Czytasz wiadomości znalezione dla frazy: Planer podróży po Polsce





Temat: plan podróży na 18 dni
plan podróży na 18 dni
ladowanie Delhi, powrot Bombaj;
chcemy zwiedzac, ale i kilka dni odpoczac na Goa
czy to jest wykonalne?
wiem, wiem...planowanie w Indiach nie jest mocna strona :)
ale jestesmy ograniczeni kupionymi w Polsce biletami....
- Delhi,
- Agra,
- Jaipur, Amber,
- Pushkar,
- Bikaner ?
- Jaisamler,
- Jodhpur,
- Udaipur,
- z jakiego miasta najlepiej teraz na Goa?
- czy zahaczyc o Bobmbaj na dluzej, zeby potwierdzic rezerwacje teraz, czy
dzien, dwa przed wylotem?
- Goa,
- Bombaj.

bede wdzieczna za wszelkie uwagi!!
A




Temat: Z Kandy do USA
Postaraj sie o wize w Polsce .Wez te same zaswiadczenia co do Ambasady
Kanadyjskiej aby wrazie czego pokazac ze wrocisz do Polski a i plan podrozy
mozesz powiedziec Konsulowi .





Temat: Euro 2012. Polska gospodarzem?
Olimpiada w Zakopanem, EXPO we Wrocku buhahaha
Polski plan podróży 1 człowieka na Marsa i poszukiwanie tam złóż ropy i
wydobywanie jej przez Orlen i rafinerie GdańskĄ.
Co EXPO we Wrocławiu dostali 2, głosy 1 sami głosowali na siebie a drugi ktoś
żle zagłosował.



Temat: Dziendoberki jak papierosek "po"...
W zwiazku z moja krotka podroza do Polski poprosilam o kupienie mi biletu
samolotowego Wroclaw - Rzeszow, bowiem ciagle slysze o tanich liniach
lotnicztch. Niestety nikt nie lata na tej trasie. Trzydzieci pare lat temu
lecialam pierwszy raz samolotem na trasie Rzeszow Szczecin. Srodze sie obecnie
zawiodlam, no to nie odwiedze swoich stron, przedstawiony mi plan podrozy
innymi publicznymi srodkami lokomocji przerasta moja cierpliwosc.



Temat: POWROT!
POWROT!
szukam osob, ktore maja ochote na wspolna podroz do polski. przygody
gwarantowane! troche za pozno sie zorientowalem, ze juz za 3 tygodnie swieta
i bylo za pozno na zarezerwowanie biletu powrotnego. plan jest prosty:
dojezdzamy do granicy niemieckiej, kupujemy wochenende tiket, dojezdzamy do
granicy polskiej, kupujemy bilety PKP plus ewentualnie chleb i sol. na
polskich celnikow nie ma co liczyc. plan B brzmi nastepujaco: zadnych biletow
nie kupujemy, jedziemy stopem. mysle, ze jedna ciepla kurtka wystarczy.
ktos z was jest zainteresowany? a moze ktos wraca samochodem? pozdrawiam, KN



Temat: Indie-bilety juz sa,pytanie co do planu podrozy
Indie-bilety juz sa,pytanie co do planu podrozy
Witajcie,

w polowie lipca wybieramy sie na miesiac do Indii i mamy nastepujacy
plan podrozy:

-Delhi->Amristar->Dharmasala->Leh
-Agra
-Jaipur

+ Goa

czy osoby,ktore odwiedzily te miejsca,moglby udzielic nam kilka
wskazowek,porad odnosnie miejsc,w ktorych splay,jakimi srodkami
podrozowaly itp myslelismy o przelocie na Goa,zeby zaoszczedzic
troche czasu,czy warto kupic bilet w Polsce,czy lepiej na
miejscu,ile dni przeznaczyc na w/w miejsca,czy z czegos
zrezygnowac,cos dodac?jestesmy studentami,wiec zalezy nam ,zeby bylo
ciekawie i nie luksusowo,chociaz myslelismy o wewnetrznych
lotach ,bilet do indii udalo nam sie kupic w atrakcyjnej cenie,wiec
zostaly fundusze na ewentualne loty



Temat: Marnotrawstwo
Zgadzam się z treścią artykułu.Polska szkoła wychowuje tak aby z pod jej
skrzydeł wyszły jedenostki,które będą kontynuować system w jego obecnej
formie.Jak wszędzie ci którzy się wyłamują z ram tego systemu pozostaja na
marginesie.
Prawdziwy problem polskiej szkoły to beznadziejny materiał.Wymaga się
wykuwani na pamięć dat,wzorów itp.Brak natomiast praktycznego zastosowania
informacji,wiedzy i umiejetnosci.Skutkiem tego jest stan,w którym 60%
społeczeństwa nie rozumie rozkładów jazdy autobusów a 40% studentów oblewa
testy na "myślenie"(np.opracowac w jakims czasie plan podróży pociągiem z
kilkoma przesiadkami).
Ściąganie to temat na wiele prac magisterskich,doktorskich,habilitacje itp.
Po części jest ono skutkiem systemu nauczania,który bazuje na "dobrej
pamięci":-).Jednak główną przyczyną tego zjawiska jest polska mentalność
(cwaniak).Jestesmy dumni z tego,że sciągnelismy na sprawdzianie,na tescie itp.
Wykiwaliśmy wszystkich a "głupi" studenci zagraniczni tego nie robią.Jednak
dobry humor kończy się podczas porównania poziomu życia w naszym kraju z
innymi i nie chodzi tu wcale o to,że jestesmy biedniejsi.Chodzi o to,że nie ma
u nas organizacji i zaangażowania oraz pracowitosci,która wcale nie jest
zależna od bogactwa a jest wręcz odwrotnie.Skutkiem tego jest fakt kupowania
ziemniaków w sklepach przez polkich rolników.
Można by o tym pisac i pisac.Zresztą sami pewnie znacie mnóstwo takich
przykładów.
pozdr.



Temat: Dwa tygodnie w Norwegii
To w takim razie przełożę ten rejs na inny termin, może jak będę na emeryturze;
nie jestem krezusem, tylko nauczycielem.:-) W tej sytuacji chyba zmienię plan
podróży: Oslo, potem koleją do Bergen, autobusem do Trondheim, stamtąd pociągiem
do Bodo, promem do Tromso (po drodze Lofoty), dalej chyba autobusem na Przylądek
Północny. I droga powrotna: autobusem do Narwiku, koleją do Sztokholmu, dalej
pociągiem lub autobusem do Ystad i powrót promem do Polski. Co o tym sądzisz?
Czy istnieje realna możliwość zrealizowania tego planu podróży w ciągu dwóch
tygodni za normalną cenę?

Pozdrawiam,




Temat: Szukam ....
Agnieszko
Powiem tak Hiszpania - Maroko 7-20 wrzesień. Jedziemy samochodem brakuje nam
4osoby
mamy tam własny apartament tak że nie ma mowy o jakimkolwiek siedzieniu na
walizkach. Narazie jedziemy ja, Karolina i Marcin
Całkowity (ale już wszyskie wydatki opłaty jedzenie itp) koszt około 1500
plan podróży: Startujemy rano 7 z Poznania. Samochód mamy dobry z klimatyzację
także mimo długiej podróży będzie w miarę wygodnie. Oczywiście każdy zabiera do
samochodu taką muzykę jaka mu pasuję (Płyty CD). W niedzielę do południa
lądujemy w Barcelonie i tam cały dzień głównie architektura Gaudiego. Wyruszamy
dalej i na poniedziałek rano jesteśmy na miejscu czyli 60km na zachód od
Malagi. Apartament naprawdę komfortowy przy samej plaży. Przez pierwsze dwa
dni...leżymy. Czyli opalanie, basen, nocą morze, rakija z martini, wino i
oliwki. Trzeciego dnia ruszamy do Maroka na 2-3 dni i jedziemy aż na saharę w
Atlas Wysoki. Wracając prawdopodobnie Casablanka. Z powrotem Hiszpania i
zwiedzanie ale bez pośpiechu. Garganda del Horro, Ronda, w między czasie jakaś
dyskoteka w Maladze i któregoś dnia Mulchacen czyli najwyższa góra w Hiszpanii
oraz pałac Alhambra w Granadzie. A potem to już spontan do 18 kiedy to ruszamy
w drogę powrotną i 20 jesteśmy cali opaleni w Polsce. Byłem tam już dwa razy
także miejsca i drogę mam opanowaną. Naprawdę miłe towarzystwo. Jak chcesz to
wysyłam zdjęcia z zeszłego roku. Niestety decyzję trzeba podjąć szybko bo w
najpóżniej w poniedziałek trzeba wysłać paszporty do ambasady Maroka w sprawie
wizy. Pozdrawiam
Adam
mitra.adam@poczta.fm




Temat: Peloponissos Tour 2009
Plan podróży
Gwoli przypomnienia, tegoroczny plan wyglądał następująco:

czwartek - 02-07 - 0 - wyjazd w nocy

piątek - 03-07 - 1 - dojazd do Ancony, zaokrętowanie

sobota - 04-07 - 2 - Igoumenitsa, Nekromantejon, Kassopi i Nikopolis (stadion
+ ruiny), Stratos, Oenidae(Iniades), Pleuron (Mesolongi),

niedziela - 05-07 - 3 - Diakofton - wycieczka koleją zębatą do Kalavryty, Sykion
- nocleg w Xylokastro (Hotel Miramare)

poniedziałek - 06-07 - 4 - Południe Peloponezu ze świątynią w Bassai (Vasses -
8:30-15). Jedziemy przez Nemee z wizytą w
winnicy Zacharias'a. Most w Karitenie, starożytne Mesene, Koroni, Methoni (w
okolicach nocleg)

wtorek - 07-07 - 5 - Pałac Nestora, Kalamata (muzeum kolei), Sparta, Mistra,
Githio - nocleg - KALYPSO Studios

środa - 08-07 - 6 - południowe Mani, nocleg w Githio - KALYPSO Studios -
obowiązkowo plaża Valtaki z wrakiem statku

czwartek - 09-07 - 7 - Kyparissi

piątek - 10-07 - 8 - Monemvasia, Elafonissos

sobota - 11-07 - 9 - Kithira

niedziela - 12-07 - 10 - Kithira

poniedziałek - 13-07 - 11 - Kithira

wtorek - 14-07 - 12 - Kithira

środa - 15-07 - 13 - Kithira

czwartek - 16-07 - 14 - Ateny - powrót przez Skale, Geraki, Kosmas, Leonidio i
Myli, po drodze zwiedzanie Monastyru
M. Elonis i wykopalisk w Lerni. Nocleg w Hotelu Dore w Atenach

piątek - 17-07 - 15 - Ateny, po południu wyjazd w stronę Termopyl, Meteory,
Metsovo, Ioanina, jedziemy do Igoumenitsy -
późnym wieczorem zaokrętowanie

sobota - 18-07 - 16 - Ancona, dojazd do Polski




Temat: Właśnie wróciłam z Indii i Nepalu
hmmm, jeśli chodzi o plan podrózy, to zależy, jakie miejsca chcecie zobaczyć,
ile czasu macie, jakim budżetem dysponujecie i jak jesteście gotowi podróżować.

trasa z delhi do ktm przykładowa:
1. pociąd delhi - gorakhpur (ok 300 rs w klasie sleeper)
2. gorakhpur - granica (dzielona taxi - jeep) 100rs lub nieco więcej, jeśli taxi
nie jest pełne)
3. granica - kathmandu lub pokhara (ja jechałem do pokhary, kupowałem bilet w
agencji zaraz za granicą w nepalu i płaciliśmy 300 rs (480 nepalskich) i
przepłaciliśmy, ale to był taki pakiet razem z hotelem w pokharze (który był
spoko, ale też nieco droższy, niż byc powinien).
3.1 podobno jest całkiem niezłe połączenie z granicy do p.n. chitwan

reklamowane są bezpośrednio połączenia autobusowe z delhi do ktm, ale podobno to
wielka ściema, bo i tak trzeba się przesiadać na granicy, bo autobusy nie mogą
przekraczać granicy (nie wiem, nie sprawdzałem).

Samolot. Ja płaciłem z KTM do Del ok 130usd, było to w okresie strajków i
zamieszek w nepalu i była to jedyna możliwość, żeby wyjechać wówczas z KTM, a ja
spieszyłem się na samolot do Polski.



Temat: Wspólna wyprawa Czarnogóra - Albania!
Niestety, nie w tym roku, bo druga dzidzia u nas jeszcze za mala. Ale
poznaniacy- kolo polsko albanskie przy uniwerku, etnolodzy i maniacy organizuja
dwutygodniowy wrzesniowy wyjazd. Plan podrozy wyglada smacznie- Prizren,
Prisztina, Tirana i Kalabria, a nawet Grecja, czyli Albanczycy z
przyleglosciami...Jesli jestes ciekaw, pisz na www.viator.pl, choc tam na razie
nie widzialam ogloszenia o wyjezdzie.



Temat: gdzie i z kim na narty we Wloszech?
w zeszlym roku bylam w dwoch miejscach:
San Martino di Castrozza - ladnie, bylo mnostwo Polakow

oraz..
Plan de Corones - WSPANIALE, swietne trasy, wyciagi, warunki naprawde na piatke
Polakow nie bylo prawie w ogole - mysle ze dlatego ze ski pass duzo drozszy
(nie pamietam cen) - POLECAM pod kazdym wzgledem

Biur podrozy polskich nie znam, musi Ci pomoc ktos inny



Temat: włochy w tydzień
włochy w tydzień
Mam taki plan podróży:
Przelot samolotem do mediolanu
1 dzien na zwiedznie
pociagiem do wenecji
3 dni
pociagiem do Rzymu
3 dni
Przelot z Rzymu do Polski
zwiazku ztym mam pytania:
Czy ktos moze kupowal przez internet bilety na pociag w promocyjnej cenie
15euro?? Czy mozna tez te bilety kupic na miejscu np. 2 dni wczesniej i nie
bedzie problemu?
w rzymie wiem gdzie sie zatrzymac a w Wenecji macie jakies propozycje zeby
sie nie splukac??
Czy bedzie taniej jak na miejscu pojde do biura turystycznego i zarezerwuje
hotel, czy nie bedzie z tym problemu biorac pod uwage ze jade polowie maja??

dziekuje za odpowiedzi




Temat: Provansja-01.04 - ktos sie chce dolaczyc?
Provansja-01.04 - ktos sie chce dolaczyc?
Witam serdecznie!

Bede jechac autem do Francji do Provansji okolo 10 stycznia 04 (data wyjazdu
tez jest do ustalenia!) jesli ktos ma ochote sie dolaczyc to zapraszam,
zawsze razem razniej i nieco taniej!
POdaje szczegolowy plan podrozy:
Mam 2-3 miesjca wolne (Skoda Fabia)
moj e-mail: greeks@interia.pl

Polska
Tarnów - Kraków - Katowice - Opole - Wrocław - Legnica - Zgorzelec =
Granica Państwa

Niemcy
Dresden - Freiberg - Chemnitz - Plauen - Hof - Nurnberg (ale obok tego
miasta) - Karlsruche (tez obok tego miasta) - Freinburg
(granica panstwa)

Francja
Mulchouse - Belfort - Besancon - Bourg En Bresse - Lyon - Montelimar -
Orange - Avinion i Aix en Provence.




Temat: Jordania / 24paz - 3lis
Jordania / 24paz - 3lis
czesc :)

ok 23/24 paz z syrii wpadam do jordanii, niestety kolezanka wraca do polski,
wiec zostaje sama. smutno tak samemu wiec szukam towarzysza podrozy

plan prosty
-jerash
-amman
-petra
-wadi rum - tam chce spedzic kilka dni
-i gdzies po drodze morze martwe..
musze byc w damaszku 3 lis

jeszcze nigdy nie podrozowalam sama, ale jak juz jestem w syrii to musze do
jordanii (jest to jedno z moich marzen zwiedzic petre i wadi rum), dlatego
zdecydowalam sie na tak 'dramatyczny' gest ;))) zartuje, wiem ze jordania
jest bezpieczna... ale mimo wszystko, z Kims zawsze weselej. poza tym
szczerze licze ze spotkam wielu podroznikow po drodze, wiec moze nie bedzie
tak smutno...

Pozdrawiam :)
Iza



Temat: Wakacje w październiku....
Marta mozemy podac sobie rece
Ja rowniez rozwazalam mocno wakacje w Egipcie z rejsem we dwoje
strasznie sie napalilam , ale jednak jak przyszlo do szczegolow okazalo sie ze
nie jest to taka tania impreza a z kasa w tym roku wyjatkowo krucho
wiec zostaje Polsca - nie to ze nie lubie podrozowac po Polsce, uwielbiam, ale
niestety pogoda zapowiada sie tragicznie (urlop od przyszlego tygodnia na 2 tyg)
ale nic bede twarda i nie dam sie pogodzie
wstapny plan to Torun, moze Kaszuby i Trojmiasto
a drugi tydzien jak sie moze troche pogoda poprawi to gory - Zakopiec lub
Bieszczady
ale znajac mnie i mojego meza wszystko jeszcze moze ulec zmianie
napisz na co sie zdecydowalac
pozdr



Temat: wybrzeże Morza Czarnego - kto był?
Hej, powiem Ci tak - w Polsce za 20 milionow placolam 50 zlotych! Ceny wahaja
sie od 10-15 dolarow za nocleg. W Istambule 20 dolarow. Mozan targowac ze
wzgledu na to ze student - nie musi to byc prawda. Ja zawsze mowie ze mieszkam
w Bursie i jestem studentem na univerku Uluda! Nawet nie wiesz jak to pomaga
zbic ceny! :-) ...
Jesli chcesz jechac do Kapadocji to podaj mi prosze swoj adres mailowy a
przesle Ci moj plan podrozy z cenami i miejsca ktore zwiedzilam w krotkim
czasie. Pomocne i dobrze przemyslane.
Czekam na wiesci.
Pozdrawiam z zasypanej sniegiem Bursy!



Temat: Tybet /Kathmadnu - Mt. Everest B.C. - Lhasa/
Namaste! Troche sie przemieszczam i dlatego spozniona reakcja :-). W Kathmandu
niestety padalo przez kilka dni, ale nie byly to calodniowe deszcze, raczej
takie po kilka godzin. Z pytania wnioskuje, ze masz obawy zwiazane z Maoistami.
Absolutnie nie masz sie czego obawiac. Jakies dwa miesiace temu zawiesili
dzialnia, ale nawet wczesniej nie stanowily one wielkiego zagrozenia dla
turystow. Dzialali glownie na zachodzie, a wiec w kierunku Pokhary i turystami
sie "nie zajmowali". Nie wiem czy bylas juz w Kathmandu, a jezeli tak, to
kiedy. Ja bylem kilkanascie razy i trudno mi ocenic jakie nastapily zmiany.
Nieustannie buduja nowe hotele i restauracje, a w tych, ktore juz stoja ubywa
klientow. Za dolara placili w kantorach 68.94 R. a za euro 84.00. Jezeli masz
jakies konkretne pytania, to chetnie odpowiem. Wyjazd do Tybetu zalatwilismy
wlasciwie z Polski. Wyslalismy do znanego nam agenta plan podrozy, a on
przygotowal szczegoly. Pozostalo przeslanie zaliczki i przyjazd do Nepalu.
Wszystko bylo zgodnie z naszymi zyczeniami. Pozdrawiam i zycze milego pobytu.




Temat: Jak promować Łódź ...... w Łodzi
hubar napisał:

> >
> Oczywiście zgadzam się, że niektóre materiały powinny być za darmo, ale nie
> przesadzajmy że wszystkie.
>
> Jakie wszystkie? Chyba nigdy nie byles turysta w Lodzi. Uwiezcie mi, nie
jest “przyjazna”. Kazde miasto, ktore czeka na turyste (turyste, nie
podroznika), musi go wyposazyc w mape i plan komunikacjii miejskiej(upieram
sie). To jest minimum. Jest duzo ludzi na swiecie, ktorych kusi podroz do
Polski (moze nawet odwiedza Lodz), ale sie boja ze sie nie dogadaja, ze nie sie
pogubia. A znam wielu ktorych rajcuja takie rzeczy jak jazda tramwajem
odwiedzenie np. do Hali Targowej na Gorniaku.
Wiec jesli nie “turysta” to moze rzeczywiscie projekty studentow architektury.
Niech sie zjezdzaja, projektuja Lodz, wyzywaja na zabytkowych objektach. Jest
duzo, i podobno tanio. I dobrze byloby gdyby byla to dyskusja dla wszyskich.




Temat: Rodacy z forum moze zrobimy jakas impreze??
ja chce gdzies wyskoczyc z Danii na weekend 6-7.09, ale do Polski nie bardzo,
bo 13.09 mam wesele w Bialymstoku i tam bede na sto procent. Dzis podjalem
decyzje - chce wyskoczyc do Amsterdamu, jesli ktos ma inny pomysl, chetnie
zmienie swoj plan podrozy, a co tam, czekam na propozycje, rozszerzamy
spotkanie na cala Europe...



Temat: Provansja - 01.04 - ktos sie chce dolaczyc?
Provansja - 01.04 - ktos sie chce dolaczyc?

Witam serdecznie!

Bede jechac autem do Francji do Provansji okolo 10 stycznia 04 (data wyjazdu
tez jest do ustalenia!) jesli ktos ma ochote sie dolaczyc to zapraszam,
zawsze razem razniej i nieco taniej!
POdaje szczegolowy plan podrozy:
Mam 2-3 miesjca wolne (Skoda Fabia)
moj e-mail: greeks@interia.pl

Polska
Tarnów - Kraków - Katowice - Opole - Wrocław - Legnica - Zgorzelec =
Granica Państwa

Niemcy
Dresden - Freiberg - Chemnitz - Plauen - Hof - Nurnberg (ale obok tego
miasta) - Karlsruche (tez obok tego miasta) - Freinburg
(granica panstwa)

Francja
Mulchouse - Belfort - Besancon - Bourg En Bresse - Lyon - Montelimar -
Orange - Avinion i Aix en Provence.




Temat: Główna przyczyna wypadków to wcale nie prędkość!
> To jak ma sie do tego swierdzenia inne, napisane wczesniej:
>
> "Zawsze po przekroczeniu polskiej granicy mija mi sennosc spowodowana nuda na
> niemieckich autostradach. Przecietnie raz na 300-400 km

Raz na 300-400 km to przeciez rzadko- 2-3 razy w drodze przez cala Polske to do
wytrzymania.

> A co do Francuzow - to aniolkami oni
> nie sa, ale da sie tam jezdzic.

Wieszszszsz... Swego czasu przejechalem przez Rosje az do Gruzji i tez "sie
dalo"... Co do Francuzow, to brakuje im po prostu umiejetnosci wspolpracy na
drodze. Kazdy jedzie sam, nie patrzac, ze inni tez realizuja jakis plan podrozy.
Niemcy za kolkiem wybieraja rozwiazania, ktore daja pojechac takze innym.




Temat: ZMIERZCH FORUM????????
em_em napisała:
> Kanada będzie następna - na razie proponuję Kraków lub Tatry albo Kraków i
Tatr y
> Mark - pakuj rodzinę - i przyjeżdżaj - oprócz Krakowa plan podróży czeka od
> dawna

Kiedyś, w którymś wątku Mark wspomniał o przyjeździe do Polski.
W moim domyśle Kanada jest to dla niektórych takie marzenie jak w powiedzeniu
>>Kanady Ci się zachciało<< )) Tu chyba Markowi nie chodzi o ...., ale o jak
em_em na wstępie napisała.
Czy jesteśmy gościnni, czy tylko udajemy ?




Temat: Jak to jest z tą wizą do Tunezji?
Beduinko pomocy...!
Odpowiedź na mój post zamieszczony na travelforum...cyt.:
"my bylismy w Tunezji w maju wiza byla jak najbardziej obowiazkowa i wcale nie
bylo ja tak latwo dostac. Najpierw pierwsza wizyta w ambasadzie wymagali
potwierdzenia noclegów i przelotu poniewaz jechalismy samochodem nie moglismy
rezerwowac przelotu, a noclegów tez nie mielismy ochoty rezerwowac bo
planowalismy zjezdzic cala Tunezje. Wymyslili sobie wiec zebysmy napisali
szczególowy plan podrózy kiedy, gdzie nocleg, co zwiedzasz, dokladne daty
wyjazdu z Polski, wjazdu do Tunezji itp. Do dwuch tyg ktos mial do nas
zadzwonic czy dostaniemy wize czy nie, ale to my wydzwanialismy do W-wy z
uporem maniaka i cale szczescie bo podobno w Tunisie o nas zapomnieli. Wize
dostalismy na dzien przed wyjazdem. Kolejna wizyta w ambasadzie.
Dali nam wize na dokladnie tyle dni ile wpisalismy w naszym planie dlatego
warto pare bzdur wiecej wpisac. Na granicy tak przy wjezdzie jak i przy
wyjezdzie przygladali sie naszej wizie bardzo intensywnie, dobili jeszcze ze 4
pieczatki, 3 podpisy i wtedy wreszcie uwierzylismy ze jestesmy w Tunezji.
Warto bylo
CIERPLIWOSCI zycze
Iwona"
To mnie przeraziło...:(
Czyli jednak muszę się wybrać do Warszawy...i w dodatku nie mam pewności czy
tą wizę dostanę, bo bilet mi przyślą dopiero za 3dni, a hotelu wogóle nie mam
wykupionego, bo jadę do przyjaciela...Czyli jestem bez szans?:(
Poradźcie coś..proszę..
Baida



Temat: RPA
każda linia lotnicza jest dobra jeżeli dostaniesz tanio bilety, szukaj promocji
i nie patrz na linie, plan podróży zależy czy chcesz lądować w Johanesburgo,
czy w kapsztadzie.Jeżeli nie znasz realiów to samodzielnie wydasz więcej
pieniędzy na zwiedzanie niż z biurem (tamtejszym), podajesz za mało danych żeby
ci coś sensownie doradzić. Myślałeś może o połączeniu RPA z jakimś sąsiednim
krajem>? Ja bym polecał RPA + Namibia, lub tylko namibia, bezpiecznie
czysto,zdrowo...., Cene mniej więcej jak w Polsce, Pozdrowienia




Temat: hajduszoboszlo - czerwiec 2009

Całośc kąpieliska otwierana jest własnie w czercu.W maju nieczynna jest część leżąca bliżej Aqua Parku z tzw.basenem śródziemnomorskim,olimpijskim,brodzikami dla dzieci ,falą itp.
Na swojej stronce chwalą sie utrzymaniem cen zeszłorocznych czyli 1200ft dla dorosłego czyli stosunkowo tanio:
pl.hungarospa-rt.hu/
Z kwaterami w czerwcu nie powinno być żadnych kłopotów,naganiacze albo zaczepią na rogatkach miasta albo np na przybasenowym parkingu.
Nie wydaje sie też problemem z dogadaniem co cenyza dzień,długoscią pobytu czy podstawami obsługi wyposażenia apartamentu..Przeciez oni żyja z tego a turystów z Polski obsługują conajmniej kilkadziesiąt lat.Chyba,że chce sie prowadzić dyskusje o sensi i filozofii życia.Wtedy do przełamania bariery językowej potrzebna jakaś flaszka tokaju czy jakiejś innej palinki ;)
Co do trasy,wariantów kilka,najlepiej samemu skorzystać z jakiegos planera podróży (google,maps,map 24 ,via michelin i ewentualnie potem dopytać o szczegóły.
Żeby było w miarę szybko i wygodnie trzeba bedzie winetek autostradowych -słowackiej(miesięczna ok 10 euro) i wegierskiej e-winety(4 dniowa -ok 1600 ft)



Temat: do tych co juz przyjechali z pieknego Egiptu
Prawda jest taka ze rezydenci zawsze maja najdrozsze propozycje. Znajac
odrobine angielskiego mozna bez trudu wykupic sobie wycieczki w roznych
egipskich biurach podrozy i to z polskim przewodnikiem. W moim przypadku udalo
nam sie np zebrac grupe 7 osob i wykupilismy sobie w EL Gounie w bp. Alex
Safarii wycieczke 1 dniowa do Kairu i wszystkimi transferami do hotelu i z
powrotem i obiadem w Kairze biletami wstepu itd. itp. za 30$ od osoby , a
rezydent za te sama wycieczke chcial 55$.
Co smieszne spotkalismy sie z wycieczka naszego rezydenta bo i tak wszystkie
wycieczki maja taki sam plan zwiedzania ( ustalony przez egipskie ministerstwo
turystyki ).
Takze jak kto woli.



Temat: Dowód czy paszport - podróż z Francji do Polski
Dowód czy paszport - podróż z Francji do Polski
Prosze o informację, czy podróżując z Francji do Polski i na odwrót musimy mieć paszport czy wystarczy dowod osobisty.
Proszę rowniez o info. jak najlepiej przebyć podróz z LYONU do Łodzi, ale moze być i do Warszawy lub Krakowa./połączenia
autobusowe, samolot, pociąg /
W sierpniu mam mieć gościa z Francji i muszę przygotować plan przyjazdu jak i plan zwiedzania Polski - na dzień dzisiejszy mam w
planach pokazanie mu Łodzi i okolic bo najblizej, ale również Krakowa i Wieliczki z kopalnia soli mam nadzieje ze w sierpniu
będzie wszystko czynne, Gdańska z przepiękna starówką, Warszawy, i dalej prosze o podpowiedź co można jeszcze pokazać. Dodam
jeszcze że jest to osoba młoda w wieku 27 lat,ktÓra nigdy nie byla w Polsce,i nie zna języka polskiego.



Temat: 7 dni by poznac Polske- jak to zrobic z ''jajem''?
7 dni by poznac Polske- jak to zrobic z ''jajem''?
Sprawa jest dosc banalna. Jestem Polka (i jestem z tego dumna!) mieszkam
jednak w Norwegi tu tez mam wielu przyjaciol. Rzecz w tym ze chce zabrac
szescioro z nich do Polski we wrzesniu ...jestesmy mlodymi ludzmi tak od 25-
do 30 lat i chcemy poznac Polske ale nie w formie jaka oferuja biura podrozy.
Nie chcemy spedzac calych dni biegajac po muzeach. Chcemy zobaczyc ciekawe
miejsca . Waszym zdaniem warte zobaczenia. Bedziemy podrozowac samochodem z
Warszawy. Ja znam Trojmiasto i tam chcemy zaczac ...nasza podroz planujemy na
polowe wrzesnia ...I bylabym BARDZO WDZIECZNA ..gdybyscie mogli mi
zaproponowac super -hiper plan ...taki, by wszytkim tym ktorzy jeszcze w
Polsce nie byli a przy tym guzik o niej wiedza ...oko zbielalo ...:)) Licze
na WAS ogromnie :))
Pozdrawiam
ilka



Temat: wakacje do końca życia
Hej darth4-masz dobry pomysl z tym klubem M.
Moja podroz do Meksyku potwierdzila ze:
1/ w Ameryce lacinskiej MUSI sie umiec mowic po hiszpansku
2/ koszty zycia sa prawie takie same jak w Polsce czyli mozna przezyc
za 200$, ale zyby zyc trzeba 1000 $
3/ mnie zycie tam baardzo odpowiada, ludzie sa sympatyczni, usmiechnieci,
uczynni, skorzy do zabawy, klimat znakomity, jedzenie tez
4/ jesli wybierac miedzy Meksykiem a Isla Margarita , to chyba bardziej
Margarita, chociaz tej ostatniej nie znam.
Jesli chcemy skonkretyzowac plan to 1/ grupka musi sie poznac na miejscu( bo na
miejscu zycie jest inne niz w Polsce)
2/ trzeba sprecyzowac plan co bedziemy robili, bo za darmo zyc sie nie da.
viviv zaproponowala wynajmowanie tanich kwater dla zmeczonych podroza
turystow. Ale posrednictwo to sliski interes, lepiej samemu zaproponowac jakies
atrakcje. Ten plan wymaga posiadania srodkow finansowych-zakup samochodu
terenowego, domu do wynajmowania kwater itp.Czy te pieniadze mamy? I czy sa
chetni to sciepki? / znow sliska sprawa , bo jezeli interes nie wyjdzie , to
jak odzyskac pieniadze? Chyba ze spiszemy kontrakt mowiacy ze w kazdej chwili
kazdy moze sie wycofac bez zgody reszty udzialowcow/. Bof, pytan jest wiele,
ale najpierw trzeba wyprobowac czy zycie na Margaicie nam odpowiada i czy my
wzajemnie sobie odpowiadamy.
Niezaleznie od tych rozmyslan wpisuje sie na liste klubu M. i do zobaczenia na
miejscu
Pzdr
Ewa



Temat: program bezpiecznych wakacji?? jestes ciekawy?
program bezpiecznych wakacji?? jestes ciekawy?
Na stronach serwisu Udane Wakacje znalazły się takie zakładki :
Sprawdż biuro - umożliwia sprawdzenie czy biuro podróży jest wpisane do
ewidencji organizatorów i pośredników turystycznych oraz informacja o
ubezpieczeniu;
Wizy - informacje w jakim kraju musimy posiadać wizę oraz formularze wizowe;
Klasy hoteli - szczegółowe omówienie kategorii hoteli ( tzw. gwiazdki );
Klasy autokarów - szczegółowe omówienie kategorii autokarów ( tzw. gwiazdki );
Twoje prawa - ważne informacje przy zawieraniu umowy z biurem podróży ( na co
warto zwrócić uwagę ) oraz opis postępowania reklamacyjnego, omówienie
postępowania z liniami lotniczymi oraz wszystko o timesharing`u;
Porady podróżnika - przydatne informacje i porady ( np. wymagane i zalecane
szczepienia, porady dla podróżujących ze sprzętem foto itp );
Ambasady RP - dane teleadresowe ambasad i konsulatów RP;
Hotele w Polsce - adresy hoteli w największych polskich miastach.
Informatory Warszawa, Poznań, Trójmiasto, Wrocław i Kraków- dane adresowe
restauracji, kawiarni, pubów, klubów, galerii, muzeów, kin, teatrów,
informacji turystycznych oraz interaktywny plan miasta.

www.udanewakacje.com



Temat: Chce tego...
Adrianie, rozumiem Twoje obawy, gdy w gre wchodzi daleka podroz. Do tego
dochodzi stres przed wizyta.
Sadze, ze taka podroz nalezy dobrze zorganizowac, a wowczas okaze sie, ze nie
taki diabel straszny. 500 km jazdy pociagiem zajmie pewnie ok. 7 godzin.
Proponowalabym wyjazd pociagiem nocnym, lub wczesnym rankiem. Po drugie- warto
zaopatrzyc sie w plan miasta i sprawdzic jakimi srodkami lokomocji najdogodniej
jest dotrzec do szpitala. Zdaje sobie sprawe, ze podroz jest kosztowna i moim
zdaniem odpuscilabym sobie taksowki. Rozklad jazdy pociagow znajdziesz tu:
www.pkp.pl/, lub w informacji kolejowej tel. (0 22) 94 36 i (0 42) 94
36. Albo jeszcze prosciej: jesli bedziesz mial wyznaczony termin wizyty u
lekarza, to mozesz zwyczajnie zapytac przez telefon, jak dostac sie z dworca
PKP do szpitala. W koncu skoro przyjezdzaja ludzie z calej Polski, to chyba
personel wie, jak ich pokierowac, prawda?
Zaplanuj rozsadnie swoja wyprawe i nie martw sie na zapas.




Temat: chcesz mieć udane wakacje
chcesz mieć udane wakacje

Na stronach serwisu Udane Wakacje znalazły się takie zakładki :
Sprawdż biuro - umożliwia sprawdzenie czy biuro podróży jest wpisane do
ewidencji organizatorów i pośredników turystycznych oraz informacja o
ubezpieczeniu;
Wizy - informacje w jakim kraju musimy posiadać wizę oraz formularze wizowe;
Klasy hoteli - szczegółowe omówienie kategorii hoteli ( tzw. gwiazdki );
Klasy autokarów - szczegółowe omówienie kategorii autokarów ( tzw. gwiazdki );
Twoje prawa - ważne informacje przy zawieraniu umowy z biurem podróży ( na co
warto zwrócić uwagę ) oraz opis postępowania reklamacyjnego, omówienie
postępowania z liniami lotniczymi oraz wszystko o timesharing`u;
Porady podróżnika - przydatne informacje i porady ( np. wymagane i zalecane
szczepienia, porady dla podróżujących ze sprzętem foto itp );
Ambasady RP - dane teleadresowe ambasad i konsulatów RP;
Hotele w Polsce - adresy hoteli w największych polskich miastach.
Informatory Warszawa, Poznań, Trójmiasto, Wrocław i Kraków- dane adresowe
restauracji, kawiarni, pubów, klubów, galerii, muzeów, kin, teatrów,
informacji turystycznych oraz interaktywny plan miasta.

www.udanewakacje.com



Temat: Brawo Łódź!!!!
Brawo Łódź!!!!
Łódź gości od 6 sierpnia piętnaścioro izraelskich dzieci. Młodzi Izraelczycy
próbują w naszym mieście zapomnieć o wojnie, która toczy się w ich rodzinnym
kraju. Wszyscy pochodzą z Naharyji – wielokrotnie ostrzeliwanego miasta
położonego przy granicy izraelsko-libańskiej.

Program wizyty zaplanowano tak, by goście się nie nudzili. Wśród pierwszych
atrakcji był spacer ulicą Piotrkowską oraz zwiedzanie łódzkich zabytków.
Zorganizowana zostanie również wycieczka do Nieborowa i Arkadii, spływ
kajakowy i nauka jazdy konnej. W czasie pobytu w Polsce dzieciaki odwiedzą
też Lublin, Warszawę i Wrocław. Do domu wrócą 22 sierpnia.

Wkrótce do Łodzi przyjedzie - także 15-osobowa - grupa nastoletnich
Libańczyków. Plan pobytu będzie taki sam. Organizatorzy liczą, że uda się
doprowadzić do spotkania obu grup.

Młodzi Izraelczycy i Libańczycy goszczą w Polsce na zaproszenie prezydenta
Łodzi Jerzego Kropiwnickiego. Ich podróż współfinansuje prezydent RP Lech
Kaczyński. (M.Ka.)

www.uml.lodz.pl/index.php?menu2=2&zapytanie=2,01&poz=1&id=5423



Temat: Pytanie o Nową Zelandię
Gość portalu: polonus napisał(a):

> przez podroz dookola swiata to ja rozumialem odwiedzenie wszystkich (moze
poza
> Antarktyda) kontynentow wizyte w conajmniej 50 krajach tak jak na tych cruise
> statkiem, trwa to 3-5 miesiecy i kosztuje majatek, no ale fakt NZ jest po
> drugiej stronie globu dla Polski wiec w pewnym sensie jest to przelot na
druga
> stone swiata :)

Cóż mogę powiedzieć... Chętnie bym się wybrał nawet na rok albo i na kilka i
odwiedził więcej krajów ale ograniczenia czasowe względnie budżetowe zmusiły
mnie do poprzestaniu na tych marnych 18 dniach :)
Dla mnie dookoła świata to tak, że cały czas lecisz / płyniesz w jedną stronę
aż w końcu jesteś w tym samym miejscu z którego wyjechałeś...
W ogóle to początkowo wybierałem się po prostu na dwa tygodnie do NZ ale
okazało się, że bilet przez LA powrotny jest droższy niż dookoła świata i tak
się nam jakoś zmieniło.

Pozdrawiam

Michał

PS. Mam już niezły plan na te 9 dni, jak go przedyskutuję dziś z towarzyszami
podróży to wrzucę tu do weryfikacji.



Temat: Propozycja - nowe forum...
agamuza napisała:

> Nie chce mi sie tego czytac - same zażalenia i skargi :( Nie mozesz zrobic
> nowego wątku pt. ZAŻALENIA NA BIURA PODRÓŻY" i przerzucic te smieci tam?

Zasadniczo masz rację. Istniej inne forum:
forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=29584 na którym można wytażać swoje
opinie o BP. Musisz jednak liczyć się z tym, ze większość ludzi na tym forum (i
w Polsce w ogóle) nie wyobraża sobie urlopu za granicą inaczej jak z biurem
podróży. I dla większości z nich najważniejsze są takie duperele jak lodówka,
okno z widokiem na morze, liczba przystanków na trasie oraz wielkość serków i
dżemu na talerzu. To ich świat(ek), uszanuj go! To, że można poznawać go:
przyrodę, zabytki, ludzi: ich język, kulturę i religię - odchodzi na plan
dalszy.

Tartus



Temat: tanie wycieczki w grecji
calkowicie sie zgadzam ale czasami biura nie umieszczaja pewnych szczegolow, wroce do wycieczki na santorini. wszystko pieknie, statek, zwiedzanie nic podejrzanego. ale nigdzie nie bylo podane jak dlugo sie tam bedzie. tylko dlatego ze mojaj mama byla rok wczesniej na santorini i ze biura greckie oferowaly 2 rodzaje wycieczek tknelo mnie i zapytalem sie o rodzaj statku. w tym tkwij szkopul. i nie mowcie mi ze jest to uczciwe. wole jechac z greckim biurem ktore na wejsciu przedstawia mi szczegolowy plan co do minuty i nie ukrywa niedogodnosci, przy czym ich oferta jest zazwyczaj tansza.

przy okazji mam pytanie czy eltatreavel organizuje wycieczki samo od a do z wlanczajac zatrudnienie polskich kierowcow polskich autokarow itp itd?? jakos nie chce mi sie w to wierzyc. szybciej uwierze ze macie umowe z biurem greckim ktore daje wam znizke a wy spredajecie to wczasowiczom. oczywiscie i grecy i wy macie zysk. co do tanich knajp podczas podrozy - to chyba ironia. na krecie zarowno ecco jak i inne biura woza klientow do knajpy w ktorej kawa kosztuje 5 euro (mocno lurowata). jesli to ma byc najlepsza i najtansza knajpa to wole juz chyba mac donalda (chos moimi faworytami pozostaja kaliwa i kaktus na krecie)




Temat: Dziecko w samochodzie - od kiedy brać w podróż?
Jak lubi to wszystko wytrzyma :-)
tomaszek00 napisał:

> Mi chodziło raczej o nieco dłuższe przejazdy, a zwłaszcza wielodniowe
> jeżdżenie po jakiejś trasie i codzienne zwiedzania, rytuał noclegu w innym
> miejscu, posiłki itp.
>
> Czy myślisz, że dziecko 6 - 7 lat może wytrzymać tak kilka dni?

Jeżeli lubi, to wytrzyma. Nasze podróże to przeważnie camping, max. po kilkaset
(200-300) km dziennie, czasem kilkudniowe postoje w jednym miejscu (wtedy różne
wycieczki rowerowe lub piesze). Jak pogoda brzydka to stajemy na jedną, dwie
noce w hotelu lub pensjonacie.
Inna sprawa, że mamy duży i wygodny samochód, więc spędzenie w nim nawet całego
dnia nie jest problemem.
Córka jest przyzwyczajona. Czasem, jak mijamy jakiś kościół, zamek itp. to sama
się pyta - A tu nie stajemy i nie zwiedzamy? :-))
Pojedź kiedyś na taką trasę, najlepiej najpierw po Polsce, żeby Ci nie było żal
przerwać jak będzie tragedia. Wymyśl sobie plan awaryjny, żebyś np. mógł gdzieś
stanąć na dłuzej jak dzieciak się będzie męczył i marudził.

Polecam. Do odważnych świat należy...

pozdrawiam,
Grzegorz



Temat: Nie siedź w domu - rusz z nami na Kresy :-)
Nie siedź w domu - rusz z nami na Kresy :-)
W sobotę 27 grudnia 2008 tuż po świętach jedziemy na Ukrainę z paczkami
świątecznymi dla polskich dzieci. Cel naszej podróży to Ostróg, siedziba
znamienitego rodu Ostrogskich (piękny zamek). Po drodze odwiedzimy Równe,
Ołykę (gniazdo rodowe Radziwiłłów) i Beresteczko, miejsce zwycięskiej bitwy
Jana Kazimierza z Kozakami. Jedziemy 17 osobowym busem, mamy dwa miejsca
wolne. Towarzystwo mieszane, wesołe, na dużym luzie. Jeśli chcesz dołączyć -
zapraszamy. Prócz zwiedzania planujemy trochę poimprezować ale w dobrym
guście. Autobusik jest wynajęty składkowy (po ok. 150 zł/os). Plan jest taki:
Wyjazd z Warszawy w sobotę ok. 8:00, po południu przyjeżdżamy do Ostroga,
zostawiamy paczki i bawimy się. Całą niedzielę spędzamy w Ostrogu, zwiedzając
miasto i okolice (mamy dostać przewodnika - miejscowego Polaka). W
poniedziałek rano pakujemy się do busa i wracamy do Polski ale po drodze
zatrzymujemy się w Równem i w Ołyce. Później przez Beresteczko, gdzie
zatrzymamy się również na ok. 2 godzinki wracamy do Warszawy. Powrót w późnych
godzinach wieczornych. Kontakt GG 4650194 lub tel. 502 412 159



Temat: Zaplanować trasę krok po kroku
jola_wroc napisała:

> Kto zna strone na które znajdę dokładny plan trasy z jednego miasta do
> drugiego.

Jolu,
spróbuj może na map24.interia.pl.

A przy okazji...jeśli chcesz zaplanować podróż po Europie (w przypadku Polski
nie ma niestety tak szczegółowych map) to tylko www.viamichelin.com.

pzdr

PS. Szerokiej drogi i szczęśliwej podróży :)




Temat: Jutro 27 grudnia na Kresy
Jutro 27 grudnia na Kresy
W sobotę 27 grudnia 2008 tuż po świętach jedziemy na Ukrainę z paczkami
świątecznymi dla polskich dzieci. Cel naszej podróży to Ostróg, siedziba
znamienitego rodu Ostrogskich (piękny zamek). Po drodze odwiedzimy Równe,
Ołykę (gniazdo rodowe Radziwiłłów) i Beresteczko, miejsce zwycięskiej bitwy
Jana Kazimierza z Kozakami. Jedziemy 17 osobowym busem, mamy dwa miejsca
wolne. Towarzystwo mieszane, wesołe, na dużym luzie. Jeśli chcesz dołączyć -
zapraszamy. Prócz zwiedzania planujemy trochę poimprezować ale w dobrym
guście. Autobusik jest wynajęty składkowy (po ok. 150 zł/os). Plan jest taki:
Wyjazd z Warszawy w sobotę ok. 8:00, po południu przyjeżdżamy do Ostroga,
zostawiamy paczki i bawimy się. Całą niedzielę spędzamy w Ostrogu, zwiedzając
miasto i okolice (mamy dostać przewodnika - miejscowego Polaka). W
poniedziałek rano pakujemy się do busa i wracamy do Polski ale po drodze
zatrzymujemy się w Równem i w Ołyce. Później przez Beresteczko, gdzie
zatrzymamy się również na ok. 2 godzinki wracamy do Warszawy. Powrót w późnych
godzinach wieczornych. Kontakt GG 4650194 lub tel. 502 412 159



Temat: Do Warszawy przez Płyćwię
Maxxman's plan :)
Ej, a moze by tak zagadac z Polskim Ekspresem, czy by nie stworzyl
polaczenia/polaczen z mysla wylacznie o lodzianach dojezdzajacych do Warszawy
do pracy? Na przyklad, nastepujace polaczenie:
1) godziny odjazdow i przyjazdow utworzone specjalnie na potrzeby dojezdzajcych
do pracy,
2) autobus jedzie z retkini, zatrzymuje sie na kilku przystankach w centrum i
na widzewie, a potem uderza prosto (bez zadnych przystankow posrednich) do
Warszawy gdzie tez przejezdza przez cale miasto i wysadza ludzi na kilku
przystankach po drodze tak by maksymalnie skrocic im dalsza podroz do biur,
3) dla przyspieszenia calej podrozy, kierowca ma przy sobie cb radio by uniknac
korkow,
4) na pokladzie takiego autobusu obowiazuja wylacznie bilety tygodniowe lub
miesieczne by nie tracic czasu na sprzedaz na pokladzie (przy okazji sprzedaz
masowa czyli oszczednosci skali dla klientow oraz duzy przychod z gory dla
przewoznika),
5) jadac takim autobusem moznaby miec tylko bagaz podreczny tak by znowu nie
tracic nigdzie cennych minut na otwieranie lukow bagazowych,
6) do rozwazenia 'inne bajery' odpowiednie dla ludzi jezdzacych codziennie z
Lodzi do Warszawy do pracy, np. mozliwosc zamowienia sniadania czy kolacji via
firme kateringowa.

Szkoda tylko, ze A2 nie jest jeszcze przedluzona do Warszawy. W przeciwnym
wypadku sam bym zainwestowal kase w taki biznes bo wydaje sie on byc strzalem w
dziesiatke :D

Pozdro,
maxxman :)



Temat: WIEDEŃ- CO WARTO ZOBACZYĆ????
Wstyd!
Planowanie wyjazdu to baaardzo przyjemna część przygotowań do podróży...
Też się wybieram do Wiednia (od 9 do 27 lipca) i moja podręczna biblioteczka zawiera:
1. przewodnik "Wiedeń" pod red. Stephena Brooka - Warszawa 2002, wyd. Wiedza i Życie;
2. przewodnik "Wiedeń. Miasto artystów i geniuszy" Elżbiety i Andrzeja Lisowskich - Kraków 2004, wyd. Bezdroża;
3. plan Wiednia [nr 433] wydawnictwa Kompass - skala 1:15000;
4. mapa + leksykon "Wienerwald" wydawnictwa Kompass [nr 209];
5. plan wydany przez wiedeńskie biuro informacji turystycznej "Stadtplan&Museen" - otrzymany niegdyś na ITB.

I wiesz co? Jakoś nie potrzebuję zadawać pytań takich jak Ty... :-)
I wierz mi - każdy dzień mam zaplanowany.

Na początek polecałbym stronę www.guideaustria.com - oczywiście w języku polskim. Tam znajdziesz wiedeński TOP. Ale i tak Twoje pytanie jest bez sensu. Każdego interesuje coś innego...

Colberg



Temat: KUBA listopad-grudzień 2007 - było rewelacyjnie!
Karola!

Ja tez przyłączam sie do słow uznania w kwestii zdjęć! są
rewelacyjne i widać,że robione z pasją!A relacje w wyprawy
sprawiły,ze marzenia znów powróciły ze zdwojoną mocą! może tym razem
sie uda???Plan szaleńczy, bo możemy wyjechac tylko na poczatku
lutego - ale co tam odrobina szaleństwa w zyciu sie czasem przydaje.
Mam też kilka pytan. Rozumiem,że jechaliście sami bez biura
podróży,czy lecieliści z Polski?Gdzie kupowaliście bilety lotnicze?
Teraz pytanie o kontakt na prywatne kwatery - jesli mozna bardzo
poszę,zwłaszcza,że sa sprawdzone,czy mozna porozumieć się tam po
angielsku?I jeszcze kontakt na pana taksówkarza,a jesli to nie
nazbyt wiele - czy mogłabys napisać co koniecznie trzeba zobaczyc.
Marzy mi sie również zwiedzanie wyspy, ale w naszym przypadku
możliwe sa tylko 2 tygodnie.Wybacz,że tak bez pardonu proszę o
wszystkie kontakty - jak sadzę wypracowane z mozołem,ale ja z
najwieksza przyjemnościa podziele sie wiadomościami z Toskanii-
jesli oczywiście Cie to zainteresuje. Co prawda to nie Karaiby,ale
zakochać sie można to gwarantuje :-)serdecznie pozdrawiam Kasia



Temat: Treking do bazy pod Everestem
reszta najlepiej zrobisz jak kupisz odpowiednie przewodniki, bez nich nie
wyobrażam sobie zadnych podróży.
Najlepsze sa te wydawane przez Lonely Planet, polecam tez A Guide to Trekking
in Nepal, autor Stephen Bezruchka, kiedys ukazała sie polska ksiażka Janusza
Kurczaba "Nepal". Znajdziesz tam szczegółowe info o chorobie wysokościowej
(naprawde trzeba uważać, pare razy miałam objawy zwłaszcza w Tybecie po
infekcji wirusowej, koszmar). Przede wszystkim nie szrżować z wysokością
powyżej Lukli czy Namche Bazaar i trzymać sie podstawowej zasady, że kolejny
nocleg nie powinien być wyżej niż 300 m od ostatniego. A jeżeli tak wypada to
trzeba zrobić sobie dzień przerwy na aklimatyzacje. Dlatego z Lukli do Bazy pod
Everestem idziesz nawet tydzień a wrócic mozesz w jeden dzien.
Zdarzaja sie kłopoty z samolotami do Lukli, tzn. wszystko zalezy od pogody. Na
pewno łatwiej jest polecieć z Katmandu do Lukli niz z powrotem. A to, ze masz
rezerwacje czy bilet nie znaczy jeszcze, ze polecisz. Wszystko zależy od pogody
i twojego szczescia, jak sie popsują warunki i odwołaja twój lot i kilka
nastepnych, wtedy są marne szanse na złapanie miejsca. Warto mieć plan awaryjny
albo zdecydować sie na helikopter.



Temat: Niemiecka kolej
zalezy od Twojego polozenia
To, czy zdazysz, gdzie i na jak dlugo zalezy od tego, skad bedziesz wyjezdzac z
Polski. Jesli chcesz pojechac do Niemiec na krotki rekonesans to moze nawet Ci
sie Wochenende-Ticket nie oplacac. Zwlaszcza jesli bedziesz sama podrozowac!
Jesli sprecyzujesz swoje zadania to mozemy opracowac jakis plan wycieczki :)

Pozdrawiam
L.



Temat: Formalności
To w zasadzie nie tyle umowa ile list zapraszajacy, w ktorym jest tez data,
kiedy to rodzinka Cie do siebie zaprasza, Twoje obowiazki godziny pracy i
placa.I to otrzymasz od agencji swojej, jak ona otrzyma to od agencji
angielskiej jak ta otrzyma to od host rodzicow;)
Jeszcze powinnas zdjatka rodziny dostac, chociaz to zalezy, bo jak szybko
wyjezdzasz to np. faksuja ten list, a nie wysylaja poczta, i wtedy rodzine po
raz pierwszy ogladasz na zywo (ja tak np. mialam!!)
Acha i jeszcze przed wyjazdem dzonia z biura z pytaniem kiedy o ktorej jedziesz
jakim srodkiem lokomocji o ktorej bedziesz w miejscu docelowym, czy rodzina juz
zna plan Twojej podrozy czy Cie odbiora, czy inaczej to macie umowione itp.
A na miejscu przejmuje Cie agencja zagraniczna wspolpracujaca z ta polska z
ktorej wyjechalas.W liscie zapraszajacym bedziesz tez miec dane tele adresowe
tej zagranicznej agencji.



Temat: sankt petersburg samodzielnie
Dziekuje wszystkim za dobre rady.Plan naszej podrozy zaczyna sie
powoli krystalizowac.Bedziemy jechac przez Wilno. A moze ktos poleci
nam fajne miejsca w SP, o ktorych nie pisza dostepne w Polsce
przewodniki?Interesuja nas galerie sztuki, zabytkowe ogrody, fajne
knajpki,ciekawe budowle.Pozdrawiam serdecznie



Temat: z jakim biurem na Jamajke?
Na Dominikanie byłam przełom wrzesień/październik. Organizatorem podróży było
biuro TUI. RIU jest to sieć hoteli praktycznie na całym świecie, w której TUI
ma udziały. Hotele można obejrzeć na stronie www.riu.com. Krótki opis też
znajdziesz na polskich stronach TUI www.tui.pl. W Punta Cana jest to kompleks 5
hoteli, z których udogodnień można korzystać bez względu w którym hotelu się
mieszka (z wyjątkiem hotelu RIU Palace Macao-ten jest do dyspozycji tylko gości
w nim zamieszkujących). Plan kompleksu można obejrzec na stronie
www.riu.com/mapas/mapa_punta_cana.html. Jeśli się "najedzie" na te kolorowe
kółeczka to u góry pokazują sie zdjęcia.
Zarówno Dominikanę jak i ten kompleks gorąco polecam. Mogę tez polecić hotele z
sieci Iberostar. Jeżeli masz jakieś pytania to chętnie odpowiem.
Pozdrawiam



Temat: wyjazd do chorwacji 04.08.2006r.
uwaga wyjazd!!!
Najlepiej wyjechac z niedzieli na poniedziałek - przerabiamy to co roku od 3 lat
wyjezdzamy o 3 w nocy spod Warszawy a o 22 jestesmy w Rijece w chorwacji.Jedziemy przez Słowacje i Węgry .Wybieramy austostrady zeby zaoszczedzic na czasie . W Rjece robimy przerwe na kilka godzin i o 4 -5 ruszamy dalej i dojezamy do punku docelowego. Mamy wprawę i podróż nie jest mecząca aczkolwiek nie ukrywam jazda przez tyle godzin jest w jakim stopniu ryzykowna. Najtrudniej przejeżdza sie przez Polskę bo brak jest autostrad i co chwila jakies roboty , obiazdy na drogach.Jesli ktos ma ochote moge opisac plan trasy.pozdrawiam



Temat: trudności z wyjazdem - może ktos coś poradzi
Tak, grzebałam już po necie za tymi ślubami w Grecji i znalazłam tylko mnóstwo
ogłoszeń rozmaitych biur podróży, które zajmują się organizowaniem ślubów tam
za słoną opłatą, natomiast bardzo mało konkretnych informacji. Oczywiście
obejrzałam tez stronę ambasady Grecji i wysłałam do nich maila z zapytaniem czy
są w stanie mi udzielić jakichś informacji, ale rzecz jasna nie odpisali. Jutro
będę próbowała ich atakować telefonicznie, ale wcale się nie zdziwię jeśli
będzie tak samo jak z ambasadą kanadyjską, wydzwonię całą kartę na nic nie
wnoszące połączenia z automatami. Ambasady juz takie są. Cóż. Na razie mam taki
mglisty plan, że możnaby równolegle załatwiać ten jego rozwód w Polsce i
kombinować ze slubem w Grecji, i zobaczyć co wcześniej się uda, ale boję się
czy to jest wykonalne ze względu na to, że i do jednego i do drugiego potrzebne
są oryginały dokumentów rozwodowych. Ech, alez pokręcone to wszystko. Pomyśleć
tylko, że gdy pierwszy raz wychodziłam za mąż, za faceta, za którego w ogóle
nie powinnam była wyjść, los nie robił mi żadnych trudności. Złośliwość
normalnie.



Temat: Alicante - Malaga - co po drodze?
witam
planuje dokładnie taki sam wypad, przylot do Alicante we wrześniu, chce przy
okazji zaliczyć ME w koszu , akurat tak się składa że polska grupa gra w Ali!!
no i potem planujemy wynająć auto i pojechać w dół do Gibraltaru. A może nawet
nad ocean, może do Kadyksu, no i powrót do Malagi górą , przez Rondę.
Przeszło 10 lat temu byłem z rodzicami na objazdówce po ESP m.in. Barcelona,
Valencia, Granada, Gibraltar, Kadyks, Sewilla, Cordoba, Madryt, Zaragoza,
Figueres. Ale niestety z biurem więc wiadomo jak to wygląda (jeśli ktoś był
kiedyś z biurem podróży na podobnym tourne :/ ). Teraz planuje zrobić powtórkę z
kobitą ;-)

Na początku także myślałem o komunikacji publicznej, ale poserfowałem,
policzyłem i nie wiem czy wynajem auta nie wyjdzie nas taniej, a przede
wszystkim to NAJWYGODNIEJSZA opcja. Koszt najtańszego auta na tydzień to około
150E plus paliwo (100E = 100L paliwa a przy małym aucie, nawet z klimą, zrobi
się na tym przeszło 1000km) www.argusrentals.com/
Hostele to około 20E od osoby, np: www.inturjoven.com/ing/index.asp
Ewentualnie chyba można się podratować przespaniem nocy czy dwóch na
campingu/cywilizowanym parkingu w samochodzie - kolejny plus wynajmu auta ;-)

Ale narazie mamy styczeń, hostelu czy auta nie można rezerwować aż z takim
wyprzedzeniem wiec skupiłem się na zbieraniu info, a potem będę układał
konkretny plan ;-)
pozdo



Temat: 'zachorowałam' na Brazylię
Na tym Forum o Brazylii wiele sie już napisalo. Jest tu ponad 3000 postów,
bardziej lub mniej obiektywnych. Trzeba odrobine cierpliwości aby znaleść tego
czego się szuka, i wiedzieć również czego sie szuka w Brazylii. Każdy ma swój
ulubiony temat. Ludzie, zabytki, plaże, czy góry. Tutaj (czy tam, już nie wiem
sam) jest wszystko. Ale plan jest niezbedny. Trzy lata temu przyjechala do mnie
przyjaciólka z Polski, na 2 tygodnie, pogoda okropna-czasu malo. Siedem dni nam
zajelo wyjazd z Sao Paulo do Sao Joao del Rey, Tiradentes, Ouro Preto,
Congonhas, Rio de Janeiro, Parati, Ubatuba, Sao Paulo. Zabytki, plaże, i boa
cozinha mineira. Jazda byla samochodem ale autobusem też można. Tanio i
bezpiecznie. W mieście Parintins nad prawym brzegiem Amazonki (160 km od Manaus)
pod koniec czerwca odbywa się "Festa do Boi", czyli indiański karnawal. Wątpie
czy jeszcze mozna dostać bilety lub rezerwacje w hotelu, ale będę próbowal po
przyjezdzie, bo jeszcze tego nie widzalem. Brzylia nie jest taka straszna i
glupia jak twierdzą niektórzy forumowicze ale lepiej unikać tras "ad hoc". Jak
już to z dobrym przewodnikiem, zakladam że trochę portugalski znasz. Google
Earth umożliwi Ci ciekawy wirtualny zwiad, teraz z ciekawymi zdjęciami. Muszę
przyznać że podróż autobusem po Curitiba, to kiepski pomysl, wolalbym sto razy
Rio de Janeiro. Wiem że nie wyczerpalem tematu, ale jeżeli po przeczytaniu
postów będziesz miala jakieś wątpliwości to pytaj :)
Boa sorte!



Temat: Polscy piłkarze vs. kariera za granicą
Trafiłeś k.. w samo sedno, my to zawsze jesteśmy nieszczęśliwi, zawsze gramy
żeby zrobić plan minimum czyli np. 7-me miejsce, a jak sie uda więcej to święto
narodowe (przypominam że hamburgeiros amerykaneiros zawsze grają i mistrza
choćby byli ostatni w rankingu), zawsze ktoś nam przeszkadza (a to sędzia
krzywo patrzy, a to przeciwnik gra za ostro albo jest za cwany, a to podróż
trwała za długo, a to jesteśmy przetrenowani), no i ku..a fakt dla mnie
kluczowy, ciągle musimy patrzeć na innych: a bo tamten to ma lepiej, a to ten
zarabia więcej, a tamtemu to się wiedzie lepiej, a dlaczego ja mam mieć gorzej.
Zamiast pracować nad sobą ciągle zajmujemy się sprawami innych (typowa polska
mentalność), za granicą jak ktoś coś osiągnie to wszyscy mu gratulują a u nas
to już każdy patrzy krzywo z zazdrością i zaraz mu kłada kłody pod nogi, i
zaraz go okradną itd.
Dlatego NIENAWIDZE TEGO KRAJU
p.s. nie potrafimy się zmobilizować w momentach dużej presji, patrz siatkarze
wygrywają jak już nie ma nic do wygrania, jedynym wyjątkiem który radzi sobie
jest Małych któru ma wszystkich w d.. i wygrywa




Temat: plany wakacyjne
Zaffaran, przepraszam za potraktowanie Cie jak faceta:-))) juz wiecej nie bede;-
)
mysle, ze jest mozliwe zrobienie 450km w jeden dzien... ale plan jest bardzo
ambitny! drogi na Wegrzech i Rumunii przypominaja te w Polsce, wiec nie mozna
nimi poruszac sie za szybko. srednio to bedzie z 60km/h... przez Arada
przejezdzalam raz i nie bylo zadnych problemow. miasto nie jest duze i czytanie
znakow przy drodze wystarczy, zeby przez nie przejechac:-)
a jeszcze co do odleglosci, to dam Ci przyklad, jak to wyglada przy podrozach
pociagiem, mozesz zerknac na mape i ocenic sama:-) z Bukaresztu do Braszowa to
zazwyczaj 2,5-3 godziny, tyle samo z Bukaresztu do Craiovej /na poludniu, na
zachod od stolicy/:-)



Temat: różnca czasu
Przerabialam to pare miesiecy temu, zarowno w jedna i druga strone. Mala miala
wtedy 6-7 miesiecy. I co tu kryc, wlasnie ona te zmiany czasu zniosla chyba
najlepiej :-)
Pediatra powiedziala nam, ze taki maluch to jeszcze jest okej. Naturalnie
przestawia sie godzine na dobe, ale nasza przeszla przez to szybciej (ale ona
jakos nigdy np nie mylila nocy z dniem). Pierwsze co, to trzymalismy sie mniej
wiecej godzin karmienia juz wg nowego czasu, ponoc to najszybciej pomaga sie
przestawic (takze w przyp doroslych). Taka sama rutyna, plan dnia. Oczywiscie
bylo tak, ze jak przylecielismy do Polski to poszla spac nieco pozniej (patrzac
na zegarek, bez roznicy czasowej) niz normalnie. Jak wrocilismy tutaj to ja
przetrzymalismy i poszla spac z kolei nieco wczesniej, ale nie tak, ze przespala
pol dnia i szalala w nocy. Zreszta w obie strony zrobila nam super
niespodzianke. Podroz i wrazenia chyba tak ja wymeczyly, ze spala prawie 12
godzin :-)
Mysle, ze wazne zeby dziecku stworzyc chocby pozory wlasnego domu, lozeczka.
Wezcie ulubione kocyki, pizamki, zabawki (takze do samolotu). Trzymam kciuki za
spokojne podrozowanie



Temat: Norwegia w lipcu
wasz plan nie jest calkiem nie do wykonania, ale jesli moge miec jakas
sugestie, bedac wlasnie doswiadczonym podroznikiem po krajach skandynawksich,
kupcie bilet interrail od razu, juz w polsce, a jeszcze lepiej kupcie bilet
scanrail. w szwecji i norwegii w ogole nie funkcjonuje cos takiego jak "tani"
bilet, o ile nie zrobicie sobie rezerwacji co najmniej 2 tygodnie wczesniej.
mozecie tak zrobic na autobus i pociag, bilety sa wtedy nawet o polowe tansze.
zwlaszcza ze bilety typu interrail sa na ogol wazne miesiac, a tyle chcecie
jezdzic, jesli dobrze rozumiem, wiec nie zawracajcie sobie glowy szukaniem
jakichs dodatkowych polaczen.
to tyle mojej kontrybucji, zycze udanej podrozy.




Temat: Groźne paragrafy
Gość portalu: Agnieszka napisał(a):

> Gość portalu: Agnieszka napisał(a):
>
> > W mojej książce kontaktów to biuro przestało istnieć, jak wysłałam od nich
>
> > dziecko na kolonie. Autobus przestał działać po przejechaniu 120 km. Na
> miejscu
> >
> > dzieci były z 6-cio godzinnym opóźnieniem. Domki okropne. W dodatku domki
> 4-
> os.
> >
> > okazały się koedukacyjne, gdzie mieszkała np. 15-letnia dziewczynka i 10-c
> io
> > letni chłopcy.I oczywiście plan kolonii podany w katalogu niewiele miał
> > wspólnego z rzeczywistym...
> Przepraszam. Zapomniałam dodać, że jest to potwierdzenie przypuszczeń
Turystki
> i chodzi o biuro Neckermann

No nieźle, a ten neckermann nie ma wysyłkowych katalogów ubraniowych???
Pani Agnieszko - Biuro Podróży Neckermann nie organizuje kolonii, obozów,
wczasów autokarowych dla klientów polskich. TUI i Neckermann to wczasy
samolotowe lub tzw. dojazd własny.
Proszę się dobrze zastanowić zanim coś się nie mądrego napisze. Z poważaniem...




Temat: Polacy szturmują Londyn
Planowanie planowanie jak ktos ma plan to ma wszystko no ale jeszcze trzeba
realizacji tych planow , mieszkalem w Londynie 1.5 roku i tysiac udalo mi sie
zaoszczedzic a wcale po pubach niebiegalem a z praca no trzeba sie nachodzic
ale zawsze cos sie znajdzie a najlepiej to miec 2-3 prace a w kraju to teraz
mlodzi niemaja po co siedziec bo obycia i doswiadczenia na podrozach nabiora
po pewnym czasie mialem dosc klimatu i wiecznego zabiegania wielkomiejskiego
zapraszam na floryde tu tez mozna godnie zyc no a jak w polsce sie unormuje i
bandyctwo sie ukroci to wroce za jakies 10 lat



Temat: Rzym - jechac bez biura???
Bylam w Rzymie 1,5 roku temu na indywidualnej wycieczce. Nie polecam wyjazdu z
biurem podrozy. Kup sobie przewodnik i plan miasta, zobacz co twoim zdaniem
warte jest obejrzenia i z planem miasta rozpisz sobie trase zwiedzania. Wez pod
uwage ze na niektore objekty lub miejsca potrzebujesz duzo czasu, np. Watykan,
przynajmiej jeden caly dzien. Co do dojazdu, ja bylam samochodem i chyba tak
jest najwygodniej, ale jezeli nie wchodzi to w rachube to moze jakies tanie
linie lotnicze np. Air Polonia lata do Rzymu. Co do noclegu, jezeli chcesz
bardzo tanio, to w Rzymie sa tzw. Domy Polskie, prowadzone przez zakonnice /o
adres spytaj w swojej parafii/ Jezeli wolisz hotel/sa ale drozsze, rozejrzyj
sie w internecie/
www.hrs.de/ tam mozesz przestawic strone na jez. polski

Co do wyzywienia, nie kupuj nic w miejscach turystycznych jak np. pod Koloseum,
ceny sa do 200% wyzsze, lepiej pojsc w jakas boczna uliczke 200m dalej na
pizze, i zaplacisz naprawde niewiele.
Mam nadzieje ze ci troche pomoglam, zycze milego wypadu i duzo wrazen.



Temat: TORUN - miasto turystyczne
Toruń w laserach

Stany Zjednoczone, Peru, Meksyk, Australia i Toruń. I jeszcze Mikołaj Kopernik.
Tak w wielkim skrócie wygląda plan wycieczki laserowej, na którą w tę sobotę
zapraszają na Rynek Staromiejski organizatorzy obchodów 5 rocznicy wpisania
Torunia na Listę Światowego Dziedzictwa UNESCO.

Jak podkreśla Danuta Samsel z toruńskiego magistratu laserowe przedstawienie
przy wspaniałej muzyce potrwa 45 minut. Początek w sobotę o 20.30.
Przewodnikiem po najcudowniejszych zakątkach świata będzie ożywiony Mikołaj
Kopernik, a podróż zacznie się w Nowym Jorku.

(materiał dźwiękowy)

Data obchodów nie jest przypadkowa. 8 września obchodzony jest jako dzień
solidarności miast światowego dziedzictwa. Na weekendowe uroczystości przyjadą
przedstawiciele UNESCO, miast bliźniaczych Torunia i polskich miejsc wpisanych
na listę światowego dziedzictwa. Patronat nad imprezą objęło Radio ESKA Toruń.

jest to artykul zawarty w www.info.bydgoszcz.pl ( dzisiejszy)

radca




Temat: frustracje przyszłej męzatki...pomocy
3miejska,

Troche rozumiem twoje obawy, ale pisze zeby cie pocieszyc, bo mysle ze
wiekszosc z nas, ktore wyjechaly mialy na poczatku podobne obawy. Czasem trzeba
poswiecic bardzo wiele aby zyskac jeszcze wiecej, czasem trzeba umiec pojsc na
kompromis, a czasem spojrzec prawdzie w oczy. Nikt za ciebie oczywiscie decyzji
nie podejmie, ale wg mnie przeniesienie do Londynu wcale nie oznacza tragedii,
jaka opisujesz.
Ja tez 3 lata temu zdecydowalam, ze w koncu albo rybki albo akwarium i po 6
latach znajomosci z moim obecnym mezem i wiecznych rozterek zdecydowalam, ze
zwijam manele i jade do Holandii. Musialam zostawic dobra prace, dobrze platna
i ktora lubilam, zostawic ukochany Krakow, cala rodzine i przyjaciol.. Nie
obeszlo sie bez lez, ale w glebi duszy cos mi mowilo, ze taki jest wlasciwy
wybor, odpowiednie ustawienie priorytetow i postanowilam zrobic wszystko co
moge aby nam wspolnie (ale tez i mnie indywidualnie) sie udalo. Na poczatku
jeden wielki misz-masz, ale po kolei ukladalismy sobie plan dzialania,
legalizacja dyplomow, szukanie pracy, moja pierwsza praca (2 miesiace po
przyjezdzie!), kurs jezykowy, egzaminy panstwowe, zmiana mieszkania na dom,
slub, podroze.. podroze.. podroze.., awans w pracy, kolejne szkolenia, kursy,
nowe znajomosci i przyjaznie, kupno domu, a teraz jestem najszczesliwsza
kobieta w ciazy z due date na poczatek listopada.
Czasem w zyciu trzeba podjac ryzyko jesli chce sie cos wygrac. Zastanow sie co
dla ciebie jest najwazniejsze, zebys potem nie zalowala. Mieszkanie za granica
wcale nie musi byc takie straszne, szczegolnie w dzisiejszych czasach kiedy
Polska jest w UE i tworza sie coraz tansze linie lotnicze.
Nie znam Londynu, ale na ogol dobrze czuje sie w duzych miastach, a na zlosc
przyszlo mi mieszkac w malym miasteczku i jestem tez zadowolona
Mysle, ze powinnas stanac w konfrontacji z wlasnymi priorytetami i tak podjac
decyzje aby to co NAJWAZNIEJSZE wzielo gore. Jesli jest to milosc do twojego
meza to mysle, ze majac odpowiednia motywacje swietnie sie mozesz zaasymilowac
w Londynie. Potrzeba troche otwartosci i optymizmu, nie mozesz sie zamknac w
sobie i z gory skazac sie na przegrana. Samo sie nie stanie, nie zaistniejesz
jako KTOS bez wysilku. Mysle, ze masz w sobie potencjal, po anglistyce
wystarczy jak dorobisz pare kursow albo fakultetow na uniwerku i mysle, ze
mozesz sie lepiej realizowac zawodowo niz w Polsce.

Zycze ci powodzenia i mam nadzieje, ze ci sie wszystko ulozy
Nesla




Temat: Cieple kraje-wrzesień/szukam...
Powiem tak Hiszpania - Maroko 7-20 wrzesień. Jedziemy samochodem brakuje nam
4osoby
mamy tam własny apartament tak że nie ma mowy o jakimkolwiek siedzieniu na
walizkach. Narazie jedziemy ja, Karolina i Marcin, średnia wieku 26 lat.
Naprawdę bez żadnych zobowiązań i podtekstów tylko miły wypoczynek
Całkowity (ale już wszyskie wydatki opłaty jedzenie itp) koszt około 1500zł
plan podróży: Startujemy rano 7 z Poznania. Samochód mamy dobry z
klimatyzację
także mimo długiej podróży będzie w miarę wygodnie. Oczywiście każdy zabiera
do
samochodu taką muzykę jaka mu pasuję (Płyty CD). W niedzielę do południa
lądujemy w Barcelonie i tam cały dzień głównie architektura Gaudiego.
Wyruszamy
dalej i na poniedziałek rano jesteśmy na miejscu czyli 60km na zachód od
Malagi. Apartament naprawdę komfortowy przy samej plaży. Przez pierwsze dwa
dni...leżymy. Czyli opalanie, basen, nocą morze, rakija z martini, wino i
oliwki. Trzeciego dnia ruszamy do Maroka na 2-3 dni i jedziemy aż na saharę w
Atlas Wysoki. Wracając prawdopodobnie Casablanka. Z powrotem Hiszpania i
zwiedzanie ale bez pośpiechu. Garganda del Horro, Ronda, w między czasie
jakaś
dyskoteka w Maladze i któregoś dnia Mulchacen czyli najwyższa góra w
Hiszpanii
oraz pałac Alhambra w Granadzie. A potem to już spontan do 18 kiedy to
ruszamy
w drogę powrotną i 20 jesteśmy cali opaleni w Polsce. Byłem tam już dwa razy
także miejsca i drogę mam opanowaną. Naprawdę miłe towarzystwo. Jak chcesz to
wysyłam zdjęcia z zeszłego roku. Niestety decyzję trzeba podjąć szybko bo w
najpóżniej w poniedziałek trzeba wysłać paszporty do ambasady Maroka w
sprawie
wizy. Pozdrawiam
Adam
mitra.adam@poczta.fm




Temat: Poszukuję osoby na wyjazd do Hiszpanii i Maroka
Poszukuję osoby na wyjazd do Hiszpanii i Maroka
Powiem tak Hiszpania - Maroko 7-20 wrzesień. Jedziemy samochodem brakuje nam
4osoby
mamy tam własny apartament tak że nie ma mowy o jakimkolwiek siedzieniu na
walizkach. Narazie jedziemy ja, Karolina i Marcin, średnia wieku 26 lat.
Naprawdę bez żadnych zobowiązań i podtekstów tylko miły wypoczynek
Całkowity (ale już wszyskie wydatki opłaty jedzenie itp) koszt około 1500zł
plan podróży: Startujemy rano 7 z Poznania. Samochód mamy dobry z
klimatyzację
także mimo długiej podróży będzie w miarę wygodnie. Oczywiście każdy zabiera
do
samochodu taką muzykę jaka mu pasuję (Płyty CD). W niedzielę do południa
lądujemy w Barcelonie i tam cały dzień głównie architektura Gaudiego.
Wyruszamy
dalej i na poniedziałek rano jesteśmy na miejscu czyli 60km na zachód od
Malagi. Apartament naprawdę komfortowy przy samej plaży. Przez pierwsze dwa
dni...leżymy. Czyli opalanie, basen, nocą morze, rakija z martini, wino i
oliwki. Trzeciego dnia ruszamy do Maroka na 2-3 dni i jedziemy aż na saharę w
Atlas Wysoki. Wracając prawdopodobnie Casablanka. Z powrotem Hiszpania i
zwiedzanie ale bez pośpiechu. Garganda del Horro, Ronda, w między czasie
jakaś
dyskoteka w Maladze i któregoś dnia Mulchacen czyli najwyższa góra w
Hiszpanii
oraz pałac Alhambra w Granadzie. A potem to już spontan do 18 kiedy to
ruszamy
w drogę powrotną i 20 jesteśmy cali opaleni w Polsce. Byłem tam już dwa razy
także miejsca i drogę mam opanowaną. Naprawdę miłe towarzystwo. Jak chcesz to
wysyłam zdjęcia z zeszłego roku. Niestety decyzję trzeba podjąć szybko bo w
najpóżniej w poniedziałek trzeba wysłać paszporty do ambasady Maroka w
sprawie
wizy. Pozdrawiam
Adam
mitra.adam@poczta.fm




Temat: B i a ł o r u ś, odbiło mi?
Kolega bat wybaczy, ze wrócę do tematu wątku...

1. Na pewno nie odbilo komus kto chce pojechac na Bialorus. Ci
ktorzy tak mysla są trochę, że tak to okreslę... ograniczeni.
Zapominają, że swiat to nie tylko PL jako jego pępęk i kraje na
zachód od Odry.

Ja tez mieszkam blisko granicy z BY i do tej pory mialem okazje byc
po drugiej stronie Buga tylko raz podczas wycieczki szkolnej wiele
lat temu. Zamierzalem wybrac sie tam niedawno po raz pierwszy w
doroslym zyciu, ale skutecznie zniechecila mnie biurokracja
bialoruskiego konsulatu (w Warszawie).

Prawie wszystko bylo juz ustalone (plan podrozy), ubezpieczenie
kupione, zielona karta kupiona. Brakowalo tylko wizy. Ale po jednej
próbie zrezygnowałem. Dawno nie widzialem na wlasne oczy tak
chamskiego traktowania ludzi, chociaz sam tego nie doznalem, bo
bylem i tak za dalego w kolejce zeby zostac obsluzonym tego dnia.
Konsulat czynny do 12, ale za kwadrans wielka brama z kratami
bezlitośnie została zamknieta przed nosem oczekujacej grupki
kilkunastu osób, ktorzy czekali tam kilka godzin. Urzędni

Po tym co zobaczylem przed konsulatem to współczuje tym, którzy za
komuny stali poz wizy do USA albo Niemiec, bo podejrzewam, ze
musieli znocic podobne upokorzenia.

Konkluzja z tego jest taka, ze jak sie chce to wize dostac mozna,
tylko ze albo trzeba miec szczescie zeby zostac obsluzonym tego
dnia, ktorego sie przyszlo, albo uzbroic sie w cierpliwosc.
Zazdroszcze tym, ktorzy mieli wiecej cierpliwosci i pojechali
zobaczyc BY na wlasne oczy.

2. A nawiązując do dyskuski kolegi bat i jego poprzednika, to
zupelnie nie rozumiem dlaczego problem widzicie w polskich
politykach. To nie oni przesunęli granice PL z pod Minska na Bug. A
fakt ze PL jest w Shengen ma tez dobre strony - np. tą, o której
pisała poprzednia osoba, ktora sie wypowiadala, że można w ciągu
kilkunastu minut zorganizowac wyjazd na week do Monachium, włozyć
dowód osobisty do kieszeni (chociaz teraz nawet i on nie jest
niezbędny do przekroczenia granicy) i wyruszyc bez obaw w podróz.

Pozdrawiam
art



Temat: Mosarz,Panfiłowszczyzna- Białoruś
Ja najpierw zdumiałam się, że ktoś szuka ludzi z krainy mojego dzieciństwa,
szybciutko, jakby świat miał się zawalić, zaczęłam odpisywać. No i cieszę się
ogromnie.

Zadzwoniłam do Mojej Mamy, która ucieszyła się wręcz niesamowicie, bo zajmuje
się historią Kresów Wschodnich, pisze sporo opracowań. Z wykształcenia jest
historykiem, ale w czasach komunistycznych nie mogła uczyć w szkole. Szczerze
przyznam się - wyrzucili ją ze szkoły, zakazując uprawiania tego zawodu, bo
chodziła do Kościoła i nie kryła się ze swoją wiarą. No, a jak tak wyszło, to
przez kilkadziesiąt lat pracowała jako księgowa z przyuczenia. Męczyła się
okropnie, bo to nie było coś, co grało w jej duszy, ale wyboru nie miała.

Dopiero zmiana czasów pozwoliła jej zająć się tym, co kocha, czyli historią.
Udało się jej ostatnio wydać książkę - jest dostępna we Wspólnocie Polskiej na
Krakowskim Przedmieściu: "Wilno pielgrzymkowe" Czesławy Paczkowskiej. Jest to
swoisty plan podróży - wycieczki śladami męczenników i świętych, którzy w jakiś
sposób byli związani z Wileńszczyzną. Teraz przygotowuje jeszcze coś nowego.
Robi to, co lubi. Czasem oprowadza wycieczki, ale ma ten luksus, że najczęściej
są to osoby zaprzyjaźnione. Ostatnio jeździła śladami ks. Meysztowicza, autora
przecudownych wspomnień, lekturę których serdecznie polecam.

A ja do Polski przyjechałam w 1989 roku. Dzielna, samodzielna. Podziwiam Moją
Mamę, że odważyła się mnie wypuścić samą w świat. Skończyłam Uniwersytet
Warszawski, pracuję. Tyle o mnie. Niczym specjalnym oprócz znajomości kilku
języków, niestety nie mogę pochwalić się.

A Ty co porabiasz? Piszesz, że masz Córkę. Co Ona porabia?
Pozdrawiam serdecznie,
Sokoliczka




Temat: Gen podróży cz1
Gen podróży cz1
Gen podróży

Jest śnieżny listopadowy poranek. Do biura firmy Tommarg,
krakowskiego dilera Yamahy, wchodzi dwoje ludzi, po których
wyglądzie nie można się domyśleć, że właśnie podróżują dookoła
świata na motocyklach. Na ich ubraniach nie ma śladu kurzu, za
paznokciami silnikowego smaru, a na zębach choćby jednej muchy.
Gustavo Cieslar z Argentyny i Elke Pahl z Niemiec mogliby być
programistami, inżynierami lub tłumaczami. I są - tyle że w ciągłej
podróży.
Gustavo tuż przed Bożym Narodzeniem 2003 roku wyszedł kupić
motocykl – używaną Yamahę YBR 125. W domu powiedział, że wróci za
dwa - trzy tygodnie, ale kiedy ruszył, już nie mógł się zatrzymać.
Przejechał całą Amerykę Południową, Centralną, zwiedził
Meksyk i już po półtora roku przeprawił się do Hiszpanii. Tam poznał
Elke, która chciała przyjmować pod swój dach podróżników i
wieczorami wsłuchiwać się w ich opowieści. Dlatego zamieściła
ogłoszenie na portalu „The Hospitality Club”. Gustavo był jej
pierwszym i ostatnim gościem. Potem - kiedy wspólnie układali plan
dalszej trasy - pewien bogaty Włoch podarował im drugą Yamahę. Może
dlatego, że sam też pragnął ruszyć w świat, ale dwa tysiące powodów
na zawsze przyszyło go do prezydialnego fotela.
Gustavo i Elke wyruszyli w dalszą podróż przez Europę. W czerwcu
2007 wzięli ślub w Niemczech. Jako rodzina potrzebowali domu,
dlatego kupili starą ciężarówkę Mercedesa przerobioną na samochód
kempingowy. W lipcu przekroczyli granicę z Polską i następne siedem
tygodni spędzili na zapleczu warsztatu samochodowego w Lubieszowie,
gdzie stary mechanior nieśpiesznie wymieniał bebechy w dieslowskim
silniku. Pod koniec listopada trafili na mnie.
- Wygląda na to, że macie dość długie wakacje.
Gustavo / Elke – To nie są wakacje. W wakacje się odpoczywa
na leżaku. My musimy zarabiać na swoją podróż. W pewnym sensie cały
czas jesteśmy w pracy. Dzięki Internetowi możemy pracować tłumacząc
teksty, pisząc artykuły i sprzedając płyty DVD z naszymi przygodami.

- To wystarcza, żeby przeżyć?
Gustavo / Elke - Od czasu do czasu dostajemy wsparcie od
różnych firm, zwłaszcza krajowych albo lokalnych przedstawicieli
Yamahy, takich jak Mitsui Motor Polska, czy Tommarg. To nie są
pieniądze ale części i usługi serwisowe dla naszych motocykli. Na
początku było z tym trudno. Teraz działa „łańcuch pomocy” i jeden
diler poleca nas opiece kolejnego. Wspierają nas też inne firmy,
cała ich lista jest na naszej stronie www.tavooo.com.




Temat: Nastroje antyniemieckie w Polsce
Nastroje antyniemieckie w Polsce
Niemcy o nastrojach antyniemieckich w Polsce

Niemiecki dziennik "Tageszeitung" (TAZ) pisze o wzroście w Polsce nastrojów
antyniemieckich.

W opublikowanym w czwartek artykule korespondentka lewicowej gazety nawiązuje
do zamieszczonego w tygodniku "Wprost" materiału "Drang nach Osten. Niemcy
kolonizują Wschód" i zauważa:

"Kanclerz Gerhard Schroeder, który we wtorek wieczorem przybył do Warszawy z
krótką wizytą, zaszczycając Polskę pierwszą podróżą zagraniczną po swym
ponownym wyborze, robił dobrą minę do złej gry. W rozmowach z gospodarzami
ani słowem nie nawiązał do umacniających się antyniemieckich nastrojów w
Polsce".

"TAZ" pisze o gorszących scenach podczas debaty w parlamencie o sprzedaży
STOENU niemieckiemu koncernowi energetycznemu RWE i stwierdza:

"Do tego, że w Sejmie prawie codziennie rozbrzmiewają prawicoworadykalne
przemówienia, trzeba było się przyzwyczaić, od kiedy w 2001 r. do parlamentu
dostały się dwie partie prawicoworadykalne i jedna prawicowopopulistyczna".

Korespondentka "TAZ" przytacza m.in. wypowiedź posła Jankowskiego z
Samoobrony, który miał powiedzieć: "Po kapitulacji powstańców w 1944 r. jest
to kolejna kapitulacja Warszawy przed przemocą niemieckich agresorów".

Koalicyjny partner SLD PSL przyłączył się do "wojennej retoryki" - pisze
dalej "TAZ". Kryzys rządowy został co prawda zażegnany, jednak plan
prawicowych radykałów i populistów powiódł się: dzięki antyniemieckiej karcie
Samoobrona i LRP dostały się do prawie wszystkich sejmików. SLD będzie
musiała wejść w koalicje z prawicowymi radykałami.

"Nie wróży to nic dobrego polsko-niemieckim stosunkom. Jednak Schroeder i
Miller objęli się przed kamerami, jakby chcieli powiedzieć +zamknijmy oczy i
idźmy dalej+" - pisze niemiecki dziennik w zakończeniu.




Temat: Ratujmy konie - inaczej czeka je RZEŹ !!!!!!!
Impreza na rzecz ratowania koni z transportu na rzeź 07.06.2008,
Klub PlanB

Każdego roku około 50.000 koni zostaje wyeksportowanych
z Polski do Włoch, Francji i Belgii na rzeź. Handel nimi jest jednym
z najokrutniejszych i najmniej uregulowanych procederów w Europie.
Polska jest największym eksporterem koni na mięso na naszym
kontynencie. Jeszcze dziesięć lat temu w Polsce żył milion koni, a
obecnie ich liczba zmniejszyła się do 500.000. Co więcej, każdego
roku kilkadziesiąt tysięcy koni opuszcza nasz kraj, by zostać
zabitych na mięso. 90 procent z nich trafia do Włoch, a pozostałe 10
do Francji i Belgii. Wywożone z Polski konie czeka bardzo długa
podróż. Jednym z najodleglejszych miejsc przeznaczenia jest Sardynia
oddalona o 2.500 km, co oznacza 95. godzinną podróż.

W najbliższą sobotę 7go czerwca Fundacja Viva! - Akcja
dla zwierząt wraz z klubem PlanB organizuje Akcję Charytatywną dla
dwóch młodych, pięknych ogierów, które pragniemy uratować z
transportu na rzeź. Musimy zebrać 6.000 zł do 9 czerwca.

Zapraszamy na smaczny wegetariański podwieczorek (zupę
cebulową na winie, bigos owocowy, ciasteczka bananowo-sezamowe). W
trakcie imprezy prowadzić będziemy - BAZAREK ARTYSTYCZNY -
charytatywnie przekazane przez artystów obrazy, ubrania, ect.

Warszawa, Aleja Wyzwolenia 18, (wejście od Placu Zbawiciela), Plan
B, 07.06.2008
START: 19:00 , WJAZD: co łaska:)

O godzinie 19:00 zapraszamy na pokaz filmów prozwierzęcych m.in.
Królestwo Spokoju (Peaceble Kingdom), film dokumentalny, USA 2004,
77 min, reż. Jenny Stein, muz. Moby. Przełamując milczenie pokoleń
społeczności amerykańskich farmerów, Peaceable Kingdom podejmuje
temat szacunku, przebaczenia, zobowiązań wobec zwierząt i ich
uzdrowicielskiej siły na kondycję współczesnego człowieka. Film
wnosi wizję nowego, harmonijnego i pełnego pokoju świata, będącego w
naszym zasięgu.

Serdecznie zapraszamy wszystkich wraz ze swoimi czworonogami,
skrzydlatymi, pełzającymi ect.

Konto: Fundacja Viva! 53 1500 2080 1220 8000 0100 0000 x dopiskiem:”
Maciek i Kasztan” www.viva.org.pl

Więcej informacji: Aldona Chełchowska aldona@viva.org.pl 0603791021




Temat: Kto smaruje ten jedzie. Granica polsko-ukraińska
Kto smaruje ten jedzie. Granica polsko-ukraińska

Sława!
Kto smaruje ten jedzie. Granica polsko-ukraińska

ZOBACZ TAKŻE

• Po publikacji "Gazety" o bandyckim procederze na przejściu granicznym z
Ukrainą. (23-08-04, 20:29)

Marcin Kowalski 22-08-2004 , ostatnia aktualizacja 20-08-2004 15:50

Kolejkę można zlikwidować w dwie godziny. Ale wszyscy widzą, że strażnicy są
na pensji u bandytów

Kierowcy wjeżdżający do Polski od strony ukraińskiej od lat płacą mafii za
przejazd. Mówili nam o tym koledzy wracający z podróży, mówili znajomi
celnicy. Plan jest więc prosty: sprawdzić naocznie, jak to działa - wjechać
na Ukrainę, w najbliższej miejscowości zawrócić i ustawić się na przejściu
Krakowiec - Korczowa w kolejce czekających.

Spotkanie z wielkimi czubami

Po godzinnym oczekiwaniu na odprawę paszportową jedziemy betonową szosą do
Lwowa. Już na drugim kilometrze z tekturowej budy ustawionej na poboczu
wybiega na środek jezdni milicjant. Macha fosforyzującą plastikową pałką o
czarnej

rękojeści, która przypomina miecz rycerzy Jedi.

- Nu! Dawaj do mnie! Dawaj tu, Paliak! - otyły mężczyzna w ogromnej czapce i
lśniących butach kowbojkach z wielkimi czubami krzyczy, choć zatrzymaliśmy
się ledwie metr od niego.

- O co chodzi? - pytam grzecznie.

- Opłatu klimatycznu ty płacił?

- A muszę?

- Musi! A jak?!

- Ale w przewodniku Pascala jest napisane, że nie muszę płacić żadnej

opłaty! Mogę panu pokazać...

- Ty, Paliak! - milicjant marszczy obfite brwi. Wygląda teraz trochę jak
późny Breżniew. - Schowaj tu knigu gdzie chcesz i płati 12 hrywien pan. Jak
niet, bude mandat.

- Mam przy sobie gazetę, polski dziennik - mówię powoli i wyraźnie. - Tam
jest napisane, że opłata klimatyczna to wyłudzanie pieniędzy od cudzoziemców.

- Co tam piszut, to mie nie interesujet. Płać albo zaraz pojedziesz na
komendę, a nie na ekskursję. Nie denerwuj mnie, Paliak...

Wyciągam 25 hrywien (20 zł), płacę za siebie i fotoreportera. Nie dostajemy
żadnego pokwitowania. Milicjant szerokim gestem pozwala odjechać.

Nie gawari, tolko idi!

Przejechaliśmy pół kilometra. Na drodze znów stoi milicjant. Chudszy i niższy
od tego ściągającego opłatę klimatyczną, ale w takich samych spiczastych
kowbojkach. Chyba przed nami przepuszczali tu tira z butami.

- O co chodzi? - pytam.

- Ubezpieczenie zdrowotne masz?

Pozdrawiam i zapraszam na:
Forum Słowiańskie




Strona 1 z 4 • Zostało wyszukane 126 rezultatów • 1, 2, 3, 4