walczak, prezes SKM, Piotr Szpendałowicz z zarządu województwa oraz prezydent Legionowa.
Warszawski ZTM zapowiedział również wprowadzenie III strefy biletowej (I obowiązuje w Warszawie, II podwarszawska kończy się dziś na Chotomowie i Nieporęcie) i tym samym rozszerzenie zasięgu obowiązywania „wspólnego biletu ZTM-KM”. Linie komunikacyjne w III strefie skoncentrowane będą głównie na dowozie do kolei lub linii autobusowych podmiejskich. Dla pasażerów np. z Wieliszewa będzie to oznaczało jeden bilet miesięczny zamiast kilku.

Ratunek w kolei

Oprócz linii SKM do Legionowa planowane jest uruchomienie w tym samym czasie linii Okęcie – Otwock. W roku 2010 ma ruszyć jako czwarta, reaktywowana linia S1, między Warszawą Zachodnią a Falenicą.
Sprawny transport kolejowy, choć dziś wydaje się to mrzonką nie do spełnienia, może w najbliższych latach uratować kontakt Legionowa i okolic z Warszawą. Zwłaszcza wobec zapowiadanej na dwa lata przebudowy ul. Modlińskiej na wysokości Żerania.

Tomasz Elbanowski

Zdjęcie: Pociąg typu 14WE „Halny” z Nowego Sącza jeździ w taborze warszawskiej Szybkiej Kolei Miejskiej. Przed Wigilią może się pojawić w Legionowie

Fot. www.ztm.waw.pl




Strona 1 z 3 • Zostało wyszukane 63 rezultatów • 1, 2, 3